niedziela, 20 października 2013

Trochę słońca jesienią...

  Na przekór temu co za oknem, pokażę to, co cieszy moje oczy każdego dnia. Kilka miesięcy temu odważyłam się kupić anturium i nawet nie przypuszczałam, ile przyjemności będę z tego miała. Roślinki kwitną obficie i rozrastają fantastycznie. Kiedy jest szaro za oknem, przyjemnie jest spojrzeć na czerwone i łososiowe kwiatki. Poprawia się humor i świat wydaje się piękniejszy. 
   Kwiaty, mają w moim domu mają poczesne miejsce i choć staczam boje z mężem o to, że jest ich za dużo, nie rezygnuję z zakupu następnych.
   Storczyki też warto hodować, bo kwitną długo i najpiękniej na świecie. Jeden z moich kwitnie już ponad rok, to ten fioletowy na jednej z fotografii.

A to część mojej kolekcji.


Można obejrzeć fotografie słuchając muzyki country.
 
 

75 komentarzy:

  1. Cudownie Ci kwitną cyklameny i anturium. Ja nie mam szczęścia do cyklamenów. Nie utrzymują się u mnie i słabo kwitną. Pewno coś źle robię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie mam je po raz pierwszy, bo akurat te były tanie. Co kilka dni stawiam je do wody razem z doniczką, a jak nasiąkną, odstawiam. Trzymają się nieźle. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Countrowo grają w tym zachodnipomorskim i widać, że kwiatom to służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty lubią muzykę. Brat mój prowadził takie eksperymenty z kaktusami.

      Usuń
  3. Witam w niedzielę!Śliczne kwiaty zdobią Twoje mieszkanie ,Ja tez mam cztery storczyki i beniaminka(drzewko szczęścia)wszystkie kwiaty otrzymalam w prezencie moze przy najbliższej okazji wyeksponuję je w poście .Lotka Twoje ślicznotki są cudne i czyściutkie zaraz widać ze masz ręke do kwiatków czego z przykrością musze stwierdzic u mnie(podobno z kwiatami trzeba rozmawiac i dbać ale jeszcze trzeba mieć to,, COŚ''Pogodnej i cudownej niedzieli życzę serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że kwiaty nie w każdym mieszkaniu rosną. U mnie kiedyś był gaj, potem przy odnowieniu mieszkania, gaj powędrował do szkoły. Kiedy spróbowałam znów stworzyć gaj, nie wyszło. Przez około dziesięć lat, kwiaty nie chciały rosnąć, aż potem znów, pomaleńku odzyskałam ich zaufanie. Teraz jest ogromny bum. Dodam tylko, że anturium łatwo się rozmnaża. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. 彡♡♡♫° ·.
    Suas flores estão maravilhosas!!!
    Bom domingo! Bom fim de semana!
    Beijinhos.
    ¸.•°♡♡♫° ·.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    To po prostu kwiaciarnia. Szkoda, że ja nie mogę mieć kwitnących kwiatów. Nie chcą niestety, bez podlewania, kwitnąć :) Trzymam tylko takie, które wytrzymują do 2 tygodni bez opieki.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie są właśnie storczyki. Nie wymagają częstego podlewania, wystarczy je zmoczyć w wodzie co dwa tygodnie. Pozdrawiam, miłego popołudnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Imponująca kolekcja kwiatów...Miałam storczyki...ale się zraziłam do nich po tym jak jeden po drugim zaczęły chorować i schnąć... A podlewałam je i nazwoziłam regularnie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za często podlewałaś, wystarczyłoby raz na 10 dni. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Lotuś,u Ciebie w domu jest Ogród Botaniczny.
    Uwielbiam fiołki alpejskie ( cyklameny). Ty masz piękną kolekcję... Teraz jest ich czas kwitnienia...Faktycznie, anturium jest imponujące...
    Patrzę na twoje zdjęcia i widzę, że są zadbane dopieszczone. Masz dobrą rękę do kwiatów...Moje trzy storczyki przekwitły, mam nadziej, że w niedługim czasie wypuszczą pędy kwiatowe.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze większością storczyków postąpiłam jak barbarzyńca, więc marnieją. Wsadziłam je do normalnych doniczek, po kilka do jednej, stały kilka miesięcy i nic, więc postanowiłam je wymienić. Te, które są na fotografii kwitną, następne dwa mają pąki, a następne kupię. Anturium pięknie się rozmnaża, wysadziłam kilka szczepek i już jako maleńkie dzieciaki, puszczają kwiatki. Kup sobie, bo warto. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. piekne kwiaty - z zazdroscia spogladam ...
    ja mam troche zielonych sa ok ale te kwitnace mi sie jakos u udaja - nawet storczyki ktore wlasnie puscily nowe pedy i paczki na nich ale wiedze ze zamiast sie rozwiajc w kwiaty to zaczynaja zollknac - kwiatow nie bedzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Storczyki nie wymagają częstego podlewania, wystarczy raz na 10 dni przelać je wodą. Zielone również lubię, a bluszcze mam do sufitu, bo puszczam je do góry. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. robie jak napislas, jednak nie mam reki do storzykow :(

