poniedziałek, 21 marca 2016

Wesołych Świąt

  U mnie święta będą trochę grypowe. Mam nadzieję, że uda się wszystko na czas przygotować. Życzę Wam dużo radości, moc rodzinnych uścisków i wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam najserdeczniej.


piątek, 11 marca 2016

Dokąd idziesz, Polsko?



  Staram się raczej nie komentować spraw związanych z polityką. Jednak to co dzieje się ostatnio, doprowadziło mnie do białej gorączki. Przepraszam wszystkich, którzy mają odmienne zdanie od mojego.

  Nie jest mi obojętne co dzieje się w Polsce. Bardzo przeżywam niepomyślne wiadomości odnośnie łamania prawa przez rząd . Kto im pozwolił na niszczenie wszystkiego tego, co zdobyliśmy z takim trudem? Kto pozwolił małemu człowieczkowi, którego słusznie określiła p. Krzywonos, psuć Polskę? Siedzi schowany za plecami Prezydenta i Premiera, za nic nie odpowiada, na nic się nie naraża, a ma tyle do powiedzenia.  Jestem pewna, że Lech Kaczyński nie uczyniłby niczego, co tak bardzo szkodziłoby krajowi. Miał za sobą Marię, mądrą kobietę, a kogo ma Jarosław? Tkwi w nim samo zło. On jest chory z nienawiści do Polski i świata, dlatego chce zburzyć istniejący porządek.

  Co do Prezydenta, to szkoda mi słów. Po wygłoszeniu cytatu „Ojczyznę….. racz nam wrócić Panie”, stracił resztki mojego szacunku. Nie jest godny nosić miana Prezydenta Polski, oferuję mu tytuł „Podnóżek Prezesa”.

  Jestem zawstydzona i zażenowana postępowaniem Premier Beaty Szydło i jej rządu. Będziemy się jeszcze bardziej wstydzić, kiedy odwróci się od nas Unia Europejska i Ameryka. Zaprzepaszczą naszą dobrą opinię w świecie. Szkoda, ja ich nie wybierałam, bo można było przypuszczać co uczynią po dojściu się do władzy.    
   Najbardziej mnie boli to, że mają ludzi za głupców, którzy nic nie rozumieją, którzy uwierzą w ich interpretację i w ich poglądy.

Niech Bóg ma nas w swojej opiece i nie pozwoli, aby Polacy stracili godność i zdobyte wartości.



środa, 2 marca 2016

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

   Śledziłam z uwagą obchody Święta Żołnierzy Wyklętych i wyglądało ono tak, jakby to była Wigilia bez talerzyka dla zbłąkanego gościa.
  Moje, być może naiwne pojęcie o niezłomnych, jest zupełnie odmienne. Po wojnie, na terenach Grodzieńszczyzny, aż do lat pięćdziesiątych błąkały się po lasach grupy AK pod dowództwem Kurłowicza i Berdowskiego. Wpadali do polskich rodzin nocą aby zaopatrzyć się w żywność.
  Do mojego rodzinnego domu również przyszli, otrzymali co chcieli i oddalili się. Za kilka dni, NKWD aresztowało mojego ojca za to, że nie doniósł na nocnych gości. Osądzili, a za pomoc AK wlepili 25 lat pobytu na Syberii i wywieźli do Workuty, gdzie przesiedział 5 lat, ciężko  piracując w kopalniach węgla.
  Mama przeżywała gehennę pracując w kołchozie i opiekując się trojgiem dzieci, było więc nam chłodno i głodno.
  AKowcy również trafili do więzień, wydali u kogo byli, tak więc całe rodziny wywożono do Kazachstanu, lub na Syberię. Niezłomni w swojej beznadziejnej walce, narazili wielu ludzi na cierpienia i wieloletnią poniewierkę. Zawsze będę pamiętać jak Rosyjscy żołnierze pakują na samochody całe rodziny z naszej miejscowości, słyszę płacz kobiet i dzieci. Nie mam więc za co dziękować niezłomnym.
  Zbyt bolesne mam wspomnienia z tego okresu i do dziś w moim domu trzymam zapasowe kromki chleba, wciąż pamiętam głód jaki przeżyła moja rodzina.
   Święto 1 marca celebruję jedynie jako Dzień Urodzin mojej córki.
Wybaczcie moje naiwne i osobiste podejście do tego tematu, ale tak to czuję i nigdy nie wyrosłam z dziecięcych wspomnień.
  A to dokument, odpis którego otrzymałam z archiwum sądu w Grodnie KLIK.

 Zdjęcia z Workuty.