czwartek, 31 maja 2012

Migawki z podróży

        Droga do Szczecina
   Pogoda wczoraj nie była najlepsza. Wyjechaliśmy z domu koło godziny dziesiątej. Na kanale portowym prom pasażerski wypływał do Ystad , a wodolot wpływał do portu. Fotografie robione komórką.
   Po drodze, w okolicy Wolina, podziwiałam potęgę wiatraków, pola zbóż i kukurydzy.
        W Szczecinie, jak zwykle zachwycały Wały Chrobrego
   W drodze powrotnej widziałam dwie ciemnoskóre dziewczyny stojące na brzegu lasu. Były skromnie ubrane, w przykusych spódniczkach. Grzybów jeszcze nie ma, jagód też, więc na czym, biedulki, mogły zarobić? 
  
   A to nowe odcinki dróg, zbudowane i oddane do użytku w ostatnim czasie.

47 komentarzy:

  1. Ta droga od zawsze mi się podobała. Jest ciekawa i prosta jak stół. Wiesz , ze mam słabość do tych okolic.Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie urzeka las, a jesienią koszyki grzybków na poboczu. Po modernizacji, o 20minut szybciej jesteśmy na miejscu. Nawet dziur nie ma i łat, tak jak kiedyś. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Piekne te migawki Lotuś. Drogi teraz dzięki Euro mamy gdzieniegdzie lepsze, ale tylko gdzieniegdzie. Miłego dnia kochana.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza droga wypiękniała, porobili objazdy, teraz szybciej o 20 minut jesteśmy w domu. Pięknieje nam Polska, oby tak dalej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia, fantastycznie wyglądają wiatraki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię przyglądać się wiatrakom, to potęga mocy. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Klik dobry:)

    To, że Ty - Lotka - tak pięknie pokazujesz obrazy, obrazki i migawki, to już powszechnie wiadomo, więc powtarzać nie będę, bo pomyślą, że jakaś "adoratorka" jestem hi, hi...

    Chciałam natomiast zwrócić uwagę na coś innego. Otóż wieczni narzekacze nieustannie kraczą, że stoimy w miejscu, jesteśmy zaściankiem, że nic się w Polsce nie robi... itd, itp...

    A choćby te zdjęcia świadczą o tym, że Polska się zmieniła szalenie na korzyść. Miasta pięknieją, dróg - takich jak na Twoich zdjęciach - coraz więcej...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to zamieściłam fotografie drogi aby pokazać, że jest dobrze, że Polska się zmienia. Nie wiem jakimi oczami patrzą inni? Czy oni nie lubią swojej Ojczyzny? Mnie cieszy każda zmiana, każdy wybudowany dom. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. Tyle, że odstajemy od krajów cywilizowanych o dziesięciolecia i wiele inwestycji jest nietrafionych, a pieniądze wyrzucane w błoto...Gdyby nie Unia - dalej brnęlibyśmy w chaszczach. Nie odbywa sie to jednak bez kosztów z naszej strony, ale to temat rzeka.
      Jestem z tych bardziej sceptycznych, niż miłe Panie tu, na blogu. Kocham Ojczyzne i dlatego ... nie samym chlebem, czyli drogami rozwijamy się. Szkolnictwo, służba zdrowia itp. dalekie od ideału...Pozdrawiam wszystkie optumistki.

      Usuń
    3. A może nie warto narzekać. Ja staram się widzieć to, co piękne. Widzę też mankamenty ale z drugiej strony popatrz, jaką drogę przeszliśmy, od patyczków do komputerów. Świat wkraczał w to powolutku, a my nadrabiamy zaległości. Gdyby jeszcze uczciwość urzędników prowadziła nas w dobrym kierunku, o tym marzę. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nowo powstające drogi wyglądają obiecująco.
    Podobają mi się wszystkie wiadukty, mosty nad autostradami, i drogami...
    Powiem Ci szczerze, że nasza Ojczyzna z każdym dnie staje się coraz piękniejsza.
    Wiem co piszę, dużo podróżuję i obserwuję zachodzące zmiany...
    Nie tylko drogi się zmieniają na lepsze, ale pięknieją nasze zabytki, powstają super nowocześnie urządzone muzea...
    Biada tym narzekającym...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy muszą narzekać, taka ich natura paskudna. Nie ma powodu przecież, bo gdzie nie spojrzysz, budują, unowocześniają. Obserwuję i chętnie na blogu prezentuję jakie zmiany zachodzą w moim najbliższym otoczeniu. Robi się cudnie. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Pięknie, pięknie moja droga przedstawiłaś moje miasto i dojazd do niego. Co prawda pogody zbytniej wtedy nie było na fotki, ale jak na fotki z komórki to wyszły pięknie.
    Na razie drogi wyglądają pięknie, tylko nie wiadomo jak długo w takim stanie utrzymają się - oto jest pytanie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakości dróg rozmawialiśmy jadąc. Kiedyś były koleiny, a teraz gładziutkie, szerokie piękne drogi na naszej trasie. Mam nadzieję, że takie będą przez wiele lat. Ze Szcz. uciekałam jak najszybciej, po pięciu godzinach oczekiwania u lekarza byłam bardzo zmęczona. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Lotka, a gdzie ja posłałam komentarz? Bo tu nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem sama gdzie go szukać, może w poprzednim poście? Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. A nie ma go na karcie "komentarze"? Może wpadł do spamu?