      Usuń
    3. Może są ustawione w niedobrym miejscu. One nie lubią słońca, ale jasne stanowisko tak. Moje stoją na meblach w pobliżu okien. Miłego dnia.

      Usuń
  10. na mnie domowe kwiaty pewnego dnia się obraziły. zostały mi tylko hoje - jedna na 50 lat.
    ale i warunków nie miałam. pewnie cierpliwości również.
    pozdrawiam wieczornie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo lat temu miałam w domu gaj. Przed remontem zdjęłam kwiaty i wyniosłam do szkoły. Po remoncie przez dziesięć lat nie mogłam wyhodować najmarniejszego kwiatka, też się obraziły. Potem powolutku znów stworzyłam gaj. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Lotuś jakie prześliczne masz kwiatki i ile cyklamenów, ja na razie mam tylko różowego.
    A jaka duża szeflera, są przepiękne (mam nadzieję, że kwiatki tego nie słyszą)....
    Moja szeflera pięknie kwitła, aż pewnego
    razu pogubiła swoje listowie i... zdechła :(

    Widać, że kochasz kwiatki tak jak i ja.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja szeflera idzie po ścianie i ma już ze trzy metry. Pnącza, których nie pokazałam również do sufitu sięgają, bo je puszczam do góry. Uwielbiam kwiaty ale na 38m ciężko zmieścić ich tyle , ile by się chciało. Cyklameny były po 5zł, dlatego kupiłam dużo i rozdałam rodzinie, sobie zostawiłam cztery. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  12. To co ile kosztuje to proza życia. A ja opisuje prozę życia. Poza tym jak mówię i filmuję to się nie zastanawiam, nie robię prób. Więc to jest w miarę szczere. Tak ,i się wydaje. Do Trójmiasta i dawnego woj. Gdańskiego czuję sentyment. I tu się nigdy nie nudzę:) Morze zobaczyłem po raz pierwszy w Stegnie Gdańskiej :) W dzieciństwie oczywiście.
    Pozdrawiam z nad Wisły, Warszawy. Następny odcinek trójmiejski będzie w sobotę.


    Imponujące anturium. Lubię kwiaty w domu i zawsze lubiłem. Choć sam mam jakoś ich mało. Muzyka akurat do kwiatów. Dobrze pasuje.
    Miałem przygodę zawodową w życiu, że kwiaty z plastiku(polietylenu) też robiłem:) I w tym właśnie Anturium :) To się produkowało na wtryskarkach. I na tym można było zrobić majątek w dawniejszych czasach. Ale i na prawdziwych goździkach szklarniowych też majątki się robiło. Z tego znani byli WARSZAWSCY BADYLARZE.
    Pozdrawiam w poniedziałek i przed pracą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w kwiaciarniach było ze trzy gatunki kwiatów. Dziś oczy cieszy widok takiej rozmaitości. Pamietam, że kiedyś w każdym domu były sztuczne kwiaty, bo zimą te doniczkowe nie kwitły. Może i z Twojej ręki jakiś kwiatek trafił do nas?
      Każde miasto ma swoje urokliwe miejsca. Trójmiasto szczególnie, bo każde z miast ma swoje tradycje i swoje perełki do oglądania. Najmniej mówi się o Gdyni, bo jest najmłodsza. Miło, że w taki przystępny sposób przedstawiasz relację z podróży. Pozdrawiam Cię Vojtku, słonecznych dni życzę.

