wtorek, 21 maja 2013

Wioska Wikingów w Wolinie czII



   Zamieściłam player z muzyką relaksacyjną i szumem morza. Słucham jej bez ustanku, bo awantura w mojej rodzinie trwa nadal. 
   Interwencja moich Przyjaciół blogowych pomogłą i nadobne Wolinianki uwolniły ślubnego z dyb, a ten zdrajca, natychmiast umieścił mnie w okratowanym pomieszczeniu. Sam poszedł do chaty Piwowara i tam raczył się do rana aromatycznym trunkiem. 
   Nad ranem przyjechał na ośle Wiking z sąsiedniego plemienia i zwrócił mi wolność. Mój ślubny był na bani, więc wtrąciłam go do niziutkiej chatki, aby  nie mógł stanąć w pozycji wyprostowanej. Jak się ocknął, to zaryczał tak, że zlecieli się mieszkańcy Wolina i otworzyli mu drzwi. 
   Rzuciliśmy się do toporów i pik, wywiązała się bitwa. Do dziś nie możemy rozstrzygnąć kto zwyciężył, bo jesteśmy cały czas w stanie wojny.

Gliniany piec.

Chodaki drewniane.

Więzienie publiczne.

Ale się rozsmakował.

Więzień musiał tu leżeć albo kucać, chatka jest niziutka.
Wściekłość wyzierała mu z oczów.

Pewna zwycięstwa, miałam łagodne oblicze.
Chata myśliwego.

Druga część chaty myśliwego.

55 komentarzy:

  1. A to historia... Hi, hi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się śmiałam, że musiałam szybko odejść, bo "zaprychiwałam" laptopa.
    Powróciłam powiedzieć
    klik dobry i serdecznie pozdrowić.
    Uściski dla więzionych Wikingów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznosci odwzajemniamy, ślubny też Cię ściska serdecznie. Oboje mieliśmy radochę podczas pisania posta. Pogoda marna, to z nudów dokazujemy, a najfajniej jest pośmiać się z samych siebie, wtedy nie ma takich problemów, o jakich piszesz. Całuski.

      Usuń
  3. Widzę, że fantazja dopisuje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisuje, trzeba znaleźć sobie rozrywkę, kiedy na dworze półmrok.

      Usuń
    2. A wiesz, że Wikingowie byli zwykłymi bandytami i złodziejami?

      Usuń
    3. Wiem. W młodości czytałam kilka książek o ich wyprawach na podbój Europy i właściwie świata.

      Usuń
    4. Szczęście, że go nie zdobyli. :)
      Szkoda, że w tym muzeum same repliki, ale dobrze, że poprawiłaś błąd w tytule. Pozdrawiam. :D

      Usuń
    5. Może dlatego Wioska Wikingów ma urok, że została stworzona od podstaw przez pasjonatów. Bardzo często prezentują tę kulturę na różnych festynach. Miłego dnia.

      Usuń
  4. Pewna zwycięstwa miałam łagodne oblicze... cóż powiedzieć na takie okazanie łaski?:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę głupio zabrzmiała ta pewność siebie, prawda? W każdym razie walka trwa, dziś upiekliśmy chleb wadząc się o to, kto piecze, a kto miesi.

      Usuń
    2. Pewność siebie to połowa sukcesu i pognębienie przeciwnika jeszcze przed walką:-)

      Usuń
    3. Ja nie można inaczej, to trzeba nadrabiać miną. Miłych i spokojnych dni życzę.

      Usuń
  5. Lotko. Młodzi zawierają coraz później małżeństwa i coraz później dzieci mają. Albo i nie mają. Po prostu kalkukują. To jest teraz bardzo droga impreza. Państwo nic nie pomaga. TWOJE DZIECI, TWÓJ PROBLEM. No to raczej młodzi wybierają problem gdzie sobie na wycieczkę zagranicvzną pojechać :)
    I polskie społeczeństwo bardzo szybko się starzeje.
    Ja znam takie małżeństwa, pary tez z bloga. Pod trzydziestkę i dzieci na razie nie w planie. Takie jest życie.

    Najbardziej podoba mi się chatka myśliwska. Młodo wyglądzasz, gratuluję. Dawno skansenu nie widziałem ale lubię takie rzeczy. A także oglądać histporię na przykład na Discowery, BBC czy National Geografic.
    Dzięki za fotki.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vojtku, masz w Warszawie tyle atrakcji z bieżących wydarzeń i nie musisz szukać ich w historii, czy chodzeniu po Muzeach. My mamy mniej ciekawostek w codziennym życiu i nie za wiele atrakcyjnych miejsc do oglądania, dlatego każde takie, jest fajne i cieszy. Teraz czekam z niecierpliwością na odsłonięcie Centrum naszego miasta, renowacja trwa od roku. Wygląda imponująco, chociaż do końca nie jestem usatysfakcjonowana. W czerwcu na pewno pokażę je w zestawieniu ze starym. Pozdrawiam, miłego dnia.Aha, za "młodo wyglądasz" piękne dzięki, dla tych słów, watro było zamieścić fotografie.

