niedziela, 4 stycznia 2015

I po świętach

  Witam po maratonie świątecznym. Pobyt wnuczki u nas wiązał się z niewielkim kłopotem. Przywiozła dość agresywnego wirusa. Przeleżała całe ferie, a temperatura jej dochodziła w nocy do 39,6, czym napędzała babci stracha. Wizyta u lekarza była więc niezbędna. Księżniczka miała zmarnowane ferie, zmagała się z chorobą równe dwa tygodnie. Pogoda też nie była ciekawa, padał  deszcz i wiały silne wiatry.  
   Ferie dobiegły końca i dziś mała pojechała do domu. W środę zaczyna naukę w szkole, na szczęście w dobrym zdrowiu.


32 komentarze:

  1. Witaj po dłuższej przerwie.
    Bardzo Wam obu współczuję.
    Tak cieszyłaś się na pobyt z Księżniczką a paskudny wirus pokrzyżował Wasze plany.
    Czas szybko leci już niedługo będą kolejne ferie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecałe dwa tygodnie u nas do ferii, może nadrobimy zaległości. W planach miałyśmy basen, szkoda. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Najważniejsze, że wirusa już nie ma.
    Ale fajne te Twoje kartki ...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wirus został pokonany. Małej nie ma , a my tęsknimy. Pozdrawiam Cię Jolu cieplutko.

      Usuń
  3. Taki to już los babci, że zajmuje się wnukami w zdrowiu i chorobie. To czas, który dałyście sobie, choć okoliczności niezbyt miłe. Ważne, że już po wszystkim i sytuacja opanowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opanowana sytuacja i wnuczka zdrowa wróci w środę do szkoły. Jako dziadek, znasz różne uroki opieki, prawda? Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Może kolejne ferie z rekompensują jej te świąteczne przez chorobę zepsute...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie to nadrobimy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to się Twoja Biedulka-Księżniczka namęczyła.
    No ale ferie zimowe niedługo, więc pewnie znowu zjedzie do Babci i Dziadka:-)

    Życzę Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku - także dla Księżniczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjedzie do nas na tydzień, a w następnym tygodniu ma zimowisko w szkole tańca. Lubimy jak do nas przyjeżdża. Jest grzeczna i można z nią porozmawiać. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Najważniejsze, że jest już zdrowa. Szkoda jednak, że nie mogła się w pełni cieszyć pobytem u Babci. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, trochę się cieszyła, że może poleżeć. Przecież cały czas wstaje o 6.15, więc dziecko mogło sobie poleżeć i pospać. Na spacery z dziadkiem nie musiała chodzić. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę! A Księżniczce zdrówka. To paskudne, przeleżeć ferie w łóżku. Choć i tak w życiu bywa :(
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżenie dla dziecka w wieku szkolnym, to też frajda, tylko że mordowała ją temperatura. Już jest dobrze. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. no to miałaś się Loteczko! Szkoda wnusi.... Lotuniu wszystkiego dobrego w Nowym Roku, jakoś dawno mnie nie było, święta, nowy rok, jeszcze wczoraj urodziny... ech! mało czasu było na pisanie Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przerwę również miałam . Okres świąteczny jest bardzo pracowity dla babć. Musimy się wywiązywać z obowiązków i dogadzać wnukom. Pozdrawiam również serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Lotka!
    Składam serdeczne życzenia NOWOROCZNE zdrowia pomyslności DLA Ciebie oraz WNUSI calej Twojej Rodzince ,przykro mi z powodu choroby Lenki ale co przeczytałam w komentarzach że będziecie nadrabiać zaległości w zimowisku w szkole tańca czekam na piękne wspomnienia serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ao completar 10 anos de blog
    não poderia deixar de agradecer pelo seu carinho amizade,
    e companheirismo.
    Uma década se passou quantas coisas aconteceram,
    quantos momentos vividos de pura emoção.
    O meu muito obrigada por fazer
    parte dessa década vivida...
    Seu carinho é muito importante
    que eu possa dar continuidade
    para seguir sempre em frente...
    um feliz e abençoado final de semana.
    Evanir.

