sobota, 11 maja 2013

Kwiaciarnia "Róża" w Świnoujściu




Jest w naszym mieście kwiaciarnia" Róża", która znajduje się przy ul. Monte Cassino. Lubię tu zagladać, bo przemiła obsługa nie pyta mnie natrętnie..."czym mogę służyć". Spokojnie oglądam roślinki, a uwielbiam to robić.
Pojawiają się coraz to nowe gatunki kwiatów i zawsze znajduję coś miłego do nacieszenia oczów. Rzadko kupuję, bo nie na wiele mnie stać ale pani, która obsługuje klientów to nie przeszkadza i chętnie udziela mi informacji o nowościach.
Kiedy mam ze sobą aparat fotograficzny, utrwalam znajdujące się w kwiaciarni piękno, a potem oglądam w domu i nabieram energii do życia.
Za pośrednictwem mojego bloga, chcę podziękować Pani, która cierpliwie znosi moją obecność i zadedykować jej piosenkę, którą zamieściłam w playerku. Życzę powodzenia i wielu miłych klientów.




video

55 komentarzy:

  1. Masz rację Lotuś- czasami zbytwiaty to jednak bardzo wdzięczny temat do fotek.Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi się pokiełbasiło powyżej.powinno być-zbyt natrętna obsługa zniechęca do zakupów.A kwiaty to...Sorry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się o co Ci chodziło, nikt nie lubi jak mu przeszkadzają w koncentracji i podejmowaniu decyzji w sklepie. Personel powinien być uczony. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Lotko, jedni chodzą do kościoła, inni na targi, czy do galerii handlowych,a Ty wybrałaś sobie COŚ, co bardzo kojarzy mi się z Małym Księciem. Co prawda tam była bohaterką TA jedna róża, ale to nic nie szkodzi, bo każdy kwiat jest wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam chyba być kwiaciarką, bo takie otoczenie wyjątkowo mi odpowiada. Kwiaciarnie są miejscem magicznym dla wrażliwych ludzi. Miłego dnia.

      Usuń
  4. Nie wiedziałem, że w Świnoujściu też jest ulica Monte Cassino. Dotychczas miałem z nią do czynienia tylko w Sopocie (słynny Monciak), gdzie za moich czasów studenckich była knajpa "Pod strzechą", w której możn było szybko wypić setkę za 7 złotych. Natomiast w Świnoujściu, kiedy już pływałem, zaglądałem czasem do "Gryfii". Ciekaw jestem czy nadal istnieje.

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gryfia" istnieje, ale nie jest w niej tak miło jak w czasach, kiedy dancingi były w modzie. Bardzo często tam bywałam. Nasz "Monciak" jest przemianowany z Dzierżyńskiego, ale deptak dość sympatyczny jak na takie małe miasto. Domyśliłam się, ze często bywałeś w Świnoujściu jak zobaczyłam na Twoich stronach, że pływałeś na "Darze Pomorza". Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Bywałem swego czasu w Świnoujściu dość często, ale juz podczas rejsów na statkach hadlowych PŻM. Doładowywaliśmy tam towar po wyjściu ze Sczecina oraz częściowo wyładowywaliśmy go w drodze do Szczecina, gdyż kanał między tymi portami był za płytki.
      A co do "Gryfii", to wspominam ją (w nieco specyficznych okolicznościach) w jednym z rozdziałów mojej książki "Kac". Polecam!!!
      Pozdrowienia.

      Usuń
    3. Jak tylko zdobędę Twoją książkę, to przeczytam.Mąż dziś zobaczy , czy jest dostępna w bibliotece, a córka jest metodykiem bibliotek więc niech szuka. Pozdrawiam, życzę miłych wspomnień.

      Usuń
  5. Ja też lubię zajrzeć czasami do kwiaciarni bez specjalnego powodu.
    Po to tylko, żeby nacieszyć się widokiem i zapachem kwiatów.
    Moje miasto to jakieś dziwne jest: w parku kwiatów jest mało, pojedyncze klomby tylko są.A ogród botaniczny budują już od wielu lat i nic nie widać. Przyjaciółki syn pracował przy nawadnianiu terenu dla potrzeb tego ogrodu i twierdzi, że ta najważniejsza praca przy takiej budowie została zakończona.No to chodzę i patrzę... i widzę tylko ogromny plac budowy. I właściwie pozostają tylko kwiaciarnie. Może jeszcze klomby miejskie, ha,ha...
    Śliczne kwiaty wypatrzyłaś w zaprzyjaźnionej kwiaciarni:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie najlepsze zdjecia wyszły mi, ponieważ świeciło słonko. Musze tam zajrzeć jak będą chmurki, albo po południu. U nas natomiast budują molo i nie mogą dojść do finału. Teraz są przymiarki i do akwaparku i mola, może dożyję chwili, aby zrobić fotografie od strony morza. Miłego weekendu Jolu.

