niedziela, 23 lutego 2014

Muzeum Rybołówstwa w Świnoujściu-Rafa Koralowa

   Przez tydzień gościliśmy u siebie wnuczkę. Aby miała atrakcyjne ferie, zaprosiłam ją do Muzeum Rybołówstwa, gdzie od kilku miesięcy urządzona jest Rafa Koralowa. Jest to dodatkowa atrakcja miasta. Żywe są wszystkie rośliny tej miniaturowej rafy, zapewniono ogromną kolekcję ryb, są żółwie, piraniowata ogromna ryba, murena i niewielki jeżowiec.
   Z przyjemnością spędziłyśmy tam ponad godzinę czasu. Oglądałyśmy i znów wracałyśmy do początku, bo niektóre gatunki ryb chowały się za skałami, lub przybierały barwy podłoża i ciężko było je wypatrzeć.
  Księżniczkę zachwyciła świecąca na fioletowo rybka, ścigała ją wzrokiem i prosiła o zrobienie zdjęć.
  Proszę obejrzeć filmy i fotografie z naszej wyprawy.
video
video


54 komentarze:

  1. Ja sama bym tam z przyjemnością poszła, więc i nie dziwię się wnuczce, że jej się tam podobało . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wnuczce. Ja również oglądałam to z przyjemnością, bo do tej pory nie miałam okazji oglądać żywej rafy z bliska. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Cudowne! Mogę patrzeć godzinami na rybki, uspokaja mnie to całkowicie.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego byłyśmy w tym miejscu długo i nie mogłyśmy oderwać wzroku od rybek. Niektóre gatunki widziałam po raz pierwszy. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Zawsze fascynował mnie podwodny świat.Mam tak odkąd obejrzałem w latach 60. ub. w. sowiecki film pt. Diabeł morski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ten film, pamiętam go dobrze. Świat podwodny mnie również fascynuje, może dlatego, że nie mamy zbyt wielu możliwości na oglądanie go.

      Usuń
  4. Do takiego muzeum z przyjemnością bym poszła, ciekawe, bardo ciekawe,
    ale u nas nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Świnoujścia, obejrzysz sobie z bliska kawałek przyrody.

      Usuń
  5. Ładnie to napisałaś. Wspominać tak. Ale trzeba pamiętać, że żyje się do przodu. I ja muszę żyć do przodu. Do końca :) Wczoraj wróciłem z zebrania na wsi. Wędkarskiego. Składki po opłacałem. Ale tam jeszcze dużo śniegu i lodu! Fotki są w fotoekspresie.


    Piękna rafa koralowa. Nie ma chyba osoby, której by coś takiego się nie podobało.
    Podobna rafa jest w Gdyni w Oceanarium. Byłem w październiku i widziałem. Kiedyś miałem akwarium z rybkami. Ferie dość nietypowe bo raczej wiosenne. W Warszawie tak jest. Trudno pogody się nie wybiera. Ja za zimą nie tęsknię. Natomiast tęsknię za pierwszym wypadem nad wodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój bratanek również szykuje się do sezonu wędkarskiego, bo jest nie tylko zapalonym rybakiem ale ma również firmę produkującą woblery.
      U nas cieplutka wiosna, dziś na termometrze prawie 20 stopni w cieniu.
      Mała pojechała już w sobotę, bo musieli jechać na sprawdzenie u lekarza, czy nie ma poważniejszej choroby. Jest dobrze, dziś już poszła na zajęcia zimowiska w tańcach.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  6. Pojmuję, że próbowano stanu bliskiego naturze oddać, ale to przecie chyba niemożliwe, bo by trzeba cięgiem uzupełniać okazami nowemi, w miejsce tych, co je naturalny łańcuch pokarmowy przetrzebiłby...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że gatunki zjadające się wzajemnie, nie są umieszczane w jednym akwarium. Ładne to było, ważne że żywe. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Wędkarstwo to nie tylko rozrywka ale i przemysł:) Kiedyś my sporo produkowaliśmy. Teraz mniej. Ale produkujemy. Na przykład przynęty, zanęty, woblery, błystki, spławiki. jest w tym dużo ręcznej roboty.
    Wędek juz nie produkujemy na znaczącą skalę. J chyba pierwszy raz na rybki pojadę za trzy tygodnie?
    Zależy od pogody.
    Pozdrawiam serdecznie życząc zdrowia Wam i wnuczce.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do rybek, to moja siostra jest również zwariowana na ich punkcie. Jak mieszkała na wsi, to na podwórku kazała wykopać staw i hodowała w nim rybki. Łowiła je i karmiła nimi koty. Jak chwytała za wędkę, to wszystkie jej trzy koty maszerowały z nią nad staw, wiedziały co dostaną. Kiedyś z synem łapała ryby na jeziorze i załamał się pod nimi podest. Zamoczyła torebkę, w której miała 4 tysiące, ale nie ratowała pieniędzy, tylko zapuszczała wędkę , bo jej było szkoda robaka. Stała w wodzie po pas oczywiście.Tyle mieliśmy śmiechu kiedy opowiadali o tej przygodzie. Trafiliśmy do niej jak pieniądze suszyła na kaloryferze. Na pewno również miałbyś co opowiadać o swoich przygodach wędkarskich, prawda?

