wtorek, 14 października 2014

Wydarzenie sprzed wielu lat


Autor obrazu - Emil Lindeman.



   Po obejrzeniu reportażu w telewizji o zwaśnionych mieszkańcach wioski, przypomniałam sobie  taki fakt z dzieciństwa.
   Były sobie dwie miejscowości na Grodzieńszczyźnie, oddzielone od siebie rowem melioracyjnym i pasem zielonych łąk. W Radźwiłowcach mieszkała szlachta, a w Michnowcach prości wieśniacy.   
   Prawdopodobnie zarozumiałość szlachty, nie pozwalała na bratanie się z wioskowymi. Często natomiast, dorastający chłopcy stawali po obu stronach rowu, obrzucali się wyzwiskami i kamieniami, albo strzelali do siebie z proc.
  Trwało to przez długie lata, aż do chwili, kiedy  w Michnowcach wybuchł pożar. Zapaliła się jedna z chałup, a że była kryta słomą, to prawie cała wieś stanęła w ogniu. Radźwiłowscy natychmiast chwycili za wiadra i pospieszyli  z pomocą, a że wody nie brakowało, udało się część dobytku uratować.
   Pożar strawił kilka domów, więc  w następnej kolejności trzeba było pomóc poszkodowanym rodzinom. Jedna z nich zamieszkała w Radźwiłowcach, w moim rodzinnym domu.
 Powolutku mieszkańcy obu wsi zaczęli oswajać się ze sobą i zaprzestali kłótni. Zwieńczeniem zadzierzgniętej  w trudnych warunkach przyjaźni stał się ślub panny z Radźwiłowców ( chrzestnej matki mojej siostry) i kawalera z Michnowców. Działo się to na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku.

 Pomyślałam sobie, że może i teraz jakieś nieszczęśliwe wydarzenie, potrafiłoby zakończyć nienawiść między ludźmi z nadawanego reportażu? 
  Czemu nie potrafimy wybaczać, przecież to takie łatwe? 
  Musimy dać przykład naszym dzieciom i nauczyć ich, jak żyć w zgodzie z innymi ludźmi..

autor obrazu - Roman Kochanowski

40 komentarzy:

  1. Wybaczanie jest łatwe. Wiem o tym i tak to oceniam, ale pod warunkiem, że nie dotyczy to... mnie. Ot taka ludzka natura:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również nie przychodzi to z łatwością, ale staram się jak mogę.

      Usuń
  2. ...I odpuść nam jako i my odpuszczamy ....
    Jakby tak każdy zastanowiłby się nad tymi słowami nie byłoby nienawiści.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie klepią bez myślenia, dlatego ci najbardziej wierzący, popełniają niecne czyny. Jest i takie powiedzenie, że "kto się modli pod figurą... ". Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  3. Też żałuję że rodzice za mało uwagi poświęcają wychowaniu dzieci i uczenia ich dobroci. To takie ważne przecież. Fajne wspomnienie. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaczane nie jest łatwe. Jest jak mówił Erich Fromm "największym przejawem mocy" Nie każdy potrafi się na to zdobyć. A jeżeli już wybaczy to nie zapomi. Pozdrawiam i dziekuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadek przeze mnie opisany zakończył się dobrze i chyba po wsze czasy. W 2000 roku było też dobrze, choć bez większego bratania. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. Z miana tejże wioszczyny wnoszę, że owa raczej nie była przez szlachtę zasiedlona, cokolwiek sobie jej mieszkańcy by nie imaginowali, jeno do dóbr Radziwiłłowskich należała ongi.Nie wierę ja, by tak bogaty ród dozwolił jakiej swojej odnodze na popadnięcie w takie ubóstwo, by się samemu pracą na roli parać, tandem to raczej będzie przynależności dowód, a nie pochodzenia...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem z opowiadania rodziców, że właścicielem stadniny koni w Radźwiłowcach, ( nazwę miejscowości zawsze pisano przez jedni "ł") był ktoś z rodu Radziwiłłów. Mogło tak być, że mieszkańcy podciągnęli swoje, najpewniej liche pochodzenie i udawali przez lata kogoś innego, lepszego. Było kilka znaczących nazwisk u nas, takich jak p.Henryk Sienkiewicz - właściciel ogromnej biblioteki, p. Bartoszewski - przed wojną właściciel dużych obszarów gruntów. Dogłębnie nie interesowałam się historią Радвиловцов, a może powinnam. Dziękuję pięknie za zwrócenie mi uwagi na pewne fakty historyczne. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń

  6. _(░(¯`:´¯)░)DZIEŃ DOBRY
    _(░(¯ `•.|/.•´¯)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░░(¯`:´¯)░)
    _(░(_.•´/|`•._)(¯ `•.|/.•´¯)░)
    ____(░(_.:._).░(¯ `•.(█).•´¯)░)
    __(░(¯`:´¯)░░(_.•´/|`•._)░)
    (░(¯ `•.|/.•´¯)░░(_.:._)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░..
    (░(_.•´/|`•._)░
    ___(░(_.:._)`` _
    ♥ ¯~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~
    ♥~♥POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pozdrawiam i dziękuję za bukiecik.

