piątek, 7 lutego 2014

Ptaki.

  Na naszym osiedlu jest dużo ptaków.  Szczególnie dokuczliwe są krzykliwe mewy.  Zdarza się, że siadają na parapetach i pukają w okno, domagając się posiłku. Kiedyś postawiliśmy na stole w kuchni miski z mięsem, robiliśmy akurat kiełbasę. Po chwili zjawiła się mewa i zapukała do okna. Mewy mają dobry wzrok i śledzą nas, siedząc na sąsiednich dachach.
  Milsze są sikorki, zjawiają się o jednakowych porach i zajadają zawieszone  na sznurku kuleczki . Lubimy jak przylatują, bo ćwierkają przesympatycznie.
 Wczoraj byliśmy nad morzem. Zabrałam aparat, aby zrobić trochę zdjęć. Ptaków nie było dużo. Kiedy jest ciepło, one odpływają, lub odlatują w inne miejsca.

  Moje fotografie potraktowałam trochę z humorem. Miłego oglądania.







Łabędzie w locie, to rzadki widok.

A to gość na naszym parapecie, zdążyłam chwycić aparat.

40 komentarzy:

  1. Witam!
    Na ostatnim zdjęciu mewa jest cudowna(chyba zrobiła toaletę bo jest tak pięknie dosłownie wykąpana)śliczne zdjęcie a chyba chce pomóc robić kiełbaskę bo mięsko pokrojone w miseczkach ,zdjęcia cudowne serdecznie pozdrawiam oj tęskno mi do morza oj tęskno ,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mewa wyglądała zabawnie.,Zapukała do okna dziobem, wtedy ją zauważyliśmy. Kiedyś taka ogromniasta o mało mi nie wybiła szyby, też z powodu mięsa w misce. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Śliczne zdjęcia ze spaceru nad morzem. "Dodatki" zabawnie wyglądają :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatki dla urozmaicenia zdjęć. Za oknem szaro, to uśmiech się przyda. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Loteczko jak Ty ten humor robisz na swoich zdjęciach? Powiedz ja też chcę tak umieć! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic trudnego, w rożnych programach się to robi. To robiłam w Iluzionie, ale chyba darmowego nie ma. Kiedyś znajdę sposób aby Wam to ułatwić, może znajdę gotowy programik, wiem, ze kiedyś taki widziałam. Serdecznosci dla Ciebie.

      Usuń
  4. Jak ona wyczuwa ,że to co na stole jest do jedzenia...
    Takie mądre ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się dziwimy, ze z daleka widzi i wie co to jest. Nie pierwszy raz mewa znalazła się na naszym parapecie. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Świetne zdjęcia a dodatki fantastyczne !!!
    Ostatnie zdjęcie jest strzałem w 10 , SUPER !!!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mewa za oknem, ta fotografia mnie również ucieszyła. Siedziała tam długo, więc mogłam bezkarnie robić fotki. Tylko mi się przyglądała, nie była zbyt lękliwa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Fantastyczne zdjęcia!
    Ja mieszkam w takim rejonie, w którym nie ma dużych ptaków takich jak mewy. Na odległość wydają się sympatyczne. A tu proszę, potrafią być dokuczliwe. Jak okna są otwarte to nie wchodzą do domu?
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo dokuczliwe , wiosną krzyczą od rana, a kiedy wylęgną się pisklęta, to ranek jest nie do wytrzymania. Mają gniazda na dachach domów. Miłego weekendu życzę.

      Usuń
  7. Ależ cudne są te zdjęcia. A ta mewa za oknem to już rewelacja!
    Zatęskniłam za tymi chwilami gdy mewy krążą nad głową, morze szumi a ja sobie idę boso po piasku.
    Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli za czymś się tęskni, trzeba spełniać marzenia. Zbliża się wiosna, a ona jest cudna nad morzem, może się wybierzesz? Miłego weekendu.

      Usuń
  8. Nie dziwię się tej mewiej inspekcji na parapecie. Tyle dobra, a Wy nie chcieliście się podzielić:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie inspekcje zdarzają się nam często. Musielibyśmy za każdym razem zapraszać mewy na obiadek.

      Usuń
  9. Klik dobry:)
    Ptaki są zachwycające. A mewa za oknem aż wzrusza. Zazdroszczę takich odwiedzin. Ale tylko pojedynczych, bo w nadmiarze ptaki bywają dokuczliwe.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie wygląda mewa za oknem, ale kiedy zjawia się zbyt często, a właściwie za każdym razem kiedy się stawia miskę na stole,to ma się dość tego rozkosznego ptactwa. Serdecznosci .

      Usuń
  10. Świetne zdjęcia, ptaki to piękny dodatek czy nad morzem, czy w parku... no i oczywiście za oknem.
    Kiedy oglądam morze marzy mi się połazić brzegiem. Może urzeczywistnię.
    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemne są spacery brzegiem morza, bardzo uspokajają, ale my , tubylcy, korzystamy z tych rozkoszy rzadko. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Kaczucha i ostatnia mewa w oknie wymiatają:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że wymiatają. Kaczuchy z bliska są przepiękne, a mewa na parapecie , to oryginalny widok. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Witaj Lotka!
    Fajne zdjęcia i bardzo ciekawe. Lubię patrzeć na ptaki...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, dziś podziwiałam je w porcie. Było ciepło więc poszłam na spacer, a nad wodą fajnie się odpoczywa. Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  13. Fajne fotki. Ptaki uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiadomo, co podziwiać, nadmorskie widoki czy Twoje animacje. Chyba już wolałabym towarzystwo mew na parapecie niż gołębie brudzące balkon.
    Cieplutko pozdrawiam, Loteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, gołębi ci u nas dostatek. Mewy jednak są agresywniejsze i przeganiają je z dachu domów. I jedne i drugie nie są najmilsze. Lubię bardzo sikorki. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Gdy wczoraj wychodziłam z apteki, zobaczyłam na skarpie sroczkę; moje miasto bywa nazywane Sroczym Grodem, bo jest ich zatrzęsienie. Chciałam ją sfotografować, ale zanim mąż wyjął komórkę, sroka odfrunęła, ale nic straconego, bo można je spotkać wszędzie, nawet na balustradzie naszego balkonu.
      Ciekawa jestem, czy mewy się czegoś boją. Pamiętam, jak byliśmy w Wiśle i mały Wojtek miał w ręce ciasteczka.Nie wiadomo skąd napadło go stado mew, aby je wyrwać, ledwo go obroniłam, ale mąż zdążył zrobić zdjęcie z tego napadu.
      Pozdrawiam wieczorową porą.

