czwartek, 3 maja 2012

Wycieczkowiec w Świnoujściu

Wielki wycieczkowiec zawinął do Świnoujścia

   Ekskluzywny statek wycieczkowy - MSC Lirica  wpłynął 2 maja do świnoujskiego portu. Na pokład może zabrać 2200 pasażerów w 780 kabinach. Załogę liniowca stanowi 760 osób. 

   Na statku są restauracje, baseny, spa, pole do minigolfa, ścieżka do joggingu,  a nawet teatr. Jednostka ma 28,8 m szerokości, 251,25 m długości i 9 pokładów. 

Z bliska robi ogromne wrażenie i nie mieści się w obiektywie aparatu.

Więcej wiadomości- KLIK

W porcie Świnoujścia .
Z bliska sprawia, że człowiek staje się malutki.
Potęga.
Turyści i mieszkańcy fotografowali ile się dało.
Nie dało się lepiej uchwycić całości.
Odpływa. Widok z okna,  20 krotne zbliżenie.

30 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. bardzo piękna i ogromna. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Coś podobnego, nie przypuszczałam, ze do niewielkiego portu jakim jest Świnoujście może zawitać taki wielki statek .To mieliście duża atrakcję.
    Jeżdziłam kiedyś do Świnoujścia na wakacje - jak dzieci były małe i miały tyle lat co wnuki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zdziwiło, że mógł nawet przycumować do nabrzeża, bo przez port do Szczecina już wpływały apartamentowcem ale takiego kolosa chyba jeszcze u nas nie było. Serdecznosci dla Ciebie.

      Usuń
  3. Ojejciu! Ależ to kolos???!!!! Teraz to będę miała o czym marzyć przed snem:) Chciałabym kiedyś popłynąć sobie daleko na takim statku, może być mniejszy, byle płynąć, płynąć, podziwiać i focić:))) Dawno temu, w latach, gdy każdego lata niemal bywałam nad morzem, zwiedzałam pewien statek, ale już zapomniałam nazwy, czy to był Zawisza, nie wiem.... Dzięki za powiew morza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas też zaskoczył swoją wielkością. Przy nim człowiek czuł się jak mrówka. Życzę Ci wielu podróży nad morze. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Jak podreperuję zdrówko (m.in. serducho, o reszcie wolę nie pisać, będę już po tych wszystkich med. zabiegach, także rehabilitacje mojego "m", to kto wie? jako młodym nam się udawało, może teraz nie? a jeśli nie, to mam książki, wieczorami czytam albo oglądamy power schanel (jak to się pisze?)

      Usuń
    3. Wiosna taka, że u mnie też nie jest najlepiej z serduchem. Nic to, ciągle liczę na polepszenie ciśnienia, bo żadne mi jakoś nie pasuje. Miłego popołudnia.

      Usuń
    4. Nie mamy jeszcze emerytury, pracować musimy, ja już tylko na pół etatu, ale... najważniejsze, że jest. Tylko... tylko ten cały scenariusz wpisać w życie, ech... Lotka... nie lubię marudzić na blogach, więc... :)))) jakoś dajemy radę... mąż ma skoki ciśnienia, i to kolosalne, ja... co inne...jakoś trudno mi paplać o sobie, taki ze mnie typ... sorki...te wypady za miasto (zapominam wtedy o realu), blog... jakoś mnie trzymają... dzieckom też nic nie pisnę o mnie, o nas, niech swoje maleństwa spokojnie chowają, przecież pamiętam, że to nie jest łatwe godzić pracę i dobro dziecka... miłych chwil i spokoju, Lotka, jak najwięcej Zyczę Ci (nasze miejskie centrum rehabilitacji - mam blisko, więc fajnie - zatłoczone na maksa...)

      Usuń
  4. Cały czas mam przed oczami Costa Concordia, a szczególnie jego koniec. Gdy w telewizji zobaczyłam tę "Lirikę", zaczęłam się zastanawiać, czy wsiadłabym na takiego potężnego wycieczkowca. Fakt, robi wrażenie, jest potężny! Zadziwiła mnie też wielkość sali teatralnej, szkoda, że telewizja jej nie pokazała.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie fascynują baseny wewnątrz statku. Tam można żyć latami i czuć się jak w domu, przy tym podróżując po świecie. Jednak mam lęk kiedy statek jest bujany przez fale i nawet te na Zalewie Szczecińskim mi przeszkadzały. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Loteczko, ja nie w temacie, ale nie mogę u Ciebie na Onecie napisać komentarza, bo znowu wróciły wszystkie błędy. Niedawno zauważyłam, że z blogu Onetu odszedł Janusz Palikot, podejrzewam, że niedługo inni znaczni politycy też zmienią portal, bo jak długo można się męczyć!
      Majowo pozdrawiam.