      Usuń
  6. Szukam wiadomości o moim mieście i trafiłem na blog. Kwieciście jest i na ulicach. Pozdrawiam Piotr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, robiłam nawet zdjecia naszym tulipanom, są w poprzednim poście. Pozdrawiam krajana.

      Usuń
  7. Aż tutaj zapachniało ...
    W kwiaciarniach jest taki specyficzny zapach kwiatów... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ze względu na zapach i na kolory lubię te miejsca, a " Róża" jest wyjątkowo przyjazna.

      Usuń
  8. Ja także obserwuję kwiaty w kwiaciarniach. Teraz w galeriach są one bardzo przestronne...Często obserwuję jak kwiaciarki układają bukiety. Ich pomysły są niesamowite.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a moda się zmienia nawet we florystyce. Wystrój bukietów bywa oryginalny. W "Róży" robiliśmy kiedyś bukiet z banknotów, bardzo to fajnie wyglądało, a przeznaczony był w prezencie ślubnym. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ależ piękne te białe kalie! Już nie mogę się doczekać, kiedy moja kalia o kolorze mango zakwitnie.
    Kiedyś chyba na Twoim blogu Onetu oglądałam zdjęcia zrobione w tej kwiaciarni. Szkoda tylko, że kwiaty w kwiaciarniach nie pachną tak pięknie jak te z własnej działki.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kolorowe kalie będą w czwartek w Lidlu. Szykuję się do kupna, choć są dość trudne w pielęgnacji, bo po przekwitnieniu trzeba je schładzać, ale spróbuję. Tak, robiłam zdjęcia w tej kwiaciarni i na pewno jeszcze tam będę zaglądać, bo otrzymałam e-maila z zaproszeniem. Serdecznosci dla Ciebie.

      Usuń
    2. Nie widziałam w reklamie Lidla informacji o kolorowych kaliach, może jeszcze nie mam tej gazetki. Widziałam lawendę, która u nas nie urośnie, bo ona lubi jałową, piaszczystą ziemię, a nie taki czarnoziem jak u nas.
      Może w zimie też wybiorę się do jakiejś kwiaciarni, bo nawet jedna jest niedaleko. Ale na razie mam mnóstwo aktualnych zdjęć i starczą mi na długo, tym bardziej, że ciągle zakwitają nowe kwiaty.
      Uściski w dość pochmurny dzień.

      Usuń
    3. Może mamy różne reklamy? Nie wiem czy w całej Polsce są identyczne dostawy. Idę w czwartek i kupię sobie kalię kolorową, bo do białych jakoś mnie nie ciągnie. Miłego tygodnia Aniu.

      Usuń
    4. Loteczko, jeszcze raz dokładnie przejrzałam gazetkę i znalazłam te piękną kalię, jednak jak na jednoroczna roślinę jest dość droga. Moja posadzona na działce będzie chyba identyczna w kolorze, więc będę się nią cieszyć.
      Spokojnych dni.

      Usuń
    5. Czytałam, że można ją hodować przez kilka lat, tylko po okresie kwitnienia należy ją jakoś tam chłodzić. Poczytam jak przestanie kwitnąć. Póki co, pocieszę się nią choć trochę. Miłego dnia Aniu.