      Usuń
    3. Nawet nie wiedziałabym gdzie szukać spamu. poszukam w poczcie czy jest. Nic to, zaciachy i na blogspocie obserwuje. Miłego dnia.

      Usuń
    4. W informacjach o blogu zalecane jest sprawdzanie spamu. Ja to robię od czasu do czasu.
      PROJEKT >>> KOMENTARZE >>> SPAM

      Usuń
    5. Już go przywróciłam. Nie wiedziałam, że komentarz może do spamu wpaść. Dziękuje za pomoc.

      Usuń
    6. Ty też możesz wysłać czyjś komentarz do spamu, jeśli nie chcesz go usunąć całkowicie.

      Usuń
    7. Ja tak robię z komentarzami reklamowymi, bo chyba kolejny komentarz z tego samego IP sam wpadnie do spamu.

      Usuń
    8. Nie za bardzo się w tym spamie odnajduję i nie wiem jak komentarz może wpaść do spamu. Reklamowe "komcie" po prostu usuwam, na Onecie było ich więcej. Miłego popołudnia.

      Usuń
    9. Na Onecie miewałam po kilkadziesiąt przez jedną noc. Usuwanie nieraz trwało kilka dni, bo każdy trzeba było otworzyć, żeby usunąć. Tutaj można robić to hurtowo po wejściu w >>PROJEKT >>KOMENTARZE. Ogromnie wygodnie jest tutaj, bo dużo udogodnień.

      Usuń
    10. Ja też jestem zadowolona z zamiany miejsca, ale trochę mi tamtego bloga brakuje, szczególnie kontaktów z ludźmi. kilka osób przeszło na blogspota, mam nadzieję, że pozostałych tez wystraszą usterkami. Miłego weekendu życzę.

      Usuń
  9. Loteczko, mogłaś uwiecznić te córy Koryntu, miałyby darmową reklamę w internecie;)
    Podziwiam te nowe drogi, choć rzekomo opozycja twierdzi, że w Polsce nic się nie buduje.
    Też będę musiała kiedyś podczas jazdy trzymać w pogotowiu cyfrówkę, choć przeważnie jeżdżę drogami biegnącymi przez las, jednak w pewnym miejscu też na polach stoi kilka wiatraków.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób fotografie swoim wiatrakom. ja koło swoich nie mogę spokojnie przejechać, aby nie pstryknąć. Ciekawostką jest to, ze widzę je ze swojego okna, a odległość wynosi ponad 30km. mam nawet filmik jak się kręcą, kiedyś go zamieszczę. Drogi są coraz lepsze. Nasza droga skróciła się o 20 minut, a to bardzo dużo. Miłego dnia Ci życzę.

      Usuń
    2. Nie wiem, kiedy teraz będę przejeżdżać koło tych wiatraków, może za półtora miesiąca.
      A propos dróg, to szkoda tylko, że gdy zaczyna się jakaś wioska, to piękne drogi natychmiast przekształcają się w drogi wyboiste. Widoczne drogi wiejskie należą do kogoś innego i ten ktoś nie ma pieniędzy.
      Miłego wieczoru.

      Usuń
    3. Chyba tak jest jak piszesz. Drogi należą do władz lokalnych, które mają coraz mniej pieniędzy na ich budowę. Powolutku jednak się robi. Miłego weekendu.

      Usuń
  10. Wczoraj jechałam tymi pięknymi drogami-fajnie się jedzie.Pięknieje nam krajobraz...Jak widać na wspaniałych fotkach.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknieje niemal cała Polska, bo gdzie nie jedziemy, wszędzie widzę nowe drogi, więc jest cudnie. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  11. Witaj Loteczko , już jestem przepraszam za kłopot. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Już Cię zobaczyłam, że jesteś i za chwilę miałam iść z pozdrowieniami.Cieszę się, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam wiele kłopotów, które mi utrudniają zaznajomienie się jak się poruszać na tym blogu.Myślę ,że w końcu jakoś uda mi się rozpracować ...buziaczki na weekend

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sobie poradzisz, powolutku. Mnie też było ciężko na początki. Miłego dnia.

      Usuń
  14. Fajne zdjęcia [choć "tylko" z komórki].Stwierdzam,że te nasze tereny mają swój niewątpliwy urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze tereny są najpiękniejsze Isiu i nie daj sobie wmówić, ze jest inaczej. Pozdrawiam. Lusia dziś przyjechała do "Adama i Ewy". Pozdrawiam.

      Usuń
  15. SERDECZNIE WITAM , CHOĆ POGODA BYLE JAKA
    JA PRZESYŁAM CI BUZIAKA


    Pozdrawiam swoje miasto w którym mieszkam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również serdecznie pozdrawiam, życzę lepszej pogody i dobrego nastroju na weekend.