      Usuń
  7. Witaj Lotka!
    Ciekawa i pouczająca historia z dobrym zakończeniem.
    My Polacy lubimy się dzielić i nienawidzieć gdy jest dobrze. Taka nasza natura.
    Fajne obrazy.
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasami zejść na ziemię i spuścić skrom,nie oczy, prawda? Pozdrawiam, już biegnę.

      Usuń
  8. Pewnie jakieś tragiczne wydarzenie w jakiś sposób rozwiązałoby konflikt.
    Tylko czy musi do niego dojść aby to się stało?

    Pozdrawiam serdecznie Lotko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadki chodzą po ludziach i nie wolno nigdy zamykać się w swojej nienawiści do drugiego człowieka i życzyć mu źle. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Bardzo trudno jest nam wybaczać.
    Lubimy się dzielić. Jednoczymy się gdy przyjdzie jakieś nieszczęście ale to i tak na chwilę.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż w chwilach nieszczęść, potrafimy być razem. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Witam :)

    Jak wyżej... jednoczymy się w obliczu nieszczęścia lub zagrożenia z zewnątrz. Licho wie czemu, jako naród/ społeczeństwo, nie potrafimy poczuć się zjednoczeni w warunkach pokoju...

    Bardzo to smutne, a do tego ma smutne skutki społeczne oraz indywidualne - psychologia udowadnia, że lepiej się żyje w krajach, w których jest poczucie wspólnoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tacy my jesteśmy, Polacy. Chwytamy za szable w chwilach zagrożenia, a nie potrafimy docenić czasu pokoju. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Kocham wieś i kocham piękne krajobrazy a te domki pokryte strzechą mogłabym oglądać bez końca.
    Dziękuję za nie i za opis szlachty i wieśniaków. Masz rację nasz Naród w chwilach zagrożenia, nieszczęść potrafi się bratać.
    A szkoda, że tylko w takich chwilach....

    Miłego Dnia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za odwiedziny i zamieszczenie komentarza. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Loteczko, ludzie żywią zapiekłą nienawiść do większości sąsiadów. Wystarczy byle pretekst i kłótnia już gotowa. Na szczęście w moim bloku tylko jeden z sąsiadów zatruwa mi życie.
    Życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszym bloku nie słyszałam o konfliktach, a mieszka w nim 68 rodzin. Można żyć dobrze z ludźmi ale trzeba chcieć. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Przepiękne obrazy a i wpis ciekawy.Pozdrawiam serdecznie.Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  14. Wlasciwie toprzykre ze nieszczescie jednoczy ludzi ....powinno byc odwrotnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno, oczywiście. Często, może nawet za często oglądamy reportaże o skłóconych ludziach. Szkoda. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Ja nauczyłam się wybaczać, może dlatego,że w mojej rodzinie nie było waśni, nawet jak się pokłócili to szybko godzili ze sobą.
    W niektórych ludziach jest tyle złości, zacietrzewienia, jeden drugiemu nie przepuści.
    O ile łatwiej żyć bez nienawiści w sercu.
    Interesująca historię Waszej rodziny opowiedziałaś Kasiu. Pozdrawiam serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wybaczać. zamiast tkwić w nienawiści, trzeba dążyć do zgodnego współżycia. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Witaj :)
    Piękne obrazy wybrałaś ;)
    Przecież bieda łączy ludzi, tak być powinno, pomagać rodakowi w potrzebie.
    Wsie ościenne, od zawsze nie darzyły się sympatią.
    Pozdrawiam cieplutko na kolejny nowy udany tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziecka powinno się uczyć zrozumienia dla innego człowieka. Zgoda buduje i nie na darmo wymyślono ten slogan. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Bardzo pouczająca historia...Niestety my Polacy tak mamy, że potrafimy jeden drugiego nienawidzić, drugiemu zazdrościć...a powinno być odwrotnie...Powinniśmy sobie pomagać...a tego nie potrafimy...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się widzi każdego dnia, oglądając programy polityczne. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. No niestety to takie typowe, ale przynajmniej lepiej że do zgody w ogóle doszło niż jakby miało nie dojść bo to znaczy że jeszcze tak strasznie źle z nami nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadanie z dawnych lat, często przekłada się na obecne sytuacje Polaków. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Właśnie i moja mama opowiadała mi o tych dawniejszych nienawiściach miody szlachtą a chłopstwem, szlachta to pan, a chłop to cham. Tak mówiła moja mama. I tak jest już od wieków, dalej ciągnie się ta nienawiść między ludźmi, może teraz nie chodzi już oi urodzenie, ale, np. o głupi płot. I ciągle nurtuje mnie pytanie: i po co te waśnie, swary głupie, nie prościej jest żyć w zgodzie?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. No właśnie, tak jak w wierszu "Na straganie", "...wnet i tak zginiemy w zupie". Nie lepiej żyć w zgodzie? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. I dziś, choć już równość społeczna, w niektórych rejonach waśnie między wioskami nadal żyją!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.