czwartek, 10 maja 2018

Powspominajmy


  Jakie inne cuda zachowaliście w pamięci?
A to moje dwa cuda:
- Mimo, że mięso było na kartki, każdy miał zapchaną lodówkę aż po kokardy mięsem i wędlinami.
-Wódka była na kartki, a w każdym barku stała pokaźna bateria alkoholi.

 

14 komentarzy:

  1. Kochana!
    Żyłam w tamtych ciężkich czasach.
    Dopiszę, że ludzie byli dla siebie życzliwsi i chętnie sobie pomagali, często bezinteresownie!
    Serdeczności przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, gościliśmy się wzajemnie i nigdy nasz dom nie był zamknięty. Nie trzeba było uprzedzać o wizycie, każdy gość był miły. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witaj Lotka.
    Było tak, było. Bimberek się pędziło...
    Jednak bez żalu pożegnałem PRL, ale chętnie wspominam swoją młodość i dorosłośc.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas wraca z wielkim sentymentem do czasów młodości. Nie uważam, że tamte czasy były trudne, a może zatarłam w pamięci to , co niewygodne? Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Hmm, często się słyszy, że w sklepach była tylko musztarda i ocet.
    Jak to możliwe, że My Polacy nie umieraliśmy z głodu?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, lodówki były zapchane jedzeniem. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mimo wszystko - wspominamy z sentymentem....
    Bo jakoś spokojniej było.
    Pozdrawiam wiosennie Loteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było spokojnie i wolniej czas płynął, teraz każdy goni. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Loteczko, niezupełnie zgadzam się z tymi "cudami PRL-u". Chyba byłam wyjątkiem, bo nie kradłam i sumiennie pracowałam.
    Najważniejsze, że wszyscy mieli pracę.
    Gratuluję tym, którzy nie widzą, jak teraz się kradnie.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie miałyśmy czego ukraść. W zakładach pracy, kradli niestety i materiały budowlane i żywność i co się dało. W naszej "Odrze" masowo wynosili ryby. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Tęsknię za tamtejszą przepyszną śmietaną, tłustymi prawdziwymi śledziami, zsiadłym mlekiem, pachnącą puszystą chałką, rozkosznie chrupiącymi bułeczkami... Ech, łza się w oku kręci na wspomnienie smaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, wszystko było naturalne i smaczne, bez dodatków. Nie musieliśmy też liczyć kalorii. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Czasami mam wrażenie, że w tamtych ciężkich czasach żyło się jednak lepiej niż teraz. Ale oczywiście nie mnie się wypowiadać na ten temat. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie lepiej ale spokojniej, wolniej. Ludzie byli wobec siebie życzliwi. Teraz mamy wszystko ale stosunki międzyludzkie gdzieś się zagubiły. Pozdrawiam.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.