      Usuń
  13. Cudowne anturium. Masz świetną rękę do kwiatów. Kocham kwiaty i cieszą moje oczy cały rok. W sezonie świeże a jesienią i zimą zasuszone.Cyklameny, storczyki i kliwie są takie urokliwe.Fikus Benjamina zasadziła moja Mama.Była to wtedy maleńka gałązka z liściem. Dzisiaj ma prawie 2 metry. Jedna z pamiątek po Mamie.Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu moich rodziców nie było tyle kwiatów. Pamietam dwa, które zdobiły pokój, kwitnący kaktus i zielone jakieś liście w donicy. Uwielbiam kwiaty, lubię koło nich chodzić i dzień często zaczynam od obejrzenia swoich pupili. Anturium warto kupić, bo pięknie się rozmnaża, już takie małe dzieciaki kwitną. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Śliczne i jakie zadbane:) Też będę kiedyś takie miec, jak mi nie uschną po tygodniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uschną, posadź sobie kilka teraz, będziesz miała zajęcie i to przyjemne zajęcie. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Witaj Lotka!
    Kwiatki to domena mojej żony, ale zdjęcia fajne.
    Oczywiście, że zapraszam na mojego bloga. Tego starego również - jest w moich ulubionych "Wędrowiec czyli Bies(z)Czady", bo tam jest masa zdjęć z moich wędrówek.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  16. Michale, kocham Bieszczady od wielu lat, dziękuję za zaproszenie. Mam kolegę w Ustrzykach i być może spotkałeś go kiedy. To wielki oryginał, rzeźbiarz, pieśniarz i włóczęga, nazywa się Andrzej Lach. Miał knajpkę w Ustrzykach Górnych i nad Soliną. Były czasy, kiedy jeździliśmy w Bieszczady kilka razy do roku.Teraz trochę zdrowie szwankuje. Ogromnie się cieszę, ze na Twoich blogach znajduję to, co lubię. Pozdrawiam ciepłą jesienią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lotka!
      Andrzej Lach jest zaliczany do bieszczadzkich zakapiorów. Oczywiście, ze miałem okazje go poznać i jego knajpkę w Ustrzykach Górnych. Mówiono o nim, ze nie można z Lacha drzeć łacha, bo może to się nieprzyjemnie skończyć.
      W Bieszczady wybieramy się w przyszłym roku.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Michał

      Usuń
    2. To chrzestny ojciec naszej córki, chodziliśmy razem do Liceum. Jest to mój przyjaciel od bardzo wielu lat. Zakapiorem to on się stał dopiero teraz. Przedtem mieszkał z rodziną, pracował, a teraz wyprowadził się z domu, ma jakieś kłopoty, które trudno zrozumieć. Ostatni raz widziałam go dwa lata temu na spotkaniu naszej klasy. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Witaj Lotka!
      Życiorysem Andrzeja (Franka) można obdarować niejednego. W Bieszczadach powiadają, że na dźwięk jego nazwiska strzelba sama się łamie, a naboje wskakuję do komory. Jak mniemam, to znasz go jeszcze z czasów, gdy był marynarzem, mieszkał na Pomorzu i żył z pierwszą żoną. Bogiem, a prawdą, Zakapior to brzmi dumnie i u mnie nie ma znaczenia pejoratywnego, podobnie jak u wielu miłośników Bieszczadu. Ja znałem wielu Zakapiorów, a zaprzyjaźniony jestem z tymi, którzy jeszcze pozostali w Bieszczadach.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Michał