      Usuń
  16. Z dnia na dzień pięknieje ta nasza Polska. Takich dróg, wiatraków i deptaków jakie pokazywałaś poprzednio,
    za moich czasów nie było.
    Szkoda, ale przjemnie popatrzeć na zmiany.
    Dzięki, że je pokazujesz. Pozwalasz mi się przenieść do kraju i z sentymentem powzdychać.
    Życzę słońca i temperatur, które rozgrzewają nie tylko nasze ciało, ale i duszę.
    Ściskam mocno
    Liliana
    http://owocdecyzji.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co znaczy tęsknota za krajem. Każdy obrazek, każda melodia w sercu gra piękne wspomnienia, a obrazy stają przed oczami jak żywe. Życzę Ci Lilianko jak najmilszych wspomnień i jak najlepszych wiadomości z Ojczyzny. Cieszę się, że jesteś z nami. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Witam, miło, że mnie odwiedziłaś. My zza tzw. Buga, ja - z Litwy - wiemy, co to tęsknota za Ojczyzną. I to pozostaje już nam do końca życia - to jej umiłowanie, mimo wielu rozczarowań i nie do końca spełnieniu marzeń. Ludzie są wszędzie jednakowi : jedni dobrzy, drudzy źli, albo nijacy... Myśmy przyjechali do Polski zaraz po wojnie 1945 roku Ty, kilkanaście lat potem - jest różnica. Ja wcale nie tęsknię za Litwą, zresztą tam nikt z bardzo bliskiej rodziny nie został, a ja byłam dziewczynką i nie zdążyłam tak przywiązać się do ludzi tamtejszych. Zresztą, Litwiniucy nas nienawidzili - do tej pory pozostał antagonzm. Serdecznie Cię pozdrawiam. Piszę też, a właściwie jestem już w końcówce - swój życiorys na kresowianka32.blog.interia.pl
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozwolę jeszcze dodać: przeczytałam kilka Twoich poprzednich notek i natrafiłam na jeden, gdzie oburzasz się postawami naszych polityków. Otóż, ja przez pierwszy rok blogowania prosiłam, niemal błagałam kilka osób, prowadzących polityczne dysputy (oczywiście, najwięcej zwolenników obecnie rządzących), by zaprzestali swoich napaści, politykowania, że są fora, gdzie można sie wypowiadać, że tu są też ludzie o innych poglądach, np. ja i nie życzę sobie, by opluwano, znieważano ludzi godnych szacunku , których zyciorysy śledzę od dawna i wiem kto jest kto. Nic nie pomogło. To ja zacząłam wyrażać SWOJE poglądy, z poparciem Kaczyńskiego. Rejwach podniósł się straszny. Przedrukowywałam bardzo niekorzystne okresy z życia tych wielbionych "bohaterów", które po prostu ich deklasowały i każdy Polak musiałby na nie zareagować... I nic .
    Dopiero kilka dni temu napisałam to, co napisałam i , jeśli zechcesz się zapoznać z treścią - odsyłam na jonapot.blog.interia.pl Tam się zorientujesz do jakich wniosków doszłam.
    Przy okazji, bo chyba nie zewchce Ci sie czytać mego zyciorysu - przedstawiam się: Urodziłam się w Kownie w 1932 r.. Mój ojciec był szlachcicem, miał spory majątek ,który oczywiście przepadł. Mama - Węgierka , artystka operetkowa. Od 1 -5 lat mieszkałam w Budapeszcie, potem powrót na Litwę - do końca wojny. Jako 12 latka - łączniczka AK . Potem w okresie stalinowskim relegowana ze szkoły za wystąpienie antyreżimowe i pochodzenie - z wilczym biletem. Nastepnie praca na róznych stanowiskach, w różnych instytucjach (ostatnia , przed emeryturą - na Politechnice Wrocł. 1981 jako dyr.adm.instytutu). Działalność aktywna w "S", także w podziemiu solidarnościowym. Nigdy nie należałam i nie należę do żadnej partii. Jestem rozwódką, bezdzietną. Mieszkam od lat w domu popmocy społ. Warunki b. dobre i chwalę sobie spokój i odpoczynek. Chorób multum. To tak, z grubsza. Lepiej się rozmawia, kiedy wie sie co nieco o interlokutorze. Klaniam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za komentarze. Czytałam je z przyjemnością, a chęć poznania człowieka, który ma podobne wspomnienia, trochę podobną przeszłość, to miła rzecz, więc cieszę się, ze jesteś. W chwili wolnej zajrzę do Twoich wspomnień. Najserdeczniej pozdrawiam, życzę słonecznych dni i dobrego samopoczucia.

      Usuń
  19. Taaaa.... Takie szklanki miejscami (miejscami!) i u nas. Twoje miasto młode, moje stare jak świat! Na dodatek szkody górnicze. Dopiero co fura naprawiona! Rura trzasnęła (i cudnie grzmiała, obyło się bez mandatu) na dziurach. Kurka wodna! Mandat za co miałabym? To miasto mi powinnno pokryć za szkody!!!!!! W innych kracjach, na innych terenach widać i czuć na co idą podatki!

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas widać. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.