piątek, 11 kwietnia 2014

Przypomnieć warto...


 Autor nieznany, wiesz przysłał mi kolega.

Kto dziś pamięta te dawne lata,
w bzach i jaśminach schowana chata. 
Na dachu złote słomy poszycie,
 pod oknem malwy w pełnym rozkwicie...


Skrzypiący żuraw, stągwie drewniane,
sztachety w płocie nie malowane,
garnki gliniane, pościele lniane,
echo kijanek wcześnie nad ranem.

I polne kwiaty, zioła, jagody,
sad antonówek pięknej urody.
Poziomki w lecie, dorodne grzyby,
teraz też mamy, ale na niby...


 A wieczorami koncerty żabie,
 zielona rzęsa na dzikim stawie.
Wąsate raki na szczypcach grały,
smaku fenolu nie wyczuwały.


Na łąkach konie i mleczne krowy,
 dzwoniły pęta oraz podkowy.
Słodka to była dla nich niewola,
nie znały strachu-plagi e-bola.


W sadzawce, stawie, zwyczajnym rowie,
 gdzie smukłe trzciny, dzikie sitowie,
mleko chłodzili w blaszanych kaniach,
na wierzchu pyszna, żółta śmietana...


Na liściach chrzanu bochenki chleba,
krzyżem znaczone prośbą do nieba.
Siwa kapusta z grochem i kaszą,
kraszona była sadłem, kiełbasą.


W oberżach lało się stare wina.
Nie oszczędzano nawet węgrzyna.
Cne śliwowice i pitne miody
 oraz dziewice pięknej urody...

  Wciąż na Kopciuszka był popyt wielki,
które traciły z nóg pantofelki.
Dzisiaj pod lasem stoi ich wiele,
 i gubią duszę, nie pantofelek...


 Jeżeli chcesz wiedzieć, co mgła osłania,
 starodruk sięga aż do zarania.
Wtedy ludziska świat szanowali,
kromka upadła - wnet całowali.

Teraz pełne śmietniki chleba
kwitnące pleśnią, skargą do nieba.
A ludzie szemrzą, że ciągle im mało -
może przypomnieć, by się przydało...


23 komentarze:

  1. Od razu lepiej, kwieciściej i wiosenniej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatki towarzyszą nam już od dawna i umilają życie.

      Usuń
  2. Loteczko z wielką przyjemnością przeczytałam wiersz, bardzo dobry i do przemyśleń .Pozdrawiam i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto dziś pamięta bochenki chleba na liściach chrzanu? Serdecznosci dla Ciebie Alinko.

      Usuń
  3. Świetny wiersz i jaki prawdziwy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego prawdziwy, kto pamięta. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Takie obrazy maluję nieustannie, fotografuję stare chatki, kocham te wiejskie klimaty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiałam właśnie. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. U nas zimnawo o 5.52. + 3 stopnie. Ale na pewno będzie cieplej. Możliwe, że dziś wieczorem pojadę na wieś. Ale jeszcze nie wiem. W poniedziałek po południu mam sie stawić do tej pracy dodatkowej. Zobaczymy jak będzie. Jeśli sie czegoś boje to emerytury. A raczej wysokości tejże. I dlatego cały czas muszę kombinować. Jutro w Warszawie ma być Maraton. To coś sie będzie znowu działo. Czyli albo wędkowanie albo Maraton :)

    Ja mam coraz więcej nostalgii do dawnych lat. Swoje NAJPIĘKNIEJSZE WAKACJE MOJEGO ŻYCIA opisałem tu na blogu: http://warsawman.blogspot.com/2011/07/najpiekniejsze-wakacje-mojego-zycia.html

    Wakacje trwały dwa miesiące.Nikt z nas nie marzył o Majorce i nie było takiego dzikiego "KONSUPCJONIZMU" jak dziś ani WYŚCIGU SZCZURÓW. Pisze to pod wpływem tego wiersza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobotę mamy słoneczną od południa, a rano była taka mgła, że nie widzieliśmy sąsiednich domów. Widziałam jak było w stolicy.
      mam nadzieję, że weekend wykorzystasz na wypoczynek. W poniedziałek życzę powodzenia i trzymam kciuki.
      czytałam o twoich wakacjach, dzięki. Pozdrawiam, miłego dnia życzę.

      Usuń
  6. Wiersz przepiękny...i taki bardzo na czasie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina o tym co kiedyś było, dziś nie znamy chleba na liściach chrzanu. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Witaj Lotka!
    Ten wiersz i te kwiatki...
    Od razu robi się swojsko i wiosennie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swojsko ze względu na kwiatki? One wszystkich cieszą, prawda? Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Bardzo celnie Twój kolega opisał przeszłość i teraźniejszość. Na pewno nie wrócimy do przeszłości, ale nie musimy żyć w takim bagnie jak obecnie.
    Życzę miłej soboty i niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem co Cię wczoraj zdenerwowało, przekaz uroczystości w TV był nie do przełknięcia. Chociaż pożytecznym było odprawienie egzorcystów, bo od dawna czuję w sobie diabła. Pozdrawiam Cię Aniu.

      Usuń
    2. Loteczko, masz rację właśnie w tej chwili słucham Macierewicza o szalonych oczach, na szczęście już wcześniej to słyszałam, więc tak mnie to nie rusza.
      Egzorcyzmy faktycznie by się przydały, ale na pewno nie Tobie. Oglądałaś wczoraj w TVN 24 "Tajemnice Watykanu" lub czytałaś dziś na Onecie o zakonnicach w Zabrzu?
      Życzę słonecznej niedzieli.

      Usuń
    3. Niedzielę spędziłam leniwie, z szydełkiem w rękach i nie oglądałam tych programów. Domyślam się, ze chodziło Ci o zakonnice, które torturowały dzieci. Dla nich wiara jest tylko narzędziem do zdobywania pieniędzy, czyli wyduszania ich z maluczkich. Nie wiem w co oni wierzą, ale miłosierdzia dla ludzi nie mają, to pewne. Miłego popołudnia życzę.

      Usuń
  9. Bardzo piękny wiersz. Moja Babcia nie uznawała lodówki...Pamiętam jak w liście chrzanu zawijała mięso i z wiaderkiem wpuszczała do studni... Pamiętam chleb na liściach chrzanu...
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim rodzinnym domu w dzieciństwie była komora i tam przechowywano jedzenie wszelkiego rodzaju. Było tam zimno i wszystko dobrze się trzymało. Mama moja piekła chleb na liściach klonu. Fajne mamy wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Byłem na wsi. I dobrze zrobiłem. Pojechałem w sobotę a wróciłem w niedzielę. Rybki brały bardzo dobrze. Nie wszystkim i nie wszędzie. Złapałem dwa karpie. Pogoda była. W niedzielę zimniej niż w sobotę.
    Pozdrawiam w kolejny roboczy dzionek. Trochę więcej jest w Fotoekspresie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo kiedy się pracuje, wypoczynek, taki prawdziwy, się należy. Najlepiej na łonie natury, bo i powietrze świeże i trochę ruchu. Kiedy jeszcze pracowałam, weekendy spędzaliśmy na harcerskich rajdach, bywała i wojskowa grochówka. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Piękny wiersz przeczytałam powoli i dokładnie nie słyszalam o chlebie zawijanym w chrzanie albo nie pamiętam serdeczności pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.