poniedziałek, 24 października 2016

"Pamięć o tych, których nie ma..."

   Październik jest miesiącem zadumy nad przemijaniem. Większość moich bliskich odeszła właśnie w październiku, poświęcamy im dużo dobrych myśli, zapalamy znicze i zanosimy kwiaty. 
   W tym roku, na przełomie października i listopada, obchodzimy wspaniały jubileusz, którym pochwalę się w następnym poście. 
   Przede mną jeszcze w tym tygodniu wizyta kontrolna u lekarza, przed którą zawsze okropnie się denerwuję. Wybaczcie więc, że rzadko jestem na blogu. Na dodatek są dni, kiedy bardzo bolą mnie oczy. 
   Najserdeczniej Was wszystkich pozdrawiam, życzę spokojnych jesiennych dni.
  Moje myśli w najbliższym czasie powędrują do tych, których z nami nie ma.

 

13 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    I dla Ciebie, Lotka, spokojnych jesiennych dni!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że takie będą, choć póki co.., bywa różnie. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witaj Lotka.
    Dobrych wspomnień nigdy za wiele, a pamięć o tych, którzy odeszli jest naszym obowiązkiem.
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam się z Tobą do zamku, dziękuję za wspaniałą relację. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Zdrowia życzę, pomyślnych wieści od lekarza i pogody ducha na cały listopad. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  4. Lotko,
    trzymam kciuki za wizytę u lekarza!!!!!!!
    Życzę spokoju i dobrych myśli w październiku i listopadzie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucja, dziękuję i wzajemnie życzę Ci dobrych dni.

      Usuń
  5. Dużo myślimy o Naszych Kochanych Zmarłych zawsze pozostaną w sercach bo nie da się ich zapomnieć mimo uplywającego czasu .Życze zdrówka na jesienne dni serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Loteczko, w sobotę razem z mężem i synem odwiedziliśmy groby moich rodziców i siostry. To był bardzo smutny wyjazd. Jutro pojedziemy na liczne groby rodziny mojego męża, które są na cmentarzu w moim mieście.
    W tym roku została mi tylko jedna wizyta u lekarza specjalisty, a potem od stycznia znów się zacznie i tak prawie co miesiąc.Już do tego przywykłam i nie obawiam się tego, co lekarz powie. Denerwuje mnie tylko oczekiwanie na przyjęcie.
    Ty też się nie bój, bo co ma być, to będzie bez względu na to, czy się boimy, czy też nie.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Aniu. Już po. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. To prawda, Aniu. Już po. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.