niedziela, 15 września 2013

Albeck 2013

  Często jeździmy na zakupy do Albecku. Mają lepszą jakościowo chemię i bardzo nam smakują słodycze, szczególnie czekolady. Ostatnio kupujemy mąkę, bo jest uniwersalna i wszystko wychodzi z niej doskonale. Nawet zaopatrujemy się w sól, odkąd krąży legenda o naszej soli wypadowej.
   Byliśmy tam również 12 września. Dzień był cieplutki i odnosiło się wrażenie, że sezon jest w pełni, bo na deptaku i w okolicy molo było bardzo dużo ludzi.

Slajd z fotografiami 2012 roku:

A to fotografie z tych samych miejsc tego roku.



Uwielbiam te pnącza, kwitną na niebiesko.


Świetna reklama koncertu muzyki poważnej.W oddali widać molo w Heringsdorfie.

Z Albecku doskonale widać naszą Latarnię Morską i Terminal Paliwowy.



45 komentarzy:

  1. Dobrze, że znów granice są przepuszczalne, jak w dawnych czasach. Dzięki temu swobodnie przenikają się ludzie, miejsca i potrzeby. Ubogacamy się taką wspólobecnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas taką współobecnośc widać na każdym kroku. Często na ulicy słychać częściej niemiecką mowę, niż naszą. To dobre czasy.

      Usuń
  2. Ale ta kobitka bez butów musi być gorąca, wszyscy szczelnie zawinięci, a jej, jak widać, gorąco. Jeszcze nie widziałam takich pnączy kwitnących na niebiesko, a to dla mnie ciekawostka.

    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam gdzieś fotografię kwitnących pnączy, jak znajdę, to zalinkuję Ci i zapodam. W tym dniu było bardzo ciepło, nic dziwnego, ze kobitka zdjęła buty. A wiesz, że nie zwróciłam na to uwagi? Całuski.

      Usuń
  3. Tam, Lotko, prawie jak u nas, tyle, że gorsza tam kiełbasa, a mężczyźni uznawani są tamże za płeć... piękną!!!
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy są ładniejsi i przystojniejsi i mądrzejsi od sąsiadów. Kiełbasa ich nie jest smaczna, piwo również mają jakieś kwaśne. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Jaką mąkę kupujesz i gdzie? Podpowiedz proszę. Chemię kupujemy od dawna, czasem sery i wino, ale to wybiera Ted. Uwielbiam też drobiazgi kupione w sklepie Tedi i Banzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwisz się, ale po eksperymentach z różnymi rodzajami maki, zatrzymaliśmy się na najtańszej, " ja wejzenmehl 405". Często robię naleśniki i pierogi, z tej mąki wychodzą mi najlepsze. Nadaje się na ciasta, które również piekę bez przerwy. Wina i likiery także kupujemy, najczęściej w Sky, ale nie tylko, jeździmy i dalej do różnych miejscowości. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. musi byc calkiem ladne misto :) zdarza mi sie zajrzec do Swinoujscia ale jakos nigdy nie starczylo czasu na wypad do Albeck...
    A takie pnacze i nas "niebieskim deszczem" zwane posadzilam sobie w ogrodzie ...ale kiedy sie tak rozosnie i bedzie kwtnac to nie wiem ...
    ps. po polsku to pnacze nazywa sie Glicynia chińska - zapytalam wujka Gugla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to Glicynia, jest zachwycająca. Do Albecku od nas jest tak blisko, że 20 minut pieszo, a samochodem trwa to chwilę. Granic nie ma więc spokojnie można podróżować i cieszyć się wolnością, której kiedyś nie było. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Cudowne cesarskie kurorty. Do Albecku chodzę pieszo, najczęściej plażą albo promenadą.Z grandsonami. Czasem jeździmy samochodem ale to bardzo rzadko. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeździmy samochodem, a potem spacerujemy, tak łatwiej i można dalej zajść. Jak wiesz jest gdzie spacerować. Jeździmy po różnych zakątkach, szukamy ciekawych miejsc. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Fantastyczne miejsca, piękne zdjęcia, chętnie wybrałbym się tam na spacer:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacery tu można robić nawet bardzo dalekie, jest trakt spacerowo rowerowy przez Cesarskie Kurorty. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Loteczko, kiedyś pani Bosacka poddała badaniom nasze proszki do prania i niemieckie. Okazało, że niczym się nie różnią. Jeszcze w PRL sprezentowałam niemieckiej nauczycielce polską bombonierkę- była zachwycona jej smakiem. O mące i soli nie słyszałam, ale nie sądzę, aby ktoś odważył się sprzedawać tę trefną sól.
    Albeck jest piękne, ale Świnoujście nie jest gorsze.
    Życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, sól wypadową sprzedaje się u nas wszędzie, a to przecież nie jest sól spożywcza. Słodycze niemieckie są nie tylko smaczne ale i dużo tańsze. Mieszkamy tak blisko ich sklepów, że ludzie spacerkiem po zakupy chodzą. Albeck nie jest taki piękny, ale chętnie tam bywamy.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Na piękną słoneczną pogodę natrafiłaś w Albecku ,my będac w Świnoujściu wybraliśmy się do Albecku pieszo w deszczową pogodę widzieliśmy prezentowane przez Ciebie miejsca te cesarskie kurorty charakterystyczne po prostu pięknie- Świnoujscie może wstawać w konkursie ,,które miasto ładniejsze'' serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albeck nie umywa się do S-cia. Jest mały i na bocznych uliczkach nic szczególnego tam nie ma. Ostatnio obeszliśmy go wzdłuż i wszerz. Jednak lubię tam bywać, zawsze coś fajnego kupimy i obejrzymy. Raczej jeździmy tam samochodem. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia! - rzeczywiście pogoda ma znaczenie dla urody zdjęć. W słoneczne dni zdjęcia są o niebo ładniejsze. Wycieczka turystyczna w połączeniu z zakupami to znakomity pomysł.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno nazwać to wycieczką. Miasteczko oddalone od naszego o dwa kilometry, promenadą jest bardzo blisko. Ludzie chodzą tam pieszo. My lubimy pospacerować i podejrzeć ogródki i roślinki, bo to mnie najbardziej interesuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Też jeździmy na zakupy do Niemiec. Zwłaszcza po chemię. Ale czasem dziwne rzeczy przywozimy np. kalafiory....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również zdarzają się ciekawe zakupy. Zapomniałam napisać, że lody mają doskonałe, często je kupujemy.