      Usuń
  8. ja bym chciala ponurkowac w jakims cieplym kraju zeby to "w naturze zobaczyc" ale pojechac nie problem tyle ze ja sie okropnie boje nurkowac ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie bałabym się nurkowania, choć nigdy nie miałam okazji. Jedynie w morzu i na basenie. takie widoki pokonałyby chyba największy strach. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Loteczko, co tu dużo pisać, przepiękna ta rafa koralowa; szkoda, że nie mieszkamy w ciepłych krajach, gdzie można by ją było podziwiać w naturze. Jednak dobrze, że chociaż taka jest, bo mogłoby jej nie być.
    Serdeczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To namiastka tego, co mogłybyśmy zobaczyć na prawdziwej rafie. Choć trochę przybliży dzieciarni pojęcie jak wygląda prawdziwe życie na rafie. Zebrali dość bogaty zbiór rybek i roślin, ważne jest, że to wszystko żyje. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Teraz sobie przypomniałam, że Klaudia widziała podobna rafę podczas wycieczki we Wrocławiu, bo nawet na blogu umieściła jej zdjęcie.
      Ci, którzy nie mogą zobaczyć albo nigdy nie zobaczą podobnej rafy w naturze, mają okazję się z nią zapoznać dzięki takim cudom, jak rafa w Twoim mieście.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
    3. Jest to maleńka rzecz, ale jak bardzo pożyteczna. Dzieci mogą odbywać tu lekcje. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Piękne i kolorowe są te rafy. Chciałoby się zanurzyć w wodzie i popływać pomiędzy nimi, tylko, że ja pływać nie umiem... :) Na pewno wnuczka była zadowolona, a moja wnuczka akurat w ferie, chora była.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza też się rozchorowała. W szkole przed feriami panowały wirusy to jej się udało, ale niestety, przywiozła go do nas i tu od środy chorowała. Teraz jest na zimowisku tanecznym. Pozdrawiam, ucałuj wnuczkę.

      Usuń
  11. cudowny podwodny świat. taki cichy i tajemniczy.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym posłuchać go pod wodą na prawdziwej rafie. Czy tam panuje idealna cisza? Nie wiem. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Hej Lotko.
    Rozumiem Twoją siostrę. I to dobrze. ja raz wędkowałem na mazurach na pontonie. Brały spore leszcze. Czułem, ze muszę się załatwić. Ale szkoda mi było brań! I co się stało? Nie wiadomo kiedy załatwiłem się do pontonu! Musiałem wyskoczyć do wody, wykąpać się i ponton umyć. A ryby wystraszone uciekły.
    Az wstyd pisać ale tak było!
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozśmieszyłeś mnie dokumentnie. No tak to bywa z zapaleńcami łowienia rybek. Gdyby one wiedziały ile kosztowała Cię ta przygoda, to same wskoczyłyby do pontonu.
      Nad zaporze w Solinie, obserwowałam jak kolega łapał ryby. Przywiązywał do nogi linkę, zapuszczał, a kiedy wyczuł, że bierze, szedł sobie, a potem wracał i zabierał rybę. Na zaporze nie wolno łowić, dlatego wymyślił taki fortel. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Piękny i cudowny podwodny świat jak a bajce śliczna rafa koralowa rybki śliczne a filmiki dodają prawdziwego uroku chetnie bym sama zwiedziła podwodny świat serdecznie pozdrawiam Księżniczkę oraz autora pomyslu na mile spędzenie czasu z najbliższymi serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przyjedziesz następnym razem, to możesz tę rafę zobaczyć, tylko Olę zabierz, bo to dla niej będzie bardzo ciekawe. Księżniczka nie chciała stamtąd wyjść, co ruch to odkrywała nowe rybki, które siedziały między skałami. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Witaj ;)
    Piękne widoki, jak w bajce ;)
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajka ta jest na wyciągniecie ręki. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. To było kłusowanie. U nas kłusują na zaporze w Dębe na Narwi. Generalnie kłusownictwo jest u nas rozwinięte. mazury są przekłusowane i ciężko coś tam teraz złapać. Niestety.


