sobota, 22 czerwca 2019

Czy zwyciężyliśmy?


Kochani. Chemia zakończona. Czy będzie szóstka z tego przedmiotu, okaże się za jakiś czas. Teraz czekamy na wynik tomografii i być może będzie konieczne badanie PET. 
Staraliśmy się przestrzegać wszelkich  nakazów i zakazów lekarzy. Mąż mój jest bardzo zdyscyplinowanym pacjentem. 
Dziękuję Wam serdecznie za pamięć. Wszystkim życzę wspaniałego lata, dobrego zdrowia i pogody ducha. Pięknie pozdrawiam.
Lotka. 

wtorek, 9 kwietnia 2019

Uczymy się chemii

   Drodzy Przyjaciele.
   Długo  nie było mnie na blogu. Próbuję dać radę problemom , które stanęły na drodze mojej rodziny. Uczymy się chemii. Początkowo przegrywaliśmy i odcierpieliśmy mocno, mąż fizycznie, ja psychicznie. Momentami było bardzo niebezpiecznie.
  Teraz jest lepiej, wiemy jak się zachować, co jeść i ile pić. Za nami cztery serie, przed nami trzy. Chemię podają co trzy tygodnie. Mamy nadzieję na wyzdrowienie mojego męża. Razem idziemy do przodu, walczymy dzielnie, więc nasze starania muszą doprowadzić do zwycięstwa.
  Najserdeczniej Was pozdrawiam, życzę ciepłej i słonecznej wiosny na dworze i w Waszych sercach.
 

wtorek, 22 stycznia 2019

Trochę optymizmu

   Najgorsze dni za nami. Po chemii pojawiła się nuta optymizmu. Zadziałało korzystnie, mimo słabszego chwilowo, samopoczucia. Jeszcze tylko 6 razy co trzy tygodnie i jestem pewna, że damy radę. Jesteśmy silni, zwarci i gotowi do zwycięskiej walki.
Serdeczności dla Was zostawiam.

                                           Podobno czyni cuda.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Co przyniesie jutro

  Przez ostatnich kilka miesięcy żyjemy w ogromnym napięciu. Do męża przykleił się dość niebezpieczny nowotwór, więc zielona karta, wizyta u lekarza, badania, wreszcie skierowanie na chemię. Przekonaliśmy się jakie trudne jest czekanie, najpierw na wyniki wycinka, teraz na chemię, bo miejsc na oddziale chwilowo nie ma. Zaczynamy doceniać każdy spokojny dzień, każdą chwilę bez myślenia o najgorszym. Ale o tym dość, nie ma co biadać, trzeba się trzymać i już.
 Napisałam o swoich przeżyciach nie dlatego aby użalać się przed Wami, dlatego piszę, aby zwrócić Waszą uwagę na choroby w rodzinie, bo nowotwory są przeważnie dziedziczne. Mąż mój, oba swoje ma po dziadku, nawet w identycznej kolejności, moja córka po mnie. Warto wiedzieć na co chorowali dziadkowie, w wielu przypadkach można zapobiec nieszczęściu.
  Życzę wszystkim dużo dobrego zdrowia, bo ono jest najważniejsze dla spokoju i szczęścia w rodzinie. Najserdeczniej Was pozdrawiam i proszę wybaczyć, że rzadko tu bywam.


środa, 12 grudnia 2018

Serdeczne życzenia

 


 Drodzy Przyjaciele. Składam Wam najlepsze życzenia na każdy dzień starego i Nowego Roku, aby Wasze życie było szczęśliwe nie tylko od święta. 
   Moja przerwa na blogu wiąże się z kłopotami zdrowotnymi w rodzinie. Musimy walczyć i pokonać trudne dni. Najserdeczniej pozdrawiam. Lotka.