czwartek, 22 listopada 2012

Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu


   Dziś zaprezentuję zdjęcia muszli, które znajdują się w  Muzeum Rybołówstwa Morskiego. Bardzo lubię je oglądać, bo mają zadziwiające kształty i kolory. Te największe, po przyłożeniu do ucha, szumią. Na nadmorskich bazarkach można kupić muszle z całego świata, a  także gadżety z nich wykonane.
  Nie będę zanudzać opisem budowy, bo kto zechce, znajdzie interesujące dla siebie wiadomości w internecie.
   Zapraszam do obejrzenia fotografii.











88 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    Najbardziej podobają mi się muszle w kropeczki.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię perłowe i te największe. Właściwie muszelki na naszych plażach też są urocze, zbieram je dla wnusi do szkoły, a przedtem do przedszkola. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Jakby wyszły spod ręki genialnego jubilera. ;) Te ostatnie przypominają muszlę z obrazu Botticellego "Narodziny Wenus".
    Zapraszam:
    http://synesthesis.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stoi na pięknej muszli, takiej u nas nie ma, ale mniejszy egzemplarz owszem.Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Bardzo lubię malarstwo i często zamieszczam na blogu obrazy mistrzów. Myślę o tym, żeby wybrać się do galerii. Czy ciebie też interesuje sztuka? Jaki styl, jaka epoka i prace ci się podobają? Pozdrawiam. :)

      Usuń
    3. W jakiś szczególny sposób nie interesuję się sztuką, ale nigdy nie przegapiłam okazji, aby nie zwiedzić muzeum, jeżeli tylko byłam w pobliżu, nawet na wernisaże nasze, miejskie chodzę. Oczywiście, ze obrazy klasyków, naszych starych Mistrzów mnie urzekają najbardziej. Nowoczesne malarstwo, czy instalacje często nic mi nie mówią i uważam, że to nie są dzieła. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. piękne muszle. muszę ci się przyznać, że kilka takich egzemplarzy mam w posiadaniu. przywiezione zostały z różnych miejsc.uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię je, ale jak tylko kilka zorganizuję i trzymam w domu, to zawsze jakiś przyjezdny gość zabiera. Mam jedną, małą i kolczastą, przywiezioną z nad Adriatyku. Pozdrowionka na dobre dni.

      Usuń
  4. Mam dwa komplety pięknych muszli zafoliowanych w koszyczkach. Jeden koszyczek kupiłam na jarmarku w moim mieście(!), drugi przywiózł mi siostrzeniec znad morza.
    U moich rodziców była duża muszla i często ze starszą siostrą przykładałyśmy uszy do jej wnętrza, bo mama nam powiedziała, że to szumi morze.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście sprawia wrażenie, że morze szumi. Tez miałam w domu taką dużą i wszyscy słuchali. Nie pamiętam do kogo trafiła, a była ogromna. Mąż kiedyś przywoził mi z rejsów muszle, koralowce, kaktusy, ale zawsze komuś je oddawałam. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Jedno z moich pudełek z pięknymi muszlami też bym chętnie komuś sprezentowała, bo po co mi dwa identyczne.
      Kiedyś przywiozłam sobie z Darłówka nasze bałtyckie muszelki wyrzucone na plażę, ale już się pokruszyły, bo były w blaszanym pudełku po cukierkach.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Często zbieramy muszelki, szczególnie po sztormach są ładne i duże. Przedtem Lenka zanosiła do przedszkola i dzieci robiły z nich ozdoby a teraz do szkoły będziemy zbierać , bo ich pani prowadzi kółko plastyczne. Miłego dnia.

      Usuń
    4. To prawda, z muszelek można wykonywać piękne ozdoby. Nawet jedna z szopek na moim blogu na Onecie ma w dekoracji muszelki.
      Niestety, ja nad Bałtykiem trafiałam tylko na drobne muszeleczki, na dodatek wiele z nich było połamanych.
      Miłego wieczoru.

      Usuń
    5. U nas są drobne,a le po sztormie są wyrzucane ciut większe i "zdrowe". latem są połamane, bo dużo ludzi spaceruje. Miłego dnia Aniu.