      Usuń
    4. Tak, znam go od czasów licealnych i mogłabym grube tomisko napisać o jego życiu. Właśnie jego druga żona przyjeżdża do sanatorium, jest wykończona psychicznie. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Dziękuję. A tak po prostu idę, pstrykam i czasami mówię. Następny wpis będzie o Gdyni. W sumie w Gdyni byłem dwa razy. Jeszcze byłem we Władysławowie i Helu oraz najważniejsze dwa razy z Otylią. To wszystko będzie. Sporo się zdarzyło przez dwa tygodnie. Pozdrawiam serdecznie

    Dodam jeszcze, że bardzo duża ilość kwiatów sztucznych szła do ZSRR. Rzemieślnicy, producenci, którzy tam towar wysyłali zarobili ogromne pieniądze. Pozdrawiam już bez ZSRR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam, pisałeś już o tym, że wysyłaliście kwiaty do Rosji. W kraju również były modne, najpierw trzymało się je w domu, a potem wynosiło jeszcze na groby, bo dawne kwiaty z wtryskarek były mocne jak cholera.
      Będę czekać na kolejne relacje, mam nadzieję równie ciekawe. Blogowicze powinni wysyłać Cię na wycieczki i czekać na posty, fotografie i filmy.
      Pozdrawiam serdecznie, słonka życzę, bo u nas jest słoneczny i ciepły dzień. Zrobiliśmy porządki na cmentarzu, a jutro pojedziemy do lasu ja będzie ciepło.

      Usuń
  18. Piękna kolekcja. Za muzykę dziękuję, uwielbiam kantry.

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas tez bardzo ciepło. Za ciepłe ubranie wziąłem. Przymknąłem oczy i zobaczyłem PRZEDWIOŚNIE:) Chciała by dusza do raju:) Ale co ma wisieć nie utonie......
    A propos kwiatów z wtryskarek do tworzyw sztucznych. Ja tworzywo sam barwiłem na przeróżne kolory. Najlepiej się wtedy rozchodziły róże i gerbery. Do moich kwiatów się ustawiały kolejki i prosili mnie o barwienie:) I KOMU TO PRZESZKADZAŁO??? :):):) Miałem swoje patenty.
    I raz wraaaaacam do domu tramwajem z pracy a ludzie się na mnie gapią i uśsmiechaję i jakieś teksty pod nosem. Co jest do cholery!!! pomyślałem i się odwróciłem do szyby a plecami do pasażerów.
    Po powrocie do domu spojrzałem w lustro. Miałem cała prawie twarz pokryta różem, taki jak z puderniczki :) To był pył od barwienia tworzywa na kwiaty. W pośpiechu zapomniałem się umyć. Brali mnie za HOMONIEPEWNEGO. W latach 70 tych na to inaczej patrzano:)
    Pozdrawiam z umyta twarzą dwa razy.