      Usuń
  6. Wreszcie wiem jak wyglądasz, aż miło popatrzeć. Fajna zabawa,podoba mi się, buziaczki pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa była przednia, a miejsce bardzo ciekawe. Miło, że jesteś Alinko. Buziaczki odwzajemniam.

      Usuń
  7. Niezły ubaw, mieliście na tej wycieczce. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły, bo można było eksponaty brać do ręki, co rzadko się spotyka w Muzeach. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. To się uśmiałam :-)))
    Fajna zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam i pozdrawiam.Fajny blog-.Cudowne zdjęcia,fantastyczne zainteresowania,napewno będę stałym gościem.W wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Chętnie do Ciebie przyjdę i zostanę, jeżeli ustawisz inaczej komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Najlepsza lekcja z historii. Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, uczyliśmy się jej z bliska, dotykaliśmy, próbowaliśmy i omal nie zjedliśmy suszonej ryby. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Było w dyby nie zakuwać... nie byłożby ambarasu...:))
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni zawsze doprowadzają kobiety do desperacji. Spokojnych wiosennych dni życzę.

      Usuń
    2. A odwrotnie to nie? :)) I ja podobnie pięknych życzę:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    3. I odwrotnie bywa, ale panowie macie więcej w sobie spokoju i reakcje Wasze bardziej wyważone.

      Usuń
  12. Znakomita doza humoru, uwielbiam takie wpisy, gdzie pośmiać się można i coś nowego zobaczyć.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze jest powód do radości. Mnie energia rozpiera jak pada deszcz, wtedy chętnie idę na spacer i dobrze mi się myśli.Serdeczności dla Ciebie Joleńko, cieszę sie z Twojego uśmiechu.

      Usuń
  13. Aleście narozrabiali w tym skansenie;) To do Was niepodobne, ale cóż, wszystkiego można się spodziewać w takim miejscu.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce i brak publisi zmobilizowało nas do zabawy. Treść postu nie zawsze "prawdę ci powie". W deszczową pogodę,zbiera się we mnie energia i mam ochotę na dokazywanie. Gdyby Księżniczki spódniczka wlazła na moją szanowną, mąż miałby "Jezioro Łabędzie". Na szczęście, nie wlazła. Miłego dnia kochana.

      Usuń
    2. Zgadzam się, że czasami człowiek dostaje "małpiego rozumu". Szkoda, że spódniczka nie weszła na Twoją..., bo chętnie bym zobaczyła, jak pląsasz po jeziorze.
      Jeszcze raz obejrzałam te zdjęcia i doszłam do wniosku, że warto by było na rynku każdej miejscowości postawić takie więzienie i pokazać publiczności co bardziej krewkich mieszkańców.
      Miłego popołudnia.

      Usuń
    3. Ja tak mam kiedy ma się na deszcz. Jak zaczyna sie chmurzyć, to mąż mnie pyta czy idę na spacer. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Fantastyczne miejsce, dobrze że powstają takie wioski i możemy odkrywać tajemnice historii:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dobrze że są pasjonaci, dzięki temu mamy lekcję historii. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Niektórzy fotek nie umieszczasją swoich. Ich wybór i trzeba to zrozumieć. Otylia też dużo móodziej wyglądała rzeczywiście niż w Internecie. I myślałem na początku, że to jej córka, młodsza siostra? No jakoś mi głupio było. A tak u nas dużo się dzieje i wszystkiego nie ogarniam. Dziś jest zjazd ze świata najszybszych i najdroższych aut. Ale akurat pada to nie pójdę.
    Poczekam aż przestanie padać.
    Do muzeum najlepiej pójśc w dzień powszedni i po południu. Bo wtedy jest spokój i cicho. Tak sobie kiedyś obejrzałerm ograzy Jana Matejki.
    Dzięki za wiadomość z Twojego miasta.