      Usuń
    2. Ale to chyba na miejscu? Czy macie zamrażarkę w aucie?...

      Usuń
    3. Nie mamy zamrażarki w aucie, ale do sklepu mamy bardzo blisko. W termicznej torbie dojeżdżają do domu zamrożone. Trzy kilometry samochodem, to jedna maleńka chwilka.Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Aha....:) No to pewnie, że dojadą jak tak blisko. Masz bliżej do Niemiec niż ja do najbliższego supermarketu...:)

      Jak lubisz wiersze, to zajrzyj tu na poprawę humoru:
      http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/ja-jestem-ciut-zawiana-32896

      Usuń
    5. Zajrzałam przeczytałam, bardzo mi się podobał. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Schludnie i miło. Niemcy bardzo dbają o swoje miasteczka. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Schludnie i miło. Niemcy bardzo dbają o swoje miasteczka. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma reguły, na bocznych uliczkach nie było tak ładnie. Nasze miasta nie ustępują w niczym. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Możesz przecież mieć odmienne zdanie. Na ogół jest czysto. Wiem, bo byłam. :)Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Mam dobre zdanie o estetyce niemieckiej, ale ostatnio przeszliśmy wszystkie zaułki miasteczka, które w centrum jest śliczne. Na bocznych ulicach było różnie. W innych miasteach jest podobnie. Nie jesteśmy od nich gorsi. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. mieszkasz w pięknym i ciekawym miejscu. ja tez kupuję tylko chemię niemiecką i widzę, że daleko naszej do niej, niestety.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim zachowane są fantastyczne zapachy, nasze nie zawsze ładnie pachną. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Nie widzę tu charakterystycznej dla Niemców architektury. Marylka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niewiele tu jest charakterystycznych domków, spotkaliśmy może kilka i to nie najciekawszych.

      Usuń
  16. Pamiętam Twój post z ubiegłego roku.
    Pokazywałaś wspaniałe, białe pensjonaty.
    Gdy tylko gdzieś wyjeżdżamy to przywożę kawę, chemię, kosmetyki.
    Jakościowo są o wiele lepsze niż nasze. Niestety na takie wypady mam zbyt daleko. Ponad 300 km.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często podróżujesz po świecie więc i możesz sobie pozwolić na przyjemności zakupu tego, co lubisz. Z Francji przywoziliśmy zawsze perfumy markowe, ze Szwecji kawę, a teraz nie jeździmy daleko więc cieszymy się tym co mamy. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  17. Pięknie uchwyciłaś Albeck...Słyszałam, że niemieckie produkty są dużo lepszej jakości niż nasze polskie...Mam za daleko by to sprawdzić...Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty są lepsze, mniej kombinowana chemia. Lubimy jeździć do pobliskich miasteczek , zawsze coś ciekawego znajdujemy dla siebie. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Tak przeczytałam Twoją notkę i komentarze. Nie wiem jakie badania były prowadzone, ale ten sam produkt rozsypywany, a nawet produkowany w Polsce itp. jest gorszy. Niestety. Moja opinia nie jest poparta żadnymi badaniami, ale subiektywnymi może spostrzeżeniami prostego konsumenta. Dotyczy to zwłaszcza chemii. Od proszków, przez zapach płynów do płukania, po pasty do zębów... Są lepsze.
    A swoją drogą, przy okazji tych zakupów ciekawe miejsca pokazałaś. Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mam wrażenie, że nasi producenci za szybko chcą się dorobić, dlatego nie dodają właściwych proporcji i nasze produkty chemiczne nie pachną tak jak te, które przywozimy z Niemiec. Nie wszystko oczywiście mają dobre, pieczywo stare i niedobre, kiełbasy nie mają takiego smaku jak nasze. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  19. My do nich po zakupy,oni do nas i tak się biznes kręci:))Kasiu piękne fotki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jest lepiej, granice otwarte, nie trzeba wyrabiać dokumentów. W dobrych czasach przyszło nam żyć. Miłego dnia.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.