      Usuń
  10. To ja Ci jeszcze powiem, że Panie z tej kwiaciarni wielokrotnie dostarczały mi kwiaty, a Ted po powrocie (czasem i po 4-5 miesiącach)szedł regulować rachunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam więc rację chwaląc to ładne miejsce. Miłej niedzieli Wam życzę i niech Młoda odpoczywa przed następnym etapem. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Znam te kwiaciarnie . Jest prawie przy Wojska Polskiego, czasem tam zaglądam z moimi Cudami. Jest po prostu urokliwa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ta, "Róża" jest bliżej przeprawy promowej, na deptaku przy Monte Cassino. Na pewno trafisz jak będziesz w naszym mieście. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Klik dobry:)
    W kwiaciarniach, które znam, widzę w przeważającej ilości sztuczne kwiaty i stroiki oraz wieńce cmentarne. Źle się czuję w takim wystroju.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej nie ma sztucznych rzeczy i wieńców cmentarnych, może dlatego lubię tu bywać. Inne nastawiają się na marny biznes i dają badziewie. "Róża", to szanująca się kwiaciarnia, prowadzi pocztę kwiatową. Pozdrawiam Cię Ellinku.

      Usuń
  13. Flores muito bonitas.

    ¸╭•⊰✿¸.

    Bom domingo!
    Feliz Dia das Mães!
    Beijinhos.♡ღ

    •*✿⊱╮ღ

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponurawo dziś. Ale źle nie jest. Mam weekend gospodarczy. To znaczy załatwiam rózne sprawy, zakupy itp. Zawsze jest co robić. Wieczorkiem pójdę w miasto :)
    Pozdrawiam.


    To znaczy, że obsługa jest bardzo dobra. Gratulacje. Jak będe w Świnoujściu to powiem w kiaciarni, że Ty ich zareklamowałaś:)
    Lubię, cenię kulturalną , fachową obsługę. Mimo zmiany ustroju taka obsługa jest EWENEMENTEM.
    Piękne kwiaty. Kwiaty lubia DOBRZY LUDZIE.
    Tak po prostu uważam.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Vojtku, że kwiaty wszyscy lubią. Zauważyłam w ogródkach działkowych pracuje więcej mężczyzn i to nie pietruszkę oni sadzą, tylko kwiaty. Często chodzę z aparatem i rozmawiam z nimi, znają się jak trzeba. U nas w zasadzie pogodnie jest i świeci słonko. Ma być upał, a tego nie lubię. Dziś byłam na basenie, muszę trochę pochodzić i odzyskać kondycję, bo dziś szło mi opornie. Życzę Ci dobrego nastroju i pogody takiej jakiej sobie życzysz. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Basen też z ja lubie i pływanie. Mam uprawnienia ratownika wodnego i zółty czepek:)
      I bardzo lubiłem skakać z trampoliny. I nurkować też. Mam nadziję ponurkowac z O. w Chorwacji :)
      U nas się zapowiadało na burzę i deszcz. Ale się po kościach rozeszło. Pogoda szaro bura ale żle nie jest:)

      Wisz moja mamamz wykształcenia była inżynierem rolnikiem. Specjalizowała się w ogrodnictwie. I sobie w domu bardzo lubiłem czytać pismo OWOCE, WARZYWA I KWIATY. I nwet kiedyś chciasłem być hodowcą. Ale się skończyło tylko na doniczkach i parapecie:)
      Pozdrawiam Vojtek

      Usuń
    3. Mój brat miał wykształcenie rolnicze. Hodował kaktusy, kwitły mu na potęgę i chyba zaraził mnie miłością do roślin. Robiłam z nim zielniki i znałam nazwy traw. Dziś już nie pamiętam, minęło dużo lat.
      U nas dziś wiatr dość silnie wieje, ale słońce świeci. Dziś stepper w robocie, abym nie zardzewiała, a na basen pójdę jutro. Zaczęłam pływać z konieczności kilkanaście lat temu. Morza boję się, fala mnie zatyka, więc jestem dość niedzielnym pływakiem, chociaż kilka lat temu dorównywałam mężczyznom. Jednak człowiek robi się coraz słabszy. A o kondycje dbam, bo służba zdrowia nam nie pomoże jak dopadnie kryzys. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  15. Witaj
    Niestety, coraz mniej jest tak miłych ekspedientek. Nawet w kwiaciarniach trzeba podejmować ekspresowe decyzje o kupnie.
    Pozdrawiam i ja cierpliwą, sympatyczną Panią z kwiaciarni, bo kwiaty ma pięknie :)
    Udanego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, miły ekspedient potrafi sprawić, że miejsce staje się przyjazne dla ludzi i chętnie tam przychodzą. Ta kwiaciarnia jest takim miejscem, gdzie chwilę można podumać i pozachwycać się roślinkami. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. To od dziś można rzec, że się WMPani wypłaciłaś reklamą...:)) I to jaką!!!:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już drugi raz piszę o tym miejscu, bo jest magiczne. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Mam wielki sentyment do miejsc z kwiatami. Mogę je oglądać godzinami i zmuszam rodzinę do kupowania bukietów. Potem żałuję, że więdną.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, lubisz to samo robić, co tysiące ludzi, czyli stać i patrzeć na kolorowe bukiety. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Witam!
    Jak zapachniało pięknymi kwiatami i ślicznie powychodzily zdjęcia (jak zawsze)kwiaty lubią dobrzy ludzie w co nie wątpię bo odwiedzasz piękne miejsca a zarazem pokazujesz ,,miłość''do swojego Świnoujścia z czego bardzo się cieszę wraz z Tobą ,obsługa w kwiaciarni na poziomie rzadko się spotyka miłych ludzi po drugiej stronie lady serdeczności pozdrawiam ciepłym majowym deszczykiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię miłą obsługę w sklepie i nie do każdego, w związku z tym zaglądam. Rzadko robię zakupy, bo mąż mnie w tym doskonale wyręcza, on lubi chodzić, a ja nie. Myślę, że kwiaty i kolor każdy lubi, a takie miejsce jak kwiaciarnia, to raj dla wrażliwych dusz. Serdecznosci dla ciebie.