    A czy to Twój mąż tak zaaresztowany????????
    Pozdrawiam z wolności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ślubny, on też pije z tego kubła. Widzisz Vojtku, zauważyłam, ze starzeją się szybko ludzie, którzy zbyt dużą wagę przywiązują do wyglądu. Nie ma to jak trochę gimnastyki i zimna woda, którą trzeba polubić. Od kilkunastu lat rano polewam się zimną wodą, na ile da się wytrzymać. Weszło nam to w nawyk, odkąd przeczytaliśmy broszurkę "Hydroterapia". Na pewno geny swoje robią. Pamiętaj jednak, że na zdjęciu ładniej się wychodzi.
      Wszędzie nie da się zdążyć, żeby człowiek miał nie wiem jakie biegi. Musisz wybrać co lepsze, bo atrakcji Ci trochę zazdroszczę. Zobaczymy kiedy córka będzie miała jodowanie na Szaserów, może wtedy przywieziemy ja tam samochodem i zostaniemy w hotelu kilka dni. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. nareszcie cię "trochę" zobaczyłam!
    szalejecie, widzę na całego!
    ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, na starość człowiek dziecinnieje. Miłych i spokojnych dni życzę.

      Usuń
  17. Oh my goodness! Incredible article dude! Thank you so
    much, However I am having difficulties with your RSS.

    I don't understand the reason why I can't subscribe to it. Is there anybody else getting similar RSS issues?

    Anybody who knows the solution can you kindly respond?
    Thanks!!

    Here is my homepage: book of raw kostenlos spielen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RSS did not start on my blog. Please give the address of your hand, and possibly write anonymously, as now.

      Usuń
  18. Witam serdecznie. Jak to czesto bywa znalazlam Pani blog przez przypadek, wedrujac w sieci po innych blogach. Czytajac troche wstecz dowiedzialam sie, ze jest Pani ze Swinoujscia, no i tu naplynela fala wspomnien z mojego dziecinstwa i wczesnej mlodosci. Tak sie sklada, ze majac 5 lat moi Rodzice wyslali mnie po raz pierwszy na kolonie do Karsiborza (oczywiscie jechalam z moja starsza Siostra), no i od tamtej pory co roku spedzalam tam wakacje, odwiedzajac Swinoujscie bardzo czesto. Poza tym, jezdzilismy z Rodzicami na wczasy rodzinne wlasnie do Swinoujscia, a wiec mój pobyt w tym miescie czesto przedluzal sie do póltora miesiaca. To byl praktycznie mój drugi dom w okresie wakacyjnym. Mam piekne wspomnienia z koncertów w Muszli koncertowej, promenady, promy do Szwecji, spacery po plazy. Co roku odkrywalismy na nowo to piekne miasto. Serdecznie pozdrawiam, Jolanta (urodzona kaliszanka, dzis mieszkam na drugim koncu swiata:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło gościć Cię na blogu, to trochę tak, jakbyś odwiedziła mnie w domu. Znasz moje miasto, a nawet okolice, bo Karsibórz jest bliziuteńko. Teraz jechałabyś tam nowo oddanym do użytku mostem. Jeżeli będziesz odwiedzać mój blog, to wkrótce dam zdjecia odrestaurowanego Centrum, właśnie kończą. Zmiany u nas są ogromne, dzięki funduszom unijnym zmieniła się Promenada i jej okolice, powstało nad morzem osiedle pięknych apartamentowców. W planach jest wybudowanie akwaparku i molo. Miło Cię gościć. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Mnie szum morza i skrzekot mew już od wielu lat trzyma przy życiu...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem o tym, dlatego szykuję Ci następne utwory z szumem morza. Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam Lotka!
    Bardzo pięknie, historycznie i z dozą humoru przedstawiłas wioskę Wikingów i ,,życie'' niesfornych gotowych na wszystko dwóch zwaśnionych Wikingów serdecznie pozdrawiam chętnie wstąpię do wioski jak będe w okolicy .Jeszcze raz pozdrowienia dla WAS!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafisz, zobaczysz ją po lewej przed mostem w Wolinie

      Usuń
  22. Widoki jak ze Średniowiecza. Ciekawe, że akurat ten okres fascynuje ludzi. Chętnie obejrzałabym to miejsce, zapamietam. Maryla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może obejrzysz kiedyś. Przyjedź Marylko do Ś-cia.

      Usuń
  23. Lotuś, rozkochałaś mnie w tym szumie morza...Jest bardzo piękny...Wpadałam, słuchałam ale nie pisałam komentarza... Dzisiaj już to uczyniłam ponieważ ukazał się kolejny post...I wg Twoich zapowiedzi też będzie szum morza...
    A co do skansenu Wikingu to miejsce mnie bardzo fascynuje. Mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się nad polskie morze a wtedy zobaczę to miejsce...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i jest to fascynujące miejsce, warto odwiedzić. Może spotkamy się i stoczymy bój. Całuski.

      Usuń
    2. Ostatnimi wpisami Loteczko, rozłożyłaś mnie na łopatki.
      Chichrałam się, ale nie pisałam. :D
      Pozdrówka dla Was.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.