    A wędkarskich zdarzeń to mam sporo. Bo wędkuję prawie od dziecka. Najpierw z ojcem. I miałem młodzieżową kartę wędkarską w podstawówce. Kiedyś wracaliśmy z wędkowania na Wisłę. Rzadko tam wędkowałem a teraz w ogóle. Nic sie nie złapało. Wstąpiliśmy do baru Kosmos. I tak po piwku i lekko po wódeczce. Tatar jako zakąska. Jeden kolega poszedł do WC. Wtedy drugi wkroił mu do tatara czerwone robaki jakie zostały po wędkowaniu. Tamten trochę był przymulony od wódki i wtrząchnął ten tatar z robakami aż mu się uszy trzęsły! Ale niepotrzebnie mu o tym powiedział! Tak gdzieś po pół godziny. Bo tamten niestety ZARZYGAŁ PÓŁ BARU. I pokłócili się na kilka lat.
    Smacznego Vojtek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był makabryczny żart. Gdyby mnie to spotkało, nie mogłabym patrzeć na tatara i na inne mięso. Na taki pomysł mógł wpaść tylko człowiek po piwku, prawda?
      Tak już jest, ze ludzie polubili ryby, a żeby jeść, trzeba je złowić. Tak już jest świat urządzony.
      A co do wyczynów siostry mojej. Kiedyś pojechaliśmy na grzyby, spotkaliśmy jadącą z przeciwka siostrę. "chodźcie , coś wam pokaże, zawołała". Byliśmy pewni, ze w bagażniku ma grzyby, a tam był pełen bagażnik ryb. Jak rano musiała wstać aby ich tyle nałowić? Ja nie jestem taka przebojowa jak ona. Jest młodsza o 5 lat i to wybitnie niespokojny duch. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  16. Miałyście piękna wycieczkę i bardzo ciekawą
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękne widoki Jadziu, warto było.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Ty wiesz najlepiej. Podejrzewam, że byłeś na prawdziwej rafie.Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Przyznaję to był dowcip BARDZO NISKO SZYBUJĄCY i wynik dopingu alkoholowego niedozwolonego. Z mojej rodziny teraz to tylko ja wędkuję. Gratulacje dla Twojej siostry.
    Vojtek ze słonecznego dziś Zoliborza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo rozmaitych wpadek, jest to jeden z najprzyjemniejszych "sportów", bo odbywa się na powietrzu. Wszystko dla zdrowia, nawet łowienie rybek. Pozdrawiam serdecznie z mniej słonecznego miasta. Zachodzi mgła, zobaczymy, czy na ocieplenie, czy oziębienie.

      Usuń
  19. Klik dobry:)
    A jak Ci, Lotka, udało się takie ładne zdjęcia zrobić przez szybę?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia wyszły nie najgorzej, może dlatego, ze robiłam je bez lampy błyskowej, a akwaria były oświetlone. Nie wszystkie wyszły ładnie, lepiej widać na filmikach. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Witaj Lotka!
    Ale fajne zdjęcia, a przeżyć z oglądania zazdroszczę.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Michale oglądasz ciekawsze miejsca na ziemi. My tym razem podziwiałyśmy podwodny świat. Może kiedyś zawędrujesz w nasze strony? Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. Dziękuję Kasiu za piękna wycieczkę.Koralowce mnie urzekły,kiedy byłam w akwarium w Londynie,były takie same,nie mogłam się napatrzeć.Piękne wszystko i te ryby,barwy,cała natura jest piękna i tajemnicza.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Londynie na pewno obejrzałaś piękniejszy podwodny świat. U nas zrobiono tylko namiastkę, ale warto, bo dzieci i dorośli również mają możliwość zetknąć się z prawdziwym podwodnym życiem. Pięknie pozdrawiam.

      Usuń
  22. Dobrze. Kwiaty będą. Bo ja do tego świętą mam sentyment. Jak i do innych paru rzeczy z przeszłości
    Pozdrawiam z wiosennej Warszawy
    Hej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ze to był żart, nigdy nie wypowiedziałabym Ci wojny. Wiem, ze mężczyźni lubią to święto, bo przecież to oni najlepiej potrafią je obchodzić. Kiedyś był to zwyczajowy obrazek w tym dniu, ze idzie mężczyzna lekko zawiany, z goździkiem w ręce, prawda? Miłego dnia życzę.

      Usuń
  23. Jestem u Ciebie n-ty raz. Za każdym razem z jednakowym zachwytem oglądam zdjęcia i podziwiam przepiękną rafę koralową... Masz ją niemal na wyciągnięcie ręki.
    Nie musisz jechać nad Morze Czerwone. To wielka atrakcja dla Księżniczki, myślę, że nie jeden raz tutaj jeszcze będziecie...
    Z wielką przyjemnością oglądałam filmik.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty najlepiej wiesz, ci to jest rafa, bo niedawno pokazałaś zdjęcia. Byłaś tam osobiście i oglądałaś te cuda, więc to ja trochę Tobie zazdroszczę. Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Pięknie, barwnie,kolorowo, a wydawało mi się, że nad morzem jest monotonnie.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest monotonnie Ulu, jest pięknie i w sztormie i w ciszy. Pozdrawiam najserdeczniej.

      Usuń
  25. Piękne zdjęcia i księżniczka miała atrakcje. Nie musieliście lecieć do Egiptu. Serdeczności Loteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ksieżniczki to była wielka radość. Dzieci lubią rybki i kolorowe widoczki. Pozdrawiam.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.