      Usuń
  19. Ech, co ja bym dała, żeby mieszkać nad morzem.
    Cały czas obiecuję sobie, że jak wygram w totolotka to sobie kupię małe mieszkanko nad morzem. No i ... mam motywację, żeby grać w totolotka. Jak nie zapomnę to dwa zakłady sobie funduję. Niestety, jest to fundacja jednostronna .....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wysyłam totka odkąd kumulacje są podejrzane. To wszystko jest kontrolowane elektronicznie i nie bawi mnie to. Marzenia trzeba mieć i dążyć do ich zrealizowania. Może kiedyś Ci się uda, czego serdecznie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też bardzo lubię atmosfereę kwiaciarni. Mam kilka takich do których chodzę tylko po to, żeby sobie "oczy napaść".
    Serdeczności Lotko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też "napasam" właśnie w tej ulubionej. To są piękne miejsca, gdzie człowiek zachłystuje się pięknem. Pamietam czasy, kiedy w kwiaciarni były tylko goździki i w porywach róże. Pozdrawiam.

      Usuń
  22. Cudowne zdjęcia, lubię kwiaty, poprawiają mi samopoczucie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, jesteś miłośnikiem przyrody, wycieczek, więc masz wyczucie piękna. Miłego dnia życzę.

      Usuń
  23. Rzeczywiście wspaniałe te kwiaty. A ja ostatnio jestem całkowicie skupiona na sianiu i obsadzaniu przydomowego ogródka. Z przyjemnością stwierdzam, że z roku na rok staje się on coraz większy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na pewno coraz piękniejszy. Często idąc obok domów podziwiam takie małe arcydzieła. Ludzie wkładają w to dużo serca. Miłej pracy.

      Usuń
  24. Lotko. Ja to bardzo dużo chodzę. W Amsterdamie jak chidziliśmy z O. to schudłemm prawie 10 kg! I mi dwie osoby powiedziały w Warszawie, ze zeszczuplałem:)
    No i obiady za tuczące nie były:)
    U nas pogoda zmienna ale nie padalo.
    Ja lubię lekki chłodek. Zaraz z domu wychodzę. Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzenia nie lubię, chyba że zbira się na deszcz, wtedy mnie niesie "w świat". Mam alergię na pyłki i słońce, może stad bierze się mój uraz do przebywania na powietrzu. Pamietam jak pisałeś o Waszych wędrówkach po Amsterdamie, na pewno do dziś czujesz je całym sobą. Fajnie jest mieć miłe wspomnienia, prawda? Dziś bardzo ciepło. Na szczęście u nas zawsze chłodny wiaterek pomaga przetrwać jaskrawe słońce. Miłego dnia życzę.

      Usuń
  25. Szefowa tutejszej kwiaciarni to oszustka która nie wypłaciła mi zaległej pensij i przyjmuje na czarno

    OdpowiedzUsuń
  26. No masz rację nie polecam nie polecam tej kwiaciarni

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.