      Usuń
  5. Cóż to za kolos do Was dopłynął. Zawsze marzę o takiej podróży. Jest tylko jeden problem.
    Te ciągłe przebieranie się w kreacje do kolacji...
    Fajne, że przypłynął, była wielka atrakcja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolos potężny, jeszcze takiego nie widziałam, robił wrażenie nawet na Wilkach Morskich. Nie wiem czy chciałabym daleko płynąć,. Bałabym się morskiej choroby, mniej przebierania do kolacji. Myślę, że tam jednak codzienność się zakrada, bo ludzie schodzili po trapie zupełnie na sportowo. Czasy elegancji odchodzą, niestety. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. andante spianato3 maja 2012 16:03

    Nie ukrywam , po ostatnich wydarzeniach nieco mnie przerażają takie kolosy, ale przecież poczciwe promy też mogą być niebezpieczne.Jednakowoż przeżegnałabym się i wsiadła , bo mam naturę podróżniczki i takie przygody mnie kręcą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że Cię kręcą, pamiętam w ubiegłym roku byłaś na wycieczce w Danii chyba. Oj, popłynęłoby się, popłynęło, ale w marzeniach. Podróż takim kolosem przeraża, chyba nie miałabym odwagi, bo bujanie na falach to straszna rzecz, szczególnie po wypadkach o jakich się słyszało.Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Klik dobry:)
    Niesamowite wrażenie robi taki wycieczkowiec. Pierwszy raz pływający hotel z basenem zobaczyłam na Nilu. Pełno ich tam pływa z turystami od świątyni do świątyni. Myślałam, że nic większego już być nie może, ale tamtych nawet nie da się porównać do MSC Lirica.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest ogromny. Nawet nie przypuszczałam, że taki kolos zmieści się w naszym porcie. Czuliśmy się jak mrówki przy nim. Obserwowaliśmy z okna jak odpływał, widach było prawie całą górę. Imponowały piękne sygnały syren, jakimi żegnał nasze miasto. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Ty jesteś lepsza, bo ja tez tam byłam ale niestety -bez aparatu [bo nie miałam w planie tego spaceru].Nawet z mojego 4-go piętra widziałam górę tego kolosa.Zdjęcia b.dobre.Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. No udało się, tylko nie pojechaliśmy na falochron kiedy odpływał, bo popróbowaliśmy wcześniej nalewki z aronii. Do dziś tego żałuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny widok,niesamowite wrażenie,nigdy nie widziałam takiego kolosa z bliska,ani nie stanęłam sopą na statku,jedynie małym rzecznym stateczku:)
    Pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wielu rzeczy w życiu nie widziałam, bo nie wszystko jest nam dane. Akurat mieszkam w takim miejscu, ale też po raz pierwszy w życiu coś podobnego widziałam. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Przepiękny, zapierający dech w piersiach, na mnie zrobił ogromne wrażenie... nie wiem jak na wilkach morskich, ale dla mnie cudo...odgłosy takiej wszechmocy dodają siły na dalsze podróżowanie :)...czy w poprzednich komentarzach wspominałaś coś o agonii... czy mi się wydawało... mogę Ci przesłać cały worek tego niezawodnego owocu , pełnego wit. C :)
    http://www.youtube.com/watch?v=py1AHUD-LaY&feature=g-hist
    Buziaczki serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróżowanie na tym kolosie, to sama przyjemność, szkoda, ze nie dla naszych kieszeni. Chyba siedziałabym cały czas na basenie, bo tak lubię wodę i pływanie. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. mam tylko jeden blog już

    http://agatuszka.blogspot.com/

    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW! Takiego nie widziałam. Imponujące i zachęcające do pdróży.
    Chętnie bym posmakowała takich luksusów.
    Pozdrawiam słonecznie z ciepłej już Ottawy
    Liliana
    http://owocdecyzji.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam więc, , jesteś w wielkim świecie i Tobie może pozwoli na to życie. Ja nie mam szansy.

      Usuń
  14. Witam serdecznie z samego rana !!!!
    Wybacz, moje niestosowne pytanie, czy mogę zwracać się do Ciebie :
    Lotti lub Leo ?
    Jeżeli nie, to zrozumiem.
    Przepraszam, że jestem taka b...
    Życzę miłego dnia i...
    Słonecznie, rankowo pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,że możesz. Pozdrawiam.

      Usuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.