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedna Księżniczka i biedni dziadkowie, którzy w pełni nie mogli nacieszyć się wnuczką.
    Serdecznie pozdrawiam całą Waszą Rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia wzajemnie wysyłam. Wnuczka nie przejęła się chorobą, a nawet cieszyła, że może sobie poleżeć. Przecież ten dzieciak codziennie wstaje i 6.15. Przyjedzie wkrótce na tydzień ferii, będzie fajnie. Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Twoją Rodzinkę.

      Usuń
    2. Loteczko, nigdy jako dziecko nie lubiłam leżeć podczas choroby, Teraz, na szczęście, nie choruję i nie muszę leżeć.
      Też jako dziecko musiałam wcześnie wstawać, bo od czwartej klasy dojeżdżałam pociągiem do szkoły, nawet pamiętam, że pociąg odchodził o godz. 7,23, a na dworzec było kilka minut biegiem.
      Może podczas ferii Księżniczka nie złapie jakiegoś wirusa i w pełni będzie się cieszyć wypoczynkiem.
      Życzę spokojnej soboty.

      Usuń
    3. A ja czasami lubię sobie poleżeć, ale chorować nie lubię, szczególnie temperatura jest dla mnie torturą, bo serce wtedy szaleje. Obyśmy zdrowe były. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  14. Ojej, szkoda dziecka , a u mnie też Lalusia i Chłopcy jeszcze przed Trzema Królami zachorowali. I wysoka temperatura. Leżą pokotem . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wirus jest wybitnie agresywny, wyhodowała go ciepła pogoda. Mam nadzieję, że ferie spędzimy ciekawiej. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  15. Loteczko i u mnie wnusia Sara miała szkarlatynę , zachorowała w wigilię i do dzisiaj nie chodzi do przedszkola, a druga wnusia na zapalenie oskrzeli i też nie chodzi. Takie te święta , dobrze,że wyszła z tego. Życzę udanych ferii-serdeczności i wszystkiego dobrego w Nowym roku-zdrowia przede wszystkim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu jest ważna nasza rola, trzeba pomóc i wnukom i dzieciom. Nie lubimy jak chorują, przeżywamy chorobę razem z nimi. Pozdrawiam serdecznie, zdrówka dobrego życzę.

      Usuń
  16. Fajnie napisałaś i prawdziwie. Najbardziej podobały mi się mundury własnie marynarzy. Ja miałem mundur stalowy, lotniczy. Żołnierze, oficerowie byli wtedy w klimacie warszawskich ulic. Facet, który w wojsku nie był zwany był lalusiem. I rzeczywiście mniej potrafił rzeczy prozaicznych. Czołem i serdecznie pozdrawiam :)!

    No to było nieciekawie. Ale nie da się wszystkiego zaprogramować. I zdrowia a najbardziej już pogody. Bardzo dobrze, że wnuczka już zdrowa. Dziś u nas na plucie temperatura. Czyli grypowa. Ale jakoś sie trzymam.
    Pozdrawiam Was i zdrowia!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas marynarzy było najwięcej i miały największe wzięcie u dziewczyn. Sama miałam kilka sympatii w takich mundurach. Zieloni nie mieli wzięcia. Czerwone berety z Dziwnowa przyjeżdżały do nas do Liceum na zabawy, zapraszaliśmy ich, bo chłopców mieliśmy za mało. Ci spadochroniarze byli przystojni. Ech, rozmarzyłam się trochę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. No cóż, księżniczki też chorują:))) No i królowe także. Moja królowa przechorowała cały drugi dzień świąt, twierdząc, że to wina wigilijnych śledzi. Wierzę jej na słowo, mimo że ja też je jadłem - bez negatywnych skutków. Na szczęście domowa apteczka odpowiednio zaopatrzona....

    Pozdrowienia noworoczne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grypa tego typu też u nas panowała. Na szcżęście uniknęliśmy jej, tak jak i prawdziwych wirusów nie złapaliśmy od wnuczki. Trochę się dziwiłam, bo odporności nie mam za grosz. Udało się i zdrowo wkroczyliśmy w 2015 rok. Życzymy Tobie i Twojej Rodzinie dużo dobrego samopoczucia na każdy dzień roku. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Nie udało mi się złożyć życzeń wcześniej więc życzę teraz szczęścia w Nowym Roku i absolutnie żadnych chorób. No i dużo zdrówka dla Księżniczki!:)

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.