      Usuń
    6. Loteczko, większość z nas nie ma szczęścia, aby mieszkać nad morzem. Ilekroć nad nim byłam, to nie widziałam żadnego sztormu. Czytałam kiedyś książkę Joanny Chmielewskiej, która miała w tytule coś z bursztynu i ona właśnie pisała o sztormach na Bałtyku, które wyrzucają na ląd stare sieci, wodorosty, muszle, a przede wszystkim duże kawałki bursztynu.
      W ogóle pani Chmielewska bardzo dobrze zna się na bursztynie i ma sporą jego kolekcję, a ja tylko jeden sznur nieoszlifowanych bursztynów.
      Serdeczności.

      Usuń
    7. Dużo książek Chmielewskiej czytała i też spotykałam te z opisem morza, a potem znudziła mnie trochę, bo na siłę humorystyczne opowiastki wciskała do treści. Aniu, kiedy jest sztorm, przeważnie siedzę w domu z bólem głowy, więc za często go nie widuję, raczej kiedy już jest po sztormie. Ostatni widziałam na żywo w Rewalu, na zjeździe absolwentów i to było wydarzenie, które wywarło na mnie wrażenie niezapomniane. Jutro jadę do Szcz. mam wizytę u endo. Miłego dnia.

      Usuń
    8. Pani Chmielewska już nie pisze tak jak kiedyś, niestety. Jednak jej pierwsze powieści są rewelacyjne. Myślę, że gdybyś mieszkała w Tatrach i był halny, miałabyś jeszcze gorzej.
      Życzę miłej podróży.

      Usuń
    9. Znacznie gorzej. Halny w Nowym Sączu doprowadził mnie prawie do zawału, musieliśmy wzywać karetkę,a to przecież jeszcze nie były góry. W Tatrach, na szczęście dopisywała nam cudna pogoda i tej wędrówki z harcerzami nie zapomnę. W Bieszczadach nic złego mnie nie spotykało, a przeżyliśmy tam wiele miesięcy. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Czemuż miejsce tak zacne... tak mało jest znanem?
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy, kto odwiedza nasze miasto, turyści i kuracjusze, odwiedzają muzeum, bo znajduje się ono w centrum miasta. Nie sposób przegapić. Proszę odnowić znajomość z naszym pięknym Świnoujściem. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
    2. Nie wiem, jak wiele jest podobnych instytucyj w całem kraju naszem, aliści zda mi się, że niewiele, jeśli jakiekolwiek jeszcze. Czemuż zatem nie jest ono tak głośnem, by dla niego samego (inszych nawet i uroków grodu i wyspy niechając) tam ludzie zajeżdżać nie chcięli, jako jeżdżą do Jędrzejowa do Muzeum Zegarów, luboż do Muzeum Parowozów do Wolsztyna... A znajomości z grodem tem mi dziś odnawiać z dwóch przyczyn jest ciężko, primo, że gdy lato, to my zazwyczaj w robocie zanurzeni po czubek głowy, secundo, że kuzyn, ku któremu żeśmy tam czasem zajeżdżali, na stare lata był się przeniósł na dawniejsze teściów włości pod Tarnów, to i mnie tam k'niemu bliżej...:)
      Kłaniam nisko:)

      Usuń
    3. Spod Tarnowa jest mój mąż,a le tak się tu zadomowił, że ruszyć go ciężko. Co do Muzeum, to być może w innych nadmorskich miastach są ciekawsze, natomiast nasze miasto słynie z odrestaurowanych Fortów, których nigdzie nie ma. Serdecznosci zostawiam.

      Usuń
  6. Witaj, pierwsze co mnie bardzo interesuje; czy eksponaty są za szkłem?
    Zdjęcia są tak świetne jakbyś je miała na wyciągnięcie ręki.
    Prześliczne muszlę. Lubię odwiedzać takie miejsca.
    I pomyśleć, że zostały wyciągnięte z głębin morskich.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ta ogromna muszla jest ustawiona na podeście. Pozostałe eksponaty są za szkłem, dlatego zrobienie zdjęć nie było łatwe. Widać, że podczas swoich podróży często spotykasz się z takim ustawieniem eksponatów, że ciężko je fotografować i trzeba wyłączać lampę błyskową. Miłego weekendu.