    Twój tekst "na przekór temu co jest za oknem...." Już jest nie aktualny:) Bo jest letnio. Tak jest dziś w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, powinnam zmienić tytuł na " w parze z tym co za oknem". Nie będę zmieniać, bo za dwa dni ma być znów zimno. Byliśmy dziś w lesie, nawet trochę grzybów znaleźliśmy, właśnie teraz pachną , bo na masełku je zmażę. Tylko ubrałam się za grubo, można było z krótkim rękawem spacerować. Masa ludzi tam chodziła i wszyscy cieszyli się, że jest tak ciepło.
      Mieliśmy z domu rodziców i gerbery i róże. Twoja opowiastka z różem na policzku rozbawiła mnie dokumentnie, wyobraziłam sobie tę sytuację.
      Dzisiejsze sztuczne kwiaty nie mają uroku, bo naturalne kwitną przez cały rok. Kiedyś było z tym krucho. Czasy się zmieniły i gdyby nasi dziadkowie zobaczyli jaki teraz jest świat, nie uwierzyliby i nie potrafiliby się w nim znaleźć. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Ależ Loteczko tu u ciebie kolorowo!!!! dlaczego nie mozna wpisac strony na bloog.pl tu zapraszam w rewizytę zawsze trafisz z blogera do mnie na inny blog... http://minawetp2.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten blog w linkach i dziwiłam się czemu ciągle ten sam post widzę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. Tak to centrum handlowe otworzono jak ja byłem w Gdańsku.
    Dziś w pracy sprawdzałem w kompie. Moje autko już jest wyprodukowane. Urodziło się 21.10.2013 :) Jest na placu w Mlada Boleslav w Czechach. Tam jest fabryka Skody. Zaraz dam nowy fotoekspres. Najdalej za dwa tygodnie będzie w Polsce :)
    Dzisiaj chodziłem w pracy w t-shircie. Super!
    ja tez serdecznie pozdrawiam i zaraz idę do lodówki :)

    Jeszcze kalie białe robiłem z polietylenu na wtryskarkach. Szły do wieńca na cmentarze.
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalie też pamiętam, zapomniałam o nich. U nas dziś wieje, ale jest jeszcze dość ciepło. Byłam w T-Mobile, załatwiłam nowy telefon.
      Fajnie jest wiedzieć kiedy urodził się jego samochód. Nareszcie będziesz mógł cieszyć się samochodem. Ja nie wyobrażam sobie życia bez tego, bo często jeździmy do szczecina, a ja nie lubię podróżować niczym innym. Na pewno pozwolisz sobie na częstsze wyjazdy, a chociażby na grzybki za Warszawę.
      Czekam na nowy ekspres. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. U nas dzisiaj pogoda dosłownie letnia i korzystamy ze słoneczka ile się da.
    To fakt, kwiaty lubią muzykę i odczówają niekorzystne wibracje, czy aurę ( jak zwal, tak zwał) ludzi w domu lub otoczenia, bo czasem tworząc im doskonałe warunki one po prostu nie rosną lub wręcz usychają. Sama się o tym przekonałam. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być jakaś przyczyna tego, ze kwiaty nie rosną. Może jakiś gatunek polubiłby, tylko trzeba na niego trafić. A my wczoraj byliśmy w lesie i nazbieraliśmy trochę grzybków. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  23. Chciałabym mieć taką rękę do kwiatów, u mnie nic się nie trzyma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś się postarała, na pewno rosłyby. Trzeba koło nich często bywać, bo to lubią. Pozdrawiam , dziękuję za wizytę.

