środa, 29 stycznia 2014

Replika Krzyża z Giewontu w Pustkowie



 Słowa wypowiedziane przez papieża.

"...jak wiatr wieje od Bałtyku po gór szczyty -  do Krzyża na Giewoncie..." J.P.II. 


   Replika krzyża z Giewontu jest symbolicznym odzwierciedleniem słów papieża Jana Pawła II, które wypowiedział w Szczecinie podczas pielgrzymki do Polski.


   Ufundowali go  parafianie przy Sanktuarium w Trzebiatowie, 26 maja 2007 roku. Wybierając miejsce jego ustawienia, brano również pod uwagę Trzęsacz i Wisełkę. W końcu zatwierdzono lokalizację w maleńkiej miejscowości nadmorskiej, gminy Rewal, w pobliżu Trzęsacza, czyli w Pustkowo. 
   Stoi on w  odległości 200m od plaży. Stanowi punkt nawigacyjny dla łodzi rybackich, widoczny z morza ze znacznej odległości. 
Odwiedziliśmy to miejsce kilka lat temu, byliśmy pod wrażeniem.


      Ta fotografia pochodzi z internetu, wieczorem tam nie byliśmy.



38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, warto.

      Usuń
  2. Krzyż przepiękny i zarazem funkcjonalny, bo robi za latarnię morską.
    Ciekawy pomysł.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe miejsce, tam się człowiek zamyśla, bo takie usytuowanie krzyża, to rzecz niezwykła. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba ten pomysł. Przy okazji jest "wykorzystany" dla dobra ludzkości. Ten kamień jest przepiękny, a te dwa mniejsze na dole, jest to bardzo wymowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe miejsce jest wymowne i magiczne. Wielki krzyż, a a kilkaset metrów dalej, widać morze. Znów wybieramy się tam wiosną.

      Usuń
  4. Coś w rodzaju repliki spotkać można w Kłodawie.
    Moje spotkanie z takim krzyżem TUTAJ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ładne miejsce ale nie takie magiczne jak w Pustkowiu, bo stojąc przy krzyżu , widać morze.

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    Chyba gdzieś w Wielkopolsce też jest taki krzyż.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Michał go pokazał na fotografii. Nie wiedziałam, że jest w Polsce kilka takich miejsc. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Przeszukałam blog Michała, ale nie znalazłam.

      Usuń
    3. Link do fotografii Michał zamieścił w komentarzu troszkę wyżej. Pisze TUTAJ, w to trzeba kliknąć.

      Usuń
    4. Ja widzę Michała niżej i jego blog przeszukałam. Wyżej nie znajduję Michała, ale znalazłam słowo "TUTAJ".

      Serdeczności i uściski :)

      Usuń
    5. Pomyliłam się , to Caddi Fredson pisał słowo TUTAJ. Wybacz, że wprowadziłam Cię w błąd. Ważne, ze znalazłaś. Prawda, że umiejscowienie tego krzyża nie jest nadzwyczajne?, choć sam on prezentuje się bardzo okazale. Idę na obiadek. Pa pa.

      Usuń
    6. Nic nie szkodzi. Dzięki Twojej pomyłce pobyłam u Michała Cimka. Kiedyś już go odwiedzałam, ale chyba nie zauważył mnie, więc pomyślałam, że nie chce, bym komentowała.

      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
    7. Chyba nie, Michał to miły człowiek, może nie zauważył Twojego komentarza. Każda wizyta na blogu, sprawia przyjemność. Gdyby nasze blogi milczały, nie mielibyśmy przyjaciół, którzy przyjdą, poczytają i napiszą swoją uwagę. Chociaż z czytaniem różnie bywa, czasami jest to wizyta przelotna, czyli "przelecę wzrokiem i zmykam". Staram się nie pisać długich postów, właśnie z tego powodu.

      Usuń
  6. Witaj Lotka!
    Jak znam życie, to pewnie tam zawitam.
    No to oby do wiosny....
    Pozdrawiam i do się zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz planował tam być, daj znać, przyjadę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. PIĘKNY FOTOREPORTAŻ ZDJĘCIA UJMUJĄCE SKAŁA I PIĘKNA TABLICA SĄ PRZYPOMNIENIEM WIZYTY...J.P.|| serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w tym miejscu, nie myśli się o wizycie JPII, ale o urokliwym miejscu. Wyjątkowo magiczne ustawienie krzyża z widokiem na morze, to piękny widok. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Nasz dozorca robił to samo. Port rybacki bardzo fajny. Teraz też sa i tam jachty turystyczne. To co było ni wróci. Ale od czasu do czasu powspominac można i zyc tym co jutro będzie :)
    Mieliśmy tez z kolegami ciemnię fotograficzną w piwnicy. To się tam fotki wywoływalo i dyskutowalo na rózne tematy.


