piątek, 20 marca 2015

Zaćmienie Słońca w Świnoujściu - 20.03 2015

   To było drugie, obserwowane przeze mnie, zaćmienie Słońca. Pierwsze, całkowite zaćmienie, widziałam pod koniec czerwca 1954 roku. Obłamywaliśmy akurat liście tytoniu w ogrodzie jak zaczęło się ściemniać. Mama zapędziła mnie do modlitwy przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej, a w domu zrobiło się całkiem ciemno. Zjawisko to obserwował mój brat przez przydymione szkiełka. Bardzo dziwnie zachowywały się zwierzęta domowe.
   Dziś obserwowaliśmy zaćmienie częściowe i nawet fotografie nam wyszły. Robiliśmy je aparatem fotograficznym przez kliszę rentgenowską, którą zasłoniliśmy obiektyw. 




37 komentarzy:

  1. Udany połów fotografii. Patrzyłem, przez okulary spawacza, które przyniósł sąsiad. To chyba czwarte częściowe zaćmienie, jakie widziałem. Zawsze tak samo intryguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intryguje, to prawda. Obserwowaliśmy pilnie od początku do końca. Wielu ludzi obserwowało przez maskę spawacza, podobno bezpieczniejsze.

      Usuń
  2. Mój kuzyn z Gryfic klnie się , ze zrobił komórką.Cudne kolorowe. Ja miałam przyjemność ogladać przez kliszę udostępniona przez don Giovanniego.Twoje sliczne. Bardzo pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógł zrobić komórką, jeżeli ma dobry aparat w niej. Kolorowe nie wiem jak mógł uzyskać, może przez jakieś szkło. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Как здорово, что ты смогла сделать фотографии затмения! Я тоже сегодня смотрела в черных очках, но мои фотографии плохие.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Мы поставили перед обектывом плонку по маммографии и таким способом вышли ети фотки. Поздравлаю Тебя из Польши.

      Usuń
  4. Dobra metoda. Ja jedynie obserwowałem to zjawisko przez kliszę rentgenowską. W pewnym momencie za szybko odjąłem ją od oczu i na mojej siatkówce utrwalił się na kilka minut biały kształt Słońca. Biel przeszła w krwawą czerwień, (tu resztki włosów zjeżyły mi się na głowie), by na szczęście stopniowo zblaknąć, zbieleć i zniknąć.
    Jeszcze nie straciłem wzroku!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest to niebezpieczne. Będąc dzieckiem, lubiłam patrzeć w Słońce przed zachodem. Tarcza była wtedy wielka i ładnie chowała się za horyzontem. Odcierpiałam, bo pojawiła się dziwna choroba oczów. Minęła, za to w starszym wieku mam uczulenie na słońce. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Pozdrawiam i zapraszam na okolicznościowy wierszyk:))

      Usuń
  5. Świetne zdjęcia z zaćmienia słońca. Ja tylko parzyłam i to chwilami, bo miałam tylko okulary słoneczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna postanawialiśmy , ze zrobimy zdjecia jeżeli się uda. Udało się. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Zdjęcia znakomite.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak umieszczę na blogu fotki z Łodzi. Nie śledziłem zaćmienia słońca. Pamiętam natomiast jak obserwowaliśmy to zjawisko w podstawówce :) Polecali wtedy wziąć zwykłe szkło i osmalić płomieniem zapałki. Kolega wybił szybę w szkole porozdawał szkło i tak sobie obserwowaliśmy. To zapamiętałem.

    Bardzo dobre fotografie! Gratulacje! Może szkoda, że ja nie spróbowałem? Ale akurat w tym czasie pracowałem. W weekend też pracuję. Potem mam wolne. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wiadomość.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musieliśmy poświęcić dużo czasu na obserwację zaćmienia. Kto pracował, nie miał takiej możliwości. Piekłam akurat ciasto i co chwilę wyglądałam jaka jest pozycja Księżyca na tarczy Słońca. Fajnie się obserwowało. Miłego weekendu życzę i dobrej podróży. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. no i już to zjawisko za nami....dobrze,ze można utrwalic....
    Księżyc był w ten dzień ważny:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ważny, bo przed najważniejszą dla nas planetą. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. W Warszawie było malutkie takie z 10%-15% ale było, pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  10. Loteczko jakie świetne zdjęcia Ci wyszły, ja niestety przegapiłam, moja córka byłą w szpitalu, miała operację i dlatego umknęło mi takie wydarzenie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma kłopoty, nie myśli się o niczym. Mam nadzieję, ze córka już z zdrowa. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Kocham takie widoki.Piękne te zdjęcia.Pozdrawiam milutko.Miłego nowego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jam poglądał przez spawacza maskę, alem nie wpadł na to, by zdjęć czynić. Te są wielce tajemnicze i intrygujące... wprost powiem: nieziemskie:))
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Wachmistrzu, pochwała od Ciebie wiele znaczy. Najserdeczniej pozdrawiam.

      Usuń
  13. Dobrze jest jak coś się dzieje. Dobrego oczywiście. Pozdrowienia ze słonecznej dziś Warszawy.
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas szaro ale ciepło i to jest dobrze. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Klik dobry:)
    A ja przegapiłam zaćmienie słońca. Kiedyś oglądałam w Hiszpanii i robiłam zdjęcia zwykłym aparatem na kliszę. Oczy sobie wtedy popsułam, bo obiektyw zasłaniałam okularami p.słonecznymi zamiast własne oczy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami robi się błędy, które kosztują. Bardzo uważaliśmy na oczy. Całuski.

      Usuń
  15. Rewelacyjne zdjęcia Loteczko.
    Gratuluję:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i pozdrawiam .

      Usuń
  16. Witaj Lotka.
    Oj przegapiłem te zaćmienie u Ciebie. Może dlatego, że u mnie oglądałem.
    U Ciebie było lepsze.
    Pozdrawiam wisennie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ode mnie również wiosenne ukłony.

      Usuń
  17. Witam Lotka ! Trochę mnie nie bylo nadrabiam zaleglości mialas duzo szczęscia zobaczyc zaćmienie słonca zdjęcia wyszly bardzo pięknie serdecznie pozdrawiam - SERDECZNOŚCI ŚWIATECZNE POZDRAWIAM
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zając przeuroczy. Całuski i najlepsze życzenia.

      Usuń
  18. To było wydarzenie a następne takie ma być dopiero w roku 2021 czy też 2026, tak słyszałam ale wtedy już nas nie będzie (chyba). :)
    Buziole.

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.