      Usuń
    3. Mewy nie są za bardzo płochliwe, szczególnie te, które trzymają się blisko osiedli. Tę z mojego parapetu, musiałam długo przepędzać. Zafascynowało ją mięsko w misce.
      Dziś szłam na stepperze i obserwowałam srokę, która usiłowała umieścić pierwszą gałązkę od przyszłe gniazdko. Cierpliwie układała, choć gałązka wysuwała się stale. Mam fajny widok przed oknem więc nie nudzi się maszerowanie. Pozdrawiam Cię Aneczko.

      Usuń
  15. Krzyk mew zawsze poruszał we mnie jakieś marzenia, wspomnienia, refleksje ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie trochę budzą agresję, szczególnie rano, kiedy drą się przed oknami i budzą dzieci. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. No jak to podano do stołu a zaproszenia nie wysłano?
    j

    OdpowiedzUsuń
  17. To byli nieproszeni goście. Gdyby chociaz sikoreczka raczyła nas odwiedzić, to proszę bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepszy jest ten, wstawiony przez Ciebie na pierwszym obrazku ;D A nasze sikorki też sympatycznie nam świergolą z wdzięczności ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pocieszny, dlatego go wstawiłam. Sikorki i u nas świergolą, może czują wiosnę?

      Usuń
  19. Ryby na wiosną najlepiej biorą. Przynajmniej mnie :) 23 lutego jadę na wieś na zebranie naszego Towarzystwa Wędkarskiego. Będą wybory nowych władz i wszystkie nasze ważne sprawy. Zarybianie, czym zarybiamy, jaka ilość ile to ma kosztować i tak dalej. W sumie fajne spotkanie. Ale wędkować mam zamiar dopiero w połowie marca. Ciekawa roślina. Zaraz zobaczę w Internecie co to jest. Jestem ciekaw. Dziś już jadłem pierwsze lody. Super :)
    Jeśli chodzi o Walentynki to wysłałem na północ kartkę. Oryginalną.
    Jutro mam ważne sprawy załatwić.

    Lotko. Powiem krótko. Najbardziej podobają mi się mewy w locie! To jest jedno z Twoich najlepszych zdjęć. Chodzi mi o fotki 4 i 5 od góry. Ja generalnie ptaki bardzo lubię. Ale piękne horyzonty! I już wiem na pewno, ze w marcu będę nad Bałtykiem. Tylko na wschodzie. W mieście G. Automatycznie mnie tam wykręciło :)
    Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję skutecznie Ciebie z rodziną
    Vojtek& Nord

    OdpowiedzUsuń
  20. Ryby łowił kiedyś mój brat. Do dziś pamiętam olbrzymią płotkę, to był wielkolud i wszyscy się dziwili, że taki duży okaz mu się trafił. Łowił na falochronie, gdzie i dziś siadują tam wędkarze. Przy okazji mają ładny widok, bo bez przerwy przepływają jakieś statki i promy.
    Pamiętam, że podobały Ci się moje fotografie z mewami w locie, dlatego te fruwające dałam z tą myślą. Tez lubię zdjecia przyrody, ptaków, zwierząt i roślin.
    Ciągnie Cię na północ, to dobrze, bo tam odprężasz się i odpoczywasz. Pozdrawiam serdecznie, życzę dużo ciepłych dni.

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawie zawsze kupuję 4 kulki. Po co dwa razy podchodzić? Tez miałem miejsce na wielkie płotki. Bywają naprawdę bardzo duże, ale rzadko mozna je złowić. Są bardzo ostrożne. Trzeba znać miejsca gdzie przebywają. Najlepiej się je nęci gotowaną z cukrem pszenicą.

    U nas ubyło trochę gołębi. Rozpanoszyły się za to teraz wrony, kawki. Widziałem tez drapieżniki. Zagnieździły się u nas na wieżowcach. I widziałem jak pustułka zaatakowała gołębia. Ale uratowałem mu życie. Odgoniłem pustułkę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy leżałam w Klinice na Szaserów, to w dziurach pod dachem hotelu, gnieździły się kawki. Ponieważ pobyt wypadał mi zawsze wiosną, hałas tych ptaków był nie do zniesienia. Krakały od rana i nie dawały odpocząć. Musiałam w hotelu czekać kilka dni na badanie, więc ostatnim razem poprosiłam o przeniesienie nas na dół, tam było mniej słychać. Nie wiem, jak można było dopuścić do tego, aby tak licznie zagnieżdżały hotel. Przecież są sposoby na odstraszenie ptaków, albo zaklejanie dziur.
    Lubię obserwować sikorki, są maleńkie i ich głos jest przemiły. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.