środa, 31 stycznia 2018

Pogrom Żydów w Wasiliszkach, Grodzieńszczyzna.

Mama moja mieszkała kilometr od Wasiliszek. W miasteczku tym znaczną część ludności stanowili Żydzi. Kiedy do Wasiliszek wkroczyli Niemcy, Polakom nie było z nimi źle, płacili za kwatery, jedzenie. Żydów aresztowywano i rozstrzeliwano nad dołami wykopanymi na polach. Jeden z dołów znajdował się w takim miejscu, że rodzina mamy mogła obserwować z okien co się tam działo. Spędzano rozebranych do bielizny mężczyzn i kobiety, ustawiano na brzegu dołów i rozstrzeliwano. Pełne doły trupów, lekko przysypane ziemią ruszały się długo, rozstrzelani więc żyli. Nie było sposobu aby im pomóc. Mama opowiadała, że Żydówki przed egzekucją były rozbierane w hali. Kiedy wyprowadzano Żydów na egzekucję, do pomieszczenia wchodziły Polki i ubierały się w pozostawione ubrania, po kilka warstw, aby wynieść jak najwięcej. Wniosek nasuwa się sam, czy Polacy współpracowali z Niemcami? Rozstrzeliwano sąsiadów przecież, a zbytniego lamentu z tego powodu nie było. Spora grupa Żydów uciekła i znalazła się w sąsiednich wioskach. Z relacji mojego ojca wiem, że w jego domu, w Radźwiłowcach ( 15km od Wasiliszek) przechowywał się staruszek. Jedno co pamiętam z jego opowiadania, że Pan ten kilka razy modlił się nawijając na rękę rzemyczek. Nie wiem co się stało ze staruszkiem. Na pewno żyje jeszcze ktoś w Wasiliszkach, kto mógłby coś o tym pogromie opowiedzieć, a może i mogiły na polu można odkryć. Dom mojej mamy wciąż stoi, widziałam go w 2000 roku. Może już wkrótce nie będzie wolno o tym pisać, dlatego to zrobiłam.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

WOŚP


14.01.2018r. Piękny, choć mroźny dzień. Od rana śledzimy akcję Orkiestry. Wspaniała atmosfera, uśmiech, zabawa, muzyka i czerwone serduszka. Wzruszamy się i przeżywamy, jak każdego roku.
  TVN żyje muzyką, radością i miłością, a TV1 ponuro milczy, pomija temat, nawet wzmianki nie ma, jakby się nic w Polsce nie działo, ponure lizusowskie twarze i wyświechtane niusy polityczne. Cały PiS siedzi z zasiśniętymi z nienawiści zębami i cedzi brednie o przekrętach Owsiaka. Kler także milcząco oblicza kasę z tacy, czy przypadkiem nie zabraknie im na   Mercedesa.
 A my radośnie obliczamy zasoby, aby dać więcej, jak najwięcej na szczytny cel.
Jeżeli kiedykolwiek trafię do szpitala i zobaczę na sprzęcie czerwone serduszko, ucieszę się, że jest w nim i moja groszówka.
Polacy to wspaniali ludzie, nikt nie oduczy nas myślenia.
  Możemy nie oglądać jedynki, niech napawa się nią Kurski i świętuje wszystkie meszki i godzinki.
Tylko czasami przychodzi refleksja, w jakiej Polsce żyjemy? Co jeszcze zepsuje Kaczyński dławiąc się nienawiścią do ludzi, z powodu własnych wyrzutów sumienia.