      Usuń
  24. Witaj
    Dbasz o kwiaty, a one Ci się za to odwdzięczają piękną urodą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, potrafią się odwdzięczyć za opiekę. Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Loteczko, ostatnio namówiłam męża, aby na imieniny jego bratowej Urszuli zamiast bukietu kwiatów kupił fiołki alpejskie. Wybraliśmy dwubarwne miniaturki, które ucieszyły Ulę. Moja mama też cieszyła się, gdy przywoziłam jej fiołki alpejskie czy storczyki, bo pięknie kwitły. W moim mieszkaniu skończyły kwitnąć pelargonie i trochę mi brakuje ich pięknych intensywnych kolorów. Skrzydłokwiat już od kilku lat nie chce kwitnąć.
    Zaraz pokażę Twoje kwiaty mojemu mężowi, bo w naszym domu to on kocha kwiaty doniczkowe.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupcie anturium nie pożałujecie, tak pięknie kwitną i kolor czerwony działa trochę pobudzająco. Miniaturki również są wdzięczne , no i pięknie się rozmnażają, tylko szczepek nie należy wsadzać głęboko. Bardzo lubię moje kwiaty, mogę oglądać je godzinami. Dobrze czuję się w pokoju gdzie one stoją, bo w sypialni nie mam gdzie ich postawić. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Loteczko, my mamy trochę większe mieszkanie od Was, a nie ma gdzie postawić kwiatów. Mężowi bardzo się podobały i w najbliższym czasie ma kupić mi piękne fiołki. Nie przyglądałam się, czy w kwiaciarni jest anturium, ale teraz chyba są wszystkie kwiaty. Swoją doniczkę z fiolkami postawię przed sobą na ławie, abym zawsze na nie patrzyła, gdy siedzę przy komputerze lub telewizorze.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
    3. Moje piękne fiołki już nie są takie piękne. Po pewnym czasie mniej kwitną i zrzucają liście. może ja nie umiem się z nimi obchodzić?. Polecam jednak anturium, podlewa się prosto na kwiatka i nie ma z nimi więcej problemów. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  26. Cudowne są Twoje kwiaty. Bardzo lubię je wszystkie i podobnie jak Ty ciągle coś dokupywałam. Wszystko niestety się skończyło za sprawą mojego kota, który nie akceptuje nic! Każdy kwiatek naturalny w domu to wróg mojego pupilka. Ile łez wylałam nad zniszczonymi roślinami, wiem tylko ja. Mam teraz trzy kwiatki na krzyż, jak to się mówi. Wszystkie w miejscach całkowicie nieprzyjaznych dla ich rozwoju: gdzieś na regałach, na samej górze, gdzie dojście do nich ciągle pryskam specjalnym 'przeciwkocim' sprayem. Nie mogę tym preparatem pryskać kwiatów, bo uschną. Nie miała baba kłopotu i miała piękne kwiatki - to wzięła sobie kota. I nie ma prawie nic. Nieraz złość mnie bierze na tą całą sytuację, nie mam jednak wyjścia. Trwam w nierealnym przeświadczeniu, że kiedyś kot się zestarzeje i odpuści sobie dziką pogoń za każdym kwiatkiem. Trochę sama w to nie wierzę.....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty z kotem rzadko współgrają. Koty lubią w nich grzebać i szkodzą roślinom. Może kiedyś przyzwyczai się i nie będzie broił? tego życzę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  27. Witaj Lotka!
    Zapraszam na swój nowy, bieszczadzki wpis. Faktycznie że Andrzej żywoci sobie w Bieszczadzie i ma się nie najgorzej.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie. Ten temat mnie interesuje zawsze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  28. Bajeczne te Twoje kwiaty Lotko! Ja też mam w domu taki kąt, który jest taką palmiarnią, chociaż palm tam nie ma. Różne kwiaty mam. Mam też dużo starych, dużych kaktusów. I dwa storczyki - kwitną właściwie na okrągło.
    A anturium to potrzebuje dużo światła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wszystkie kwiaty, szczególnie te kwitnące, bo cieszą oczy wtedy, kiedy za oknem szaro. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  29. Piękna kolekcja. A moje storczyki juz po raz kolejny szykują się do kwitnięcia. Grudniki także obsypane sa pąkami.....

    Pozdrowienia:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę dochować się grudników, muszę koniecznie sobie kupić, bo kwitną przepięknie. Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Kocham kwiaty, masz piękną kolekcję, podziwiam i nie mogę się napatrzyć.Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Dziś otrzymałam od kogoś potężną jukę i mam problem, bo w maleńkim mieszkanku zabraknie dla mnie miejsca. Miłej niedzieli życzę.

      Usuń
  31. Piękne kwiaty.Ja wczoraj dostałam od przyjaciółki piękne storczyki i zastanawiam się jak przedłużyć im żywot.Pozdrawiam.Ula z dawnotemu.goob.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedłużysz im żywot jak nie będziesz podlewać częściej niż raz w tygodniu, a nawet co dziesięć dni. Najlepiej przelać je wodą pod kranem, lub zamoczyć przez chwilę w misce z wodą aby przesiąkły. Nawozić rzadko, raz na kilka miesięcy. Nie przesadzać, korzenie lubią być na wierzchu. Im roślinka wyglada marniej, tym lepiej kwitnie. Pozdrawiam serdecznie. Podaj mi adres Twojego bloga Ulu.

