sobota, 11 stycznia 2014

Wioska Wikingów - Wolin


   Latem, byliśmy w Wolinie. Odwiedziliśmy wioskę Wikingów. Zaszły tam korzystne zmiany. Doszło trochę nowych eksponatów, odbudowano spalone chatki, postawiono nowe.
  W wiosce spotkaliśmy bardzo groźnego Wikinga. Uzbrojony był po zęby i przypatrywał się zwiedzającym spod, za dużego ciut, hełmu. Przybierał niesamowite pozy i machał toporem. Potem jednak zaczął skakać po terenie, dotykał wszystkich dziwnych eksponatów i przymierzał czapki. Potem odtańczył wojenny taniec na ogrodzeniu, a na koniec odbębnił zakończenie wycieczki. 
   To było niezapomniane wrażenie.



55 komentarzy:

  1. Loteczko, na pewno Księżniczce się podobało. Fajna wyprawa, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się podobało. Lubi wędrować z nami po muzeach i zakątkach miast. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Co tam Wiking i wioska.
    Jaka Księżniczka w tej wiosce?! Zawsze, kiedy ją widzę, jestem pełna zachwytu. Te jej ruchy i pozy... wspaniałe!

    Serdeczności i uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ona tym razem robiła za Wikinga. Była pełna radości. każdego przedmiotu musiała dotknąć, bo tam wolno, o każdy zapytać. Bawiła się tam ze cztery godziny, nawet deszcz jej nie przeszkodził. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Tak, tak, wiem :) Jakos tak źle i skrótowo napisałam.

      Niedziela tutaj paskudna. Cały dzień trzeba świecić światło, jest tak ciemno.

      Uściski!

      Usuń
    3. U nas było słonecznie. Teraz zrobiło się ciemno i chyba będzie padać. Patrole miały w sumie nie najgorzej. Wyszliśmy na chwilę aby pieniążki dać na Orkiestrę. Wciąż źle się czuję, chyba długo będę wyłazić z tego wirusa. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Precz wirusie od Lotki. Zgiń przepadnj wirusiko podłe!.

      Usuń
    5. Precz, precz, precz paskudo. Wypowiadam mu wojnę, pije tran, jem owoce i dużo soków. Całuski dla Ciebie.

      Usuń
  3. No to groźny Wiking miała wspaniałą zabawę i jest bardzo fotogeniczny :). Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie dawał się fotografować, dzięki temu mamy pełny obraz jego poczynań, a hasał równo. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Zdjęcia wakacyjne, ale na tę pogodę, jak znalazł:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą chętnie wracamy do letnich wspomnień.

      Usuń
  5. Zabawa przyjemna i pożyteczna (choćby dla rodziców, bo chwilę free). Podobnie z okazji róznych okazji mozna sie bawic u nas, w Chorzowie, w Górnoslaskim Parku Etnograficznym.
    ściskam, tule i niezmiennie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pożyteczna, bo nasz sławny Wiking poznał przeznaczenie różnych przedmiotów. Tam wolno dotykać, przymierzać i włazić wszędzie, gdzie tylko dzieci lubią. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Jak mnie się podobało, to Małej na pewno! Bardzo ciekawa wyprawa. Ściskam Was obie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała wyniosła z tej wyprawy dużo wiedzy o dawnym życiu ludzi, bo w domkach jest dużo eksponatów, które można dotykać, brać do ręki, przymierzać się. Miłej niedzieli.

      Usuń
  7. Witaj Kasiu,ja już prawie zdrowa,mam nadzieję,że Ty również.
    Piękna ta wikingusia:)
    Mają ludzie różne pasje i całkowicie się im oddają,a dzięki temu my możemy wracać do historii i podziwiać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądanie eksponatów w domkach i bawi i uczy, bo wszystkiego można dotknąć, obejrzeć i przymierzyć. Niestety, nadal czuję się nietęgo. Jeszcze jeden dzień antybiotyku. Zdrówka dobrego Ci życzę.

      Usuń
  8. Prześliczny Wiking. Ma wiele uroku i gracji. Widzę, że świetnie się bawi.
    Jestem bardzo długa chwilę prawie przylepiona do monitora i gapię się na ślicznego Wikinga.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiking miał ze cztery godziny dobrej zabawy, szczególnie w środku chatek, gdzie wolno dotykać eksponatów , przymierzać i leżeć na posłaniach ze skóry. I zabawa i nauka, było bardzo fajnie. Serdecznosci dla Ciebie zostawiam.

      Usuń
    2. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i pozbycia się wstrętnego wirusa.
      Byłam u Wojtka, przeczytałam Twój komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    3. Dolegliwości się utrzymują. Robię co mogę. Dziękuję serdecznie za dobre życzenia i pozdrawiam.

      Usuń
  9. Aż podziw bierze, że z tego groźnego wikinga wyrosła już taka duża dziewczynka. Dobrze, że na wybrzeżu, i nie tylko tam, są takie skanseny dzięki którym turyści mogą poznać przeszłość. Ktoś miał ciekawy pomysł.
    Serdecznie pozdrawiam.
    P.S. Wyobraź sobie, Loteczko, że mój pierwszy komentarz gdzieś znikł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak się zdarza z komentarzami. Wiking nauczył się na wycieczce bardzo dużo, bo tam wolno dotykać i przymierzać i oglądać z bliska, brać do ręki. Musieliśmy o każdym przedmiocie opowiadać. Zaśmiewała się z drewnianych chodaków, bo jak można w tym było chodzić. Fajne miejsce, wycieczki mogą skorzystać i poszerzyć wiedzę nie tylko o Wikingach. Miłej niedzieli życzę.

