poniedziałek, 9 maja 2016

Stare fotografie

  Mam ogromny sentyment do starych fotografii. Mogę powspominać i pomyśleć nad tym, jak zmieniło się nasze życie po wielu latach.

Fotografia, którą wysłaliśmy ojcu na Syberię.
Najpiękniejsze czasy szkolnych lat.
Mama w pocztowym uniformie, z nieodłączną wtedy siatką na zakupy.
Tato w mundurze.
Teatrzyk klasowy. Przedstawienie "W pustyni i w puszczy"
W mundurze harcerskim.
  Myślę, że każdy z nas ma w domu szufladę, do której zagląda i znajduje swoje wspomnienia, a także pamiątki rodzinne. Mnie fascynują fragmenty zrujnowanego po wojnie Świnoujścia.
Za mną daleko ciągnące się gruzy, dziś po nich ani śladu. 50 lat temu.


22 komentarze:

  1. Dobrze, że są takie albumy. Są zdecydowanie ciekawsze niż cyfrowe zapisy, którym brak tego czarno-białego ducha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam, cyfrowe są bez duszy.

      Usuń
  2. To są znaki czasu. Dla nas błogim wspomnieniem , dla tych co po nas pewnym świadectwem. Serdeczności... ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecne pokolenie nie ma czasu na sentymenty. Nie wiem czy zainteresują ich te nasze czarno-białe obrazki, wola przecież świat kolorowy. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. Wspaniałe, wzruszające są takie zdjęcia.
    Też mam podobne.
    A jaka śliczna ta dziewczyna w mundurze harcerskim.
    Serdeczności Lotko
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harcerstwem zajmowałam się od 1965 roku, był czas na awanse. Miło się wspomina patrząc na fotki. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Witaj Lotka.
    Lubię oglądać stare fotografie, bo wywołują wspomnienia...
    W swojej pierwzej książce "Wędrowiec czyli skrzydlata dusza", napisałem opowiadanie pt. Stare fotogroafie.
    Jeśli to Ty w harcerskim mubdurze, to widzę, że byłaś funkcyjną w stopniu harcmistrza.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sznur mówi, że byłam Szczepową, a podkładka pod krzyżem była faktycznie w kolorze czerwonym. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Chyba nie ma piękniejszych fotografii od tych, które ukazują życie lata temu - to wielka skarbnica wiedzy, a także wzruszenie. Za każdym razem gdy mam możliwość oglądania zdjęć własnej rodziny wykonanych kilkadziesiąt lat temu chwyta mnie to za serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pięknie , Karolinko, że interesujesz się przeszłością rodziny. Najserdeczniej pozdrawiam.

      Usuń
  6. Wspomnienia są zawsze bez wad....
    Pozdrawiam serdecznie..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Mam setki fotografii, wiele w albumach, wiele jest poukładane w kopertach i dużo w kopertach i pudłach. Z ostatniej podróży na Syberię mój mąż przywiózł 700 fotografii rodzinnych starych głównie 1843 - 1905, 1920 - 1946 nie znam osób, Andrzej stara się uporządkować opisać każdą z nich, jest tego dużo, wziąwszy pod uwagę fakt, że dotyczą dwóch rodzin. Andrzej znalazł na Syberii zaginionego trzeciego brata rodzonego swojego dziadka, bardzo bliska rodzina. W XiX wieku mieszkali w St Petersburgu i na Litwie, zesłani na Syberię po powstaniu 1863 trzy razy wracali i trzy razy byli ponownie zsyłani, w końcu pozostali tam w Kunguru, Jekaterinburgu (Świerdłowsk) bardzo ciekawa rodzinna historia, zakończenie bez happy endu, obecnie w Jekaterinburgu zamykają zakłady pracy , które upadają, to jest Syberia, pracować trzeba bo jak inaczej żyć, ale to życie nie dla nas, my mamy inne standardy naprawdę! Tak mi kiedyś powiedziałam moja trenerka Rosjanka, ech Jadwiga, to co dla ciebie nie do zaakceptowania to dla Rosjan jest super, potwierdziło się, ale i tak nie jest do zaakceptowania, ale o tym napisze kiedyś bo ciekawa to będzie opowieść
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoje wspomnienia, są bardzo interesujące nie tylko dla Twojej rodziny. Niestety, mam problemy z oczami i czytanie muszę ograniczyć niemal całkowicie. Nie zawsze doczytuję do końca Wasze posty i strasznie mi przykro. Pozdrawiam najserdeczniej, dziękuję za ciekawy komentarz.

      Usuń
  8. Witam! Stare fotografie budzą zawsze sentymentalne wspomnienia piękne wspomnienia a ile mocy duchowej i osobistego wigoru piekna pani Harcmistrz serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się starzeję, bo coraz częściej sięgam po zapomniane często fotografie. Pozdrawiam serdecznie. Czuwaj!

      Usuń
  9. Loteczko, też darzę sentymentem stare fotografie, których po śmierci mamy stałam się jedyną spadkobierczynią. Wgrałam je wszystkie do komputera, te najbardziej zniszczone poprawiłam w photoshopie i od czasu do czasu je przeglądam. Czasami mam ochotę umieścić na blogu te zdjęcia, na których nie rozpoznaję nikogo, bo to albo przyjaciele taty, albo przyjaciółki mamy. Może ktoś by rozpoznał, choć wątpię.
    Ślicznie wyglądasz w mundurze harcerskim:)
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki żyli rodzice, często razem oglądaliśmy rodzinne fotografie i znam prawie każdą osobę na nich utrwaloną.Lubię je oglądać, pokazuję Lence aby wiedziała to, co ja wiem. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. Te osoby na moich zdjęciach, które są rodziną mamy i taty, też znam z opowiadań. Niestety, jakoś nie interesowały mnie zdjęcia znajomych moich rodziców. Oczywiście myślę o bardzo starych zdjęciach, na których ludzie mieliby teraz prawie sto lat.
      Miłej soboty i niedzieli.

      Usuń
    3. Dziękuję, Aniu. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Witaj!
    Powróciłam do blogowania po przerwie- zapraszam:)
    Wspomnień czar, uwielbiam Twoje posty z historią w tle.
    Serdeczności zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.