      Usuń
  32. Miałem też iść do tej szkoły w Gdyni. Ale nie poszedłem. Trudno :) Tak Gdynia. to jest miasto specyficzne. Ale dla niektórych to Warszawa jest bardzo specyficzna. I dobrze. Każde miasto powinno mieć swój klimat. W następnym odcinku będzie o mnie i Otyśce. Po prostu było bardzo fajnie! Czyli urlop mimo, że nie planowany to wyszedł bardzo dobrze.
    Pozdrawiam Ciebie i dziękuję za wizytę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że się zregenerowałeś i oderwałeś od codzienności. Teraz na pewno praca pójdzie Ci lepiej, bo jesteś wypoczęty. To prawda, że każde miasto jest inne. Jeździmy często po miastach wybrzeża i niby są podobne, a jednak coś w każdym jest oryginalnego i niepowtarzalnego. Lubię bywać i czuć klimat. trójmiasto wywarło na mnie duże wrażenie, a jeszcze ten wypadek z wybuchem gazu wtedy, to było wrażenie niezapomniane. Pozdrawiam Cie serdecznie.

      Usuń
  33. Ta muzyka jest tak radosna i barwna jak kwiaty, które prezentujesz. To prawdziwa piękna palmiarnia. Pozdrawiam szczęśliwa, bo komputer działa (odpukać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, ze jesteś już zwarta i gotowa. Komputer w naszym życiu jest ważny, bo daje łączność ze światem. Załatwiłam sobie internet w telefonie, będzie to wygoda fotelowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  34. Lotko. Tu mas odpowiedź jeśli chodzi o Twoje pytanie: "Ptaki te to kormorany, które właśnie suszą swoje skrzydła po zakończonym polowaniu. Jako jedne z niewielu ptaków wodnych kormorany nie posiadają bowiem gruczołu kuprowego, produkującego wydzielinę, która sprawia że pióra np. kaczek czy łabędzi są wodoodporne. W czasie nurkowania za rybami pióra kormorana całkowicie nasiąkają wodą, dzięki czemu jest mu łatwiej nurkować. Po wynurzeniu na powierzchnię jednak nasiąknięte wodą pióra sprawiają, że ptak jest za ciężki, by sprawnie latać, poza tym, znacznie wychładzają jego ciało. Stąd też konieczne jest ich suszenie na wietrze czy słońcu"

    Bardzo dobrze, że są różnice regionalne. Jeśli było by jednakowo turystyka, podróże, zwiedzanie było by zbędne :) Do Trójmiasta mam sentyment jeszcze z dzieciństwa. Siostra moja po przeczytaniu tego posta postanowiła nad Bałtyk na krótko przyjechać:) A mieszka we Florencji. A dom też mają w Tirenii nad Morzem Śródziemnym. I powiedziała. Morze Śródziemne to zupa! A Bałtyk jest najpiękniejszy! :) Dobrze, że się spytalaś o te skrzydła kormoranow. To i ja się dowiedziałem :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za leniwa byłam aby znaleźć wiadomości o kormoranach. Liczyłam na Twoja pracowitość i nie zawiodłam się. bardzo Ci za to dziękuje. Na Ciebie można liczyć w każdej dziedzinie. Nigdy nie zapomnę jak mi proponowałeś, ze odwiedzisz w szpitalu. Niby takie drobne zdanie, a ja o nim ciągle pamiętam.
      Wczoraj nasz Bałtyk pokazał duszę, wiatr był taki silny, że i woda na morzu pociemniała, a fale zalewały falochron.
      Najserdeczniej pozdrawiam.

      Usuń
  35. dzień dobry, bardzo proszę o kontakt, ponieważ chcę wykorzystać Pani publikację, pozdrawiam hdlids@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę wykorzystać fotografie jeżeli mogą być przydatne.

      Usuń
  36. Słyszałam, że cyklamen i anturium są trujące i należy z nimi uważać.

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.