sobota, 23 kwietnia 2016

Wspomnienia z dawnych lat.

  Bardzo mile wspominam czasy szkoły średniej, które u mnie przypadły na lata sześćdziesiąte. Wszystko było inne, nie tylko na szarych fotografiach. Ludzie ubierali się skromniej, nie było na ulicach krzyczących kolorów. Jedynie gdzieniegdzie jaśniały bananowe spódnice. Modne były  spodnie dzwony, marzyli o nich wtedy wszyscy uczniowie. Miałam takie i do dziś pamiętam
   Życie było spokojniejsze, nie goniliśmy za niczym.Teraz wszyscy pędzą z zawrotną szybkością, a nam ciężko jest za tym wszystkim nadążyć.
  Z wielkim sentymentem wracam pamięcią do naszych profesorów. Matkowali nam z wielkim poświęceniem. W szkole starali się zapewnić uczniom dodatkowe zajęcia.
  Moja wychowawczyni prowadziła Kółko Dramatyczne. Wystawialiśmy sztuki i to całkiem ambitne. Grałam w " Pannie Włościance" postać Miss Jackson, czyli nauczycielkę niesfornej Lizy. Następną jednoaktówką były " Oświadczyny" Czechowa. Jeździliśmy z przedstawieniami po wsiach i zarabialiśmy pieniądze. Pojechaliśmy za nie, na pięć dni do Warszawy.
   Jestem w jasnej sukience z opaską na głowie.




sobota, 2 kwietnia 2016

Wiosna pyli

W takich domkach mieszkają koty w naszym mieście. Jest ich wciąż za mało. Ponieważ Urząd Miasta sekunduje temu pomysłowi, mam nadzieję, że podczas następnej zimy, każdy bezpański kot zamieszka w swoim wymarzonym domku.
  Szczurów w miastach znajduje się sporo, trzeba więc dbać o tych, którzy pomagają nam w ich zwalczaniu.
  Wiosna przyszła, ciepła i słoneczna. Niestety, rośliny złośliwie pylą, my kichamy i kaszlemy, a z oczów leją się łzy. Jest cudnie.
  Do Świnoujścia znów przypłynął rosyjski żaglowiec Kruzenshtern. Po mieście chodzą młodzi marynarze i jedzą chipsy.
  Serdecznie pozdrawiam. Wkrótce zacznę odwiedzać blogi.