      Usuń
  7. Ale extra muszelki mają w zbiorach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo sympatyczna ekspozycja, często zmieniana,dlatego chętnie chodzę do naszego muzeum. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Cudowne są te muszle!
    Nie umiałabym wskazać najładniejszej, każda jest piękna.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wszystkie mają ładne kształty i wszystkie mi się podobają. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Bardzo lubię oglądać piękne muszle, ale jeszcze bardziej sama je zbierać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często, spacerując po plaży, zbieram je dla wnusi. Ta zanosi je do przedszkola, a teraz do szkoły i robią różne ozdoby. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Piękne muszelki. Trudno wybrać najpiękniejszą z nich.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ładne sa i mają fantastyczne kształty. Miłego weekendu.

      Usuń
  11. Jaki przemyślne i różnorodne domku mają/miały ślimaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, miały, bo ktoś je powypędzał. Niektóre małże może zostały zjedzone, a potem Twoja instrukcja byłaby im potrzebna. Na wspomnienie wizyty na Twoim blogu, uśmiecham się. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Cuda natury, każda z nich to dzieło sztuki. :)
    Pozdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, fajnie się je ogląda i rzeczywiście są bardzo ładne.Miłego weekendu.

      Usuń
    2. Często z Janosikiem wykorzystujemy muszelki podczas zajęć lub po prostu do zabawy i naprawdę świetne "dzieła" z tego wychodzą. Co prawda w większości są to muszelki rzeczne, ale równie ładne.

      Loteczko, Janosik dzisiaj obchodzi 18- nastkę, jednak urodzinki będą nieco przełożone, na torcik zaproszę troszkę później. :)

      Teraz mam nieco pilnych spraw do załatwienia, dlatego pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia. :)

      Usuń
    3. Najserdeczniej uściśnij ode mnie Janosika i życzę mu, a by słoneczko świeciło dla niego o każdej porze roku. jeżeli zechcesz, nazbieram mu muszelek i wyślę, z dobrą energią i leciutkim nadmorskim wiaterkiem. Całuski dla Was obojga. Na torcika zjawię się na pewno. Całuski i uściski serdeczne.

      Usuń
  13. Jakie piękne, najbardziej podoba mi się ta ostatnia, wygląda jak jakaś budowla...
    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękne są te muszle, chciałabym mieć w domu taka kolekcję. Kiedyś mąż z morza przywoził,ale wyłudzali je znajomi. Miłego weekendu.

      Usuń
    2. No widzisz Lotuś, tak to już jest, że człowiek nie potrafi odmówić. Później przychodzi żal, że nie mamy już tego czegoś :)
      Serdeczności zostawiam

      Usuń
    3. Lotuś a gdzie ptaszek? O, jest przyleciał ... :)

      Usuń
    4. Dobre z tym ptaszkiem, do mnie też przyleciał. Miłego dnia. W środę jestem u Was.

      Usuń
    5. Loteczko przyszłam dzisiaj do Ciebie w poszukiwaniu linków z ozdobami świątecznymi. Miałam kiedyś je w zakładce, bi sobie je od Ciebie wprowadziłam, ale nawaliła mi przeglądarka i muszę wszystko produkować od nowa, a wiem, że tutaj właśnie znajdę ... :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    6. Lotuś byłam przed chwilą na Twoim onetowym blogu i pod ostatnim postem komentarzyki masz wyłączone ...

      Usuń
    7. Wyłączyłam komentarze, bo to nie jest już żywy blog, jakoś nie mam do niego serca. Będę zamieszczać obrazki, strony do fajnych gifów i czasami instrukcje. Szkoda mi go likwidować, bo widzę, że jest odwiedzany. Twoje miasto wczoraj dało nam w kość, cztery godziny wracaliśmy do domu, przez ten wypadek na moście.

      Usuń
    8. No właśnie, mąż wczoraj jechał za Długi most na kurs i nie dojechał przez ten wypadek. Tak się bałam o niego jak jechał, bo była straszna mgła a do tego jeszcze ten wypadek...

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    9. Mi też szkoda mojego bloga na Onecie, ale nie mam do niego jakoś serca...

