środa, 27 lutego 2013

Ptasie gody



   Sympatyczną scenkę obserwowałam za oknem. Na latarni koło bloku siedziała mewa. Po pewnym czasie przyleciał szary osobnik i zaczął się do niej łasić. Najpierw ocierał się skrzydełkami i przytulał. Potem usiadł jak najbliżej i zaczęły się zaloty. Zbliżały do siebie dzióbki jakby się całowały, potem przytulały głowami i spoglądały na siebie z bliska.

   Wyczuwając wiosnę i okres lęgowy, ptaki łączą się w pary. Zbudują gniazda na wieżowcach i wysiedzą się młode. Wtedy będzie słychać od samego rana krzyk mew. Jest to dokuczliwe, bo są one bardzo głośne i dość wcześnie podnoszą larum, budząc śpiących mieszkańców.

  Idzie wiosna, przyroda daje nam znaki.




Krzykiem, ogłosiła światu, że ma narzeczonego, więc umaiłam im miejsce zaręczyn.

 

piątek, 22 lutego 2013

Międzyzdroje latem 2012r

   Z nieukrywaną zazdrością zaprezentuję zdjęcia, które robiłam latem 2012 roku w Międzyzdrojach. Nasze miasta konkurują ze sobą od wielu lat, stąd moje uczucia po obejrzeniu okolic promenady. Przepięknie ukwiecone, z artystycznym polotem pobliskie trawniki i miejsca, wzbudziły mój podziw. Mają na etacie prawdziwego mistrza kwiaciarstwa, z wyczuciem estetycznego smaku.
   Skromne kwietniki i beznadziejnie brzydkie kule na naszej promenadzie, nie umywają się do tego, co zobaczyłam u konkurencji.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Spacer po Świnoujściu

Centrum mojego miasta leży na wyspie Uznam. Nie ma tu innej miejscowości, dalej już tylko granica z Niemcami. Dzielnica Warszów, leży na wyspie Wolin.
  Mieszkańcy centrum nie maja możliwości wydostania się z miasta drogą lądowa, chyba że przez Niemcy, jadąc do Szczecina.
 Od wielu lat walczymy o wybudowanie tunelu pod Świną,  aby połączyć nie tylko centrum naszego miasta z Polską, ale i umożliwić Niemcom przejazd do innych naszych  miast.
  Mamy dwie przeprawy promowe, jednak oczekiwanie, często w długich kolejkach na przejazd, utrudnia i uprzykrza mieszkańcom życie. Nie tylko mieszkańcom ale i wczasowiczom, ponieważ plaża główna znajduje się na wyspie Uznam.
  Rząd zaniedbał ten skrawek polskiej ziemi. Pawlak wręcz stwierdził, że do Świnoujścia można przecież latać samolotami do pobliskiego Heringsdorfu. Ciekawe, czemu mieszkańcy  Świnoujścia nie korzystają z jego odkrycia?
    W Warszawie wybudowano tunel wzdłuż Wisły, który obecnie zdezorganizował ruch w stolicy, a nam taki tunel przydałby się i to bardzo.

To przeprawa Karsibór, dla samochodów ciężarowych
To port po stronie wyspy Uznam.
Widok na Latarnię Morską i Gazoport na wyspie Wolin
Przepływa kontenerowiec z ładunkiem.
To promenada, a po prawej droga nad morze 100m.
Panorama morza, ale mgła zasłoniła widok.

wtorek, 12 lutego 2013

Muzeum Rybołówstwa czII

 Nie sposób wyobrazić sobie Muzeum Rybołówstwa, bez eksponatów sprzętu do połowu ryb, jaki był stosowany w dawnych czasach.

Zdjęcie chaty rybackiej z pobliskiego Przytoru.

środa, 6 lutego 2013

Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu

   Bursztyn, czyli kopalna żywica, powstał 45 milionów lat temu. Jest to przyjazny człowiekowi "żyjący kamień".
  Jest lekiem na reumatyzm, gorączkę,  korzystnie wpływa na układ nerwowy. Dziś dużym uznaniem wśród zwolenników medycyny naturalnej cieszy się nalewka z bursztynu, która powoduje obniżenie gorączki, pomaga w leczeniu grypy, zapalenia oskrzeli. Aby wyleczyć grypę należy codziennie rano wypić szklankę herbaty z trzema kroplami nalewki z bursztynu.
   Kobiety chętnie noszą ozdoby z bursztynu, gdyż ma on pozytywny wpływ na nasz organizm.
   Bursztyn ma różne ubarwienie, od najcenniejszej białej, poprzez wszystkie odcienie żółci i brązu, po czerwień.
   Najczęściej pojawia się na naszym wybrzeżu po sztormach. W słonej wodzie nie tonie, przez co łatwiej unoszą go  przez fale wzburzonego morza.
   Brat mój, w latach sześćdziesiątych, często przynosił do domu sporej wielkości bryłki jantaru. Łowił ryby na falochronie, a po drodze odkrywał rzeczy wyrzucone przez sztorm.
   Dziś w Muzeum Rybołówstwa można obejrzeć bryły i ozdoby wykonane przez artystów.



niedziela, 3 lutego 2013

Ferie Księżniczki

   Tydzień ferii upłynął bardzo szybko. Tylko w pierwszym dniu pobytu, pozjeżdżała z górki na sankach. Potem zrobiła się wiosna i miło spędzała czas na spacerkach. Kiedy padał deszcz, ćwiczyła na stepperze, bawiła się w przebieranki, albo utrwalała materiał z matematyki i języka polskiego. 
   Wyjechała zdrowa i zadowolona z atrakcji jakie jej zgotowaliśmy.
                       Oto kilka zdjęć z pobytu wnuczki.
Spacer nad morze.
Prom wypływał z portu.
Był dość silny wiatr i fale na morzu chwilami przybierały na sile.
Widoczny jak na dłoni Albeck.
Ulubiony sprzęt wszystkich domowników.
Czas na zabawę.