      Usuń
    2. I właśnie o to chodzi, aby jak najwięcej wynieść ze zwiedzania, bo to nie muzeum z drogimi obrazami czy rzeźbami, a dzieci lubią wszystkiego dotknąć i spróbować. Ten ogromny kocioł przypomina mi film "Kopalnie króla Salomona";). Chyba w nim można byłoby ugotować strawę dla całej wioski.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnego tygodnia.

      Usuń
    3. Ten kocioł, to bęben obciągnięty skórą zwierzaka, chyba cielaka. Dzieci nie popuszczą aby na nim nie spróbować swoich sił i nikt ich stamtąd nie goni. Nikt również nie pilnuje zwiedzających. Przebierają się w ubrania, kładą się na pryczach ze skórami, dotykają wszystkiego. Lenka bardzo dobrze się bawiła w tym skansenie. Wybitnie nadaje się do zwiedzania na wycieczkach szkolnych. Miłego dnia.

      Usuń
  10. Niezły Wiking z księżniczki i jaki śliczny...
    Wspaniała wycieczka i dla dziadków i dla małego wikinga, na wesoło.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było wesoło. Pojechaliśmy tam specjalnie aby małej pokazać jakimi przedmiotami posługiwali się ludzie w dawniejszych czasach. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Radujcie się, że was ten Wiking nie oskórował, a przynajmniej jakiego haraczu nie wydarł...:))
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ wydarł!!! Musieliśmy kupić kilka pamiątek, między innymi gwizdek drewniany i naszyjnik z zębem zwierzęcia. Obłupiłby nas bardziej, ale byliśmy dość twardzi i nieustępliwi. Serdeczności dla Waćpana zostawiam.

      Usuń
  12. Witaj Lotka!
    Fajna wyprawa i super fotki. No i można się było czegoś nauczyć o dawnych kulturach.
    Pozdrawiam serdecznie i do się zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Ciebie lecę chętnie, jak zawsze. Uczyliśmy się tam ze cztery godziny. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  13. Kapitalny pomysł z tą wioską Wikingów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również się podobał, od samego początku, a śledziliśmy od pierwszej chałupki jaka tam powstała. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Wioska fantastyczna.
    Wiking pierwsza klasa!
    Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Wikinga oczywiście:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami fajnie jest poobserwować zachowanie dzieci w sytuacjach poważnych, one zawsze są sobą. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Witam!Wioska Wikingów jest piękna ale najwięcej przypadł mi do gustu Wiking tak wspaniały i fotogeniczny niesamowita frajda cudownie przekazana relacja serdeczności dla Ciebie oraz Księżniczki pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiking bawił się w najlepsze. Następnym razem musicie wybrać się tam z Olą, będzie zachwycona, bo tam można dotykać, przymierzać i bawić się do woli, czas nie jest ograniczony, można rozpalić ognisko, można zjeść w jadłodajni i wspaniale spędzić czas. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Witaj Lotko! Super wyprawa. Wioska wspaniała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wioskę warto zwiedzić o każdej porze roku. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Ciekawa fotorelacja, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja twierdza również, przy okazji zajrzałam do Wikipedii.

      Usuń
  18. Witaj :)
    Miłe fotografie, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam przyjemność być w tej wiosce na Wolinie z moimi Cudami.Bardzo im się podobało . Dawali temu wyraz i przypominali , że w Pyrkowie nad Wartą też była taka wioska. Tyle , ze mniejsza.Mieliśmy skalę porównawczą . Pozdrawiam serdecznie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś, Basiu, dzieci czują s ię tam jak w raju, bo mogą szaleć do woli. Całuski dla Ciebie i Skarbow. Nadal niedomagam.

      Usuń
  20. Jak zwykle Twój wpis jest piękie ilustrowany.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko, dziękuję za wizytę i miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. Ach ci Wikingowie, wszędzie byli:))))
    Ale dobrze, że pozostawili nam wioskę.

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wioska warta rozpowszechnienia, niech odwiedzają ją ludzie, bo daje dużo radości. dzieci porównują swoje obecne życie do czasów im odległych.

      Usuń
  22. Piękny ten Wiking, szkoda, że tylko jeden a jakie ładne ciaputki ma
    przez 16 lat wakacje spędzaliśmy w Międzywodziu, a do Kamienia Pomorskiego na koncerty organowe jeździłam
    j

    OdpowiedzUsuń
  23. W Międzywodziu mieliśmy zjazd klasowy. Jeździmy tam czasami na kawę, kiedy objeżdżamy pobliskie wybrzeże. Kamień to miasto mojej młodości. Naprzeciwko Katedry jest szkoła, moja dawna szkoła, dlatego chętnie odwiedzam Kamień. W tym roku zaliczyliśmy koncert organowy z wnusią właśnie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję pięknego Wikinga, a raczej Pani Wikingowej!
    Pozdrawiam serdecznie Lotko.

    OdpowiedzUsuń
  25. Raj nie tylko dla dzieci...

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.