      Usuń
    10. A widzisz, masz podobne odczucie, tam jest cisza, nie to co dawniej. Nasze blogi tętniły życiem i tylu przyjaciół straciliśmy przez te zmiany. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Piękne wszystkie,zachwyca pomysłowość natury w tworzeniu.
    Lubię zbierać muszelki i niektóre mam z tych,które pokazałaś.
    Miłego weekendu ze słoneczkiem w tel,życzę Ci Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend u nas ciepły, ale słoneczka nie ma, szkoda. Mogłabym zbierać muszelki, ale chłodna mgła nad morzem.Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Śliczne są. Mam parę podobnych.Jednak te na twoich zdjęciach są wyjątkowe. Nie doceniamy możliwości twórczych natury. Miłego weekendu Lotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura obdarowuje nas pięknymi przedmiotami, ale i widokami. Musimy żyć z nią w zgodzie. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Ja też mam kilka pięknych muszli. Ale te, które są w muzeum są arcydziełami natury. No i jak tu nie zatęsknić za morzem po takim czymś?
    Serdeczności weekendowe dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zatęsknić za cieplejszym morzem niż nasze. Tu nawet nie uchowała się porządny małż. Świat jest coraz bliżej nas, na szczęście. Ty najlepiej o tym wiesz. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Boże, jakie piękności istnieją na tym świecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyjechać i zobaczyć chociaż namiastkę wielkiego świata w naszym muzeum. Serdecznosci zostawiam.

      Usuń
  18. Niekt,órze z takich muszli mam w domu. Znajomi przywieźli głównie z Azji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy masz szumiące muszle. Kiedyś miałam ogromnego homara na siatce, ale mówili, że przynosi nieszczęście i zaniosłam go do szkoły. W szkole mieliśmy ogromną kolekcję i muszli i homarów i innych żyjątek morskich. Wszystkie eksponaty przywozili rybacy. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. ♡¸.•°
    Olá, amiga!
    Nunca tive a oportunidade de visitar um lugar como esse porque moro muito longe do litoral. Algumas conchas são artisticamente lindas, outras muito curiosas.
    Bom fim de semana!
    Beijinhos do Brasil

    ✿ °•.¸♡¸.•°✿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce takich nie ma, to są zdjecia z Muzeum w naszym mieście. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Kropelki zrobiłam tydzień temu.
    Mgły wtedy panowały wszechobecne .
    Teraz w moim regionie susza!
    Deszczu nie ma w ogóle i słońca też nie ma.
    Szaro, buro i ponuro jest.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez szaro, a dziś na dodatek pada, więc nie ma pięknej jesieni w parku, która kilka dni temu jeszcze cieszyła oczy. Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Ładną wizytówkę w postaci muszelek przedstawilaś z muzeum waszego miasta Lotka Ty znajdziesz zawsze coś w Świnoujściu ciekawego i przedstawisz na na blogu po prostu kochasz swoje miasto nie da się tego ukryć pozdrowionka milej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, bardzo lubię swoje miasto. Ostatnio pięknieje w oczach, teraz robią centrum i już jestem ciekawa jak będzie wyglądać. Pozdrawiam.

      Usuń
  22. śliczne muszelki są super pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj
    Cudowne, prawie je dotknęłam :)
    Muszla, od zawsze, kojarzy mi się ze wspaniałymi wakacjami :)
    Serdeczności na miły tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczności odwzajemniam i wysyłam Ci wirtualny wiaterek z nad morza w podziękowaniu za wspaniałe przepisy.

      Usuń
  24. Hej. Jaki niesamowity. Po prostu wsiadłem w metro i autobus. Ale mi wyczyn!. Ale fajnie w sumie , ze nie dla siebie to piszę i że się komuś podoba.
    Zobaczysz Warszawę w normalnych warunkach! U mnie to jest prosto. Jak patrze na Turbootylię i jest w zasiegu wzroku to nic mie jest mi potrzebne.
    A co myśli Turbootylia jak jestem w zasięgu Jej wzroku to nie wiem. I chyba wolałbym nie wiedzieć:)
    "wiem, ze nic nie wiem" I tego się trzymam.

    Ja lubię bardzo klomaty morskie, miasta portowe. Podobne muszle nie raz kupowaliśmy odpoczywając na przykład we Władysławowie, Helu czy Karwieńskich Blotach. Z Bułgari przywiozłem muszle, które dostałem od płetfonurków. I wszystki szumią. Bardzo ładnie się w domu prezentują i to przy modelu żaglowca. To są klimaty!
    Pozdrawiam
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją miłość do morskich klimatów utrwala Turbootylia (ładne określenie). Mam nadzieję, że zostanie Ci to na zawsze. Co do wycieczki, którą mi zafundowałeś, to jestem zauroczona opisem, że niby zwykły, a ciekawie podparty fotografiami. Lubię czytać ciekawe relacje.