    W Trzęsaczu byłem pare godzin. Pamiętam resztki osuwającego się kościoła. A na Giewoncie byłem a jakże i przy tym krzyżu. Jednak bardzo trzeba uważać, żeby nie stać tam w czasie burzy. Bo sporo osób już tam niestety zginęło. No i morze widać. Co ja bardzo lubię.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są miejsca w Polsce, które warto zobaczyć. Mam swoje ulubione i w Bieszczadach i w Górach Stołowych. Co do naszego regionu, to gdzie tylko jest kawałek morza, wszystko lubię. Jakoś się do tego Bałtyku przywiązałam i pokochałam go od pierwszego wejrzenia w 1958 roku. Dlatego Twoje fotografie z miejscowości nadmorskich, sprawiają mi dużo radości. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Krzyż mi się podoba i stoi w ładnym miejscu . *** Popraw sobie datę w treści z 2017 roku na 2007 :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawiłam, bardzo dziękuję. Tak się rozpędziłam, ze wylądowałam w 17 roku. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. ╔══╗♫
      ║██║ ♫
      ║(O)║ ♫
      ╚══╝ ♫

      Usuń
  10. Na Giewoncie byłam kilka razy. Krzyż widziałam...
    Podoba mi się pomysł z krzyżem...
    Mam słabość do krzyży. Uzbierałam sporą kolekcję. Ktoś pomyśli, że to dziwna pasja...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam specjalnego sentymentu do krzyży, ale ten wyjątkowo uroczo jest postawiony. Jak się przy nim stoi, widać morze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Już kiedyś, Loteczko, pisałaś o tym krzyżu, a ja chyba napisałam, że bałabym się uderzenia pioruna, jak to bywa na Giewoncie, bo nigdy nic nie wiadomo.
    Cieplutko pozdrawiam i życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pisałam na poprzednim blogu, powtarzam się. Jednak to miejsce warte jest pokazanie nawet kilkakrotnie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zima jest. A u nas ferię są. I bardzo dobrze się zima astrzeliła. ja bardzo lubię też Mazury. I wielokrotnie tam bywałem. A ostatni raz w Boże Narodzenie 2013. Góry też lubię. Chodziłem po Tatrach, Beskidach, Pieninach, Bieszczadach i Górach Świętokrzyskich. Nigdy nie byłem w Sudetach. A w Bułgarii to byłem w górach Riła i spałem na najwyższym szczycie Bułgarii Musale :)
    Ale najprędzej to pojadę znowu nad Bałtyk. Wiadomo do kogo.
    I na Stadionie Narodowym jest lodowisko.
    Pozdrawiam
    https://picasaweb.google.com/lh/photo/W7JJZq6zOAhh_TI6CpzoZtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink
    Tatry, na przełęczy Krzyżne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam fotografię z gór, fajny widok miałeś. W górach mam lęk wysokości, ale wędrując z harcerzami, nie mogłam się do tego przyznać i szłam dzielnie. Widziałam lodowisko na stadionie, ktoś tam coś wysypał na początku. Ja mam lepiej, bo z Warszawy docierają do nas wiadomości, a o Świnoujściu ostatnio tylko tyle podali, że promy przestały kursować, ze względu na duże zalodzenie kanału. Miłej zimy i niech ona sobie już idzie od nas. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Piękne fotki.To prawda Kasiu,każdy ma swoje ulubione miejsce na ziemi,do którego się mocno przywiązuje.Wiele miejsc nam się podoba,zachwycamy się nimi,ale wracamy do swojego pięknego zakątku.
    Mam rodzinę w Bieszczadach,która tak sobie ukochała to miejsce i góry,że nie potrafią nigdzie dłużej miejsca zagrzać,wolą gościć u siebie niż być gośćmi np.u mnie.Ja kocham góry i morze,ale wszędzie mi daleko:(
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, za daleko mi wszędzie, podróż jest męcząca, a ja męczyć się nie lubię, tak się rozleniwiłam. Bieszczady kocham, jeździliśmy tam przez 15 lat i latem i zimą, mamy rodzinę i znajomych. Oni również chętnie u siebie nas goszczą. Jednak morze jest moim żywiołem i nigdy nie opuściłabym miejsca, w którym żyję. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Piękne miejsce i piękny krzyż, pozdrawiam Lotko, mam nadzieję, że już lepiej się czujesz
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się lepiej ale jeszcze nie wychodzę z domu. Pokazujemy na blogach miejsca, do których wracamy, piękne miejsca. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  16. Też mam lekki lęk wysokości. Chodziłem po górach z kolega z podwórka. On potem został taternikiem i alpinistą. Raz bałem się iść to Andrzej niósł dwa plecaki. Było to na szlaku Orlej Perci. Tak mam lekki lek wysokości i nie mogłem pracować z kolega przy renowacjo potężnych kominów w elektrowniach. A były to kiedyś ciężkie pieniądze i tylko alpiniści to robili i robią.
    Pozdrawiam zimowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam moją wizytę u znajomych, bardzo dawno temu, chyba w latach sześćdziesiątych. Mieszkali na siódmym piętrze. Bałam się wyjrzeć za balkon, to było koszmarne uczucie. Teraz mieszkam na ósmym i przyzwyczaiłam się bez problemu, na szczęście.
      U Was nadal zima. Byłam dziś w mieście, powietrze nareszcie złagodniało i mogłam swobodnie oddychać, kulka dni temu, miałam problemy. Miłego weekendu.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.