      Usuń
    2. Dobrze. Jak będziesz w Warszawie to pisz, dzwoń. To Ci pokażę Warszawę. I może nie zabłądzimy.
      Juz ponad trzy lata jeżdę metrem czyli pod ziemią.
      Więc jak jestem na powierzchni to sam jestem zdiwiony ile rzeczy powstalło!
      Teraz nawet sobienie wyobrażam, ze TurboOtylii nie znałem kiedyś. Lata na Ziemi się dzieli na przed naszą erą i naszej ery.
      Tak ja dzielę życie. Przed TurboOtylią i teraz:)
      I fajnie jest.
      Pozdrawiam serdecznie. Jutro będzie nowe autko w Fotoexpresie

      Ps. I dwa razy byłem w Kolobrzegu. Mieszkałem nad samą Parsętą. Pięknie!!!!!!!!

      Usuń
    3. Piszesz , że marzenia się spełniają,więc być może i moje spełni się co do podróży do Warszawy. Wielu rzeczy przecież nie widziałam jeszcze, a powstały w ostatnim czasie. Przypomniałabym miejsca, gdzie kiedyś byliśmy z wycieczkami. Miło czytać komentarze ludzi szczęśliwych, ogromnie je lubię, bo narzekania w Polsce mamy tak dużo. Jesteście Słońcem blogowego świata i tak ma być zawsze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  25. Przyjrzałam się dzisiaj kolorom muszli.
    Niektóre są niebiańskie, delikatne, jakby rozmyte. Inne mają kolory zdecydowane.
    Wszystkie są cudne!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naszych bazarkach można kupić muszle z całego świata i toi piękne muszle. kiedyś ktoś powiedział, że w domu przynoszą nieszczęście, może dlatego nie mam ich u siebie? Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Piękne te muszle i oczywiście zdjęcia , od lat zbieram muszle, mam ich sporo w kolekcji. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz chciała mieć ich więcej napisz, wyślę. Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Ostatni raz Świnoujście odwiedziłem z okazji FAMY'88, ale chyba nie zbierałem tam muszelek, chyba, że ujmę to metaforycznie.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłabym się, gdybyś na FAMIE zbierał muszelki. To już nie te FAMY, co kiedyś, Andrzeju. Czasami jestem rozczarowana kulturą studentów. Na początku lat dziewięćdziesiątych FAMA wlazła do mojego mieszkania, aby filmować na sąsiednim bloku instalację, dzielenia się chlebem. Chętnie chodziliśmy na koncerty, teraz albo ja wyrosłam, albo FAMA zdziadziała.Pozdrawiam.

      Usuń
  28. Pamietam nasz pierwszy po ślubie wyjazd nad morze.Cała plaża w Świnoujściu była zasłana maleńkimi , pieknymi muszelkami.Wiele razy później jechaliśmy nad Bałtyk, ale już nigdy czegoś takiego nie zobaczyłam.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko, wiosną na plaży jest dużo muszelek, latem zadeptują je turyści. Zaplanuj przyjazd w maju, czerwcu i wtedy muszelek nie zabraknie. Zabierz męża, abyście wspólnie mogli posłuchać jak szumi morze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  29. Zaraszam Ciebie na mojego bloga dzisiaj po wyróżnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  30. Lotko. Z tym słońcem to przesada. Owszem Otysia jest gwiazdką. Która spadła dla mnie z nieba. I niczego innego nie pragnąłem:)
    A przy okazji spadła też dla innych osób, które to czytają.
    Teraz czekam na Nią w Warszawie. I mam uśmiech od ucha do ucha:)
    No i tremę. Bo jednak do Otylii czuję oprócz innych uczuć duży respekt. Sam nie wiem dlaczego.
    Ale pozdrawiam, pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być wspaniałą osobą ta Twoja Oti. Myślę, że nie musisz czuć respektu, jesteś szczery, naturalny i o to chodzi w kontaktach z ludźmi. na blogu wyczuwa się od Ciebie dobrą energię, wiec i Oti będzie szczęśliwa. Życzę wspaniałego jutra.

      Usuń
  31. zawsze lubię muszelki nad morzem oglądać podziwiam pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Adorei andar por aqui a visitar o museu. As conchas são a minha perdição